Powódź z deszczu
03.09.2010
, aktualizacja: 02.09.2010 17:52
W Wąchocku woda wdarła się na ponad sto posesji. W Starachowicach zalało zakłady produkcyjne, a w Marzyszu domy
ZOBACZ TAKŻE
- Bracia z bronią palną i szafą do uprawy konopi (03-09-10, 11:31)
- 98-latka zginęła w pożarze (03-09-10, 09:19)
- Nie ma takiej drugiej szkoły (03-09-10, 09:00)
- Znów kłopoty w sprawie Ziobrów (03-09-10, 08:00)
- Próba fontanny na nowym Rynku (02-09-10, 21:00)
- Doniesienie Lipca na Palikota odrzucone (03-09-10, 20:00)
SERWISY
W Wąchocku wszyscy powtarzają, że jak żyją, czegoś takiego nie widzieli. Woda, która wylała się z przepełnionego zbiornika retencyjnego i rzeki Kamiennej, zalała posesje położone przy ul. Starachowckiej, Błonie, Nadrzecznej, Partyzanckiej i św. Rocha. Większość mieszkańców wywiozła zwierzęta w bezpieczne miejsce, a sami zostali, by pilnować domów. Kilka osób, którym woda wdarła się do mieszkań, zostało ewakuowanych. Wśród nich Agnieszka Kozieł z dwiema córkami i synem. - Nasz dom znajduje się na końcu ul. Błonia. Rano woda pojawiła się na podwórko, teraz jest w całym domu. Musieliśmy uciekać - mówi kobieta.
Przy ul. Błonia mieszka też Stanisław Krakowiak. - Zabezpieczyłem posesję workami z piaskiem, łopatą wylewam wodę z podwórka na ulicę. Mieszkam tu 30 lat, ale takiej wody nie widziałem. Nigdy nie podeszła tak blisko domów - opowiada mężczyzna.
Władze Wąchocka dla ewakuowanych przygotowały miejsca w szkole podstawowej. Dziś lekcje nie odbędą się. - Zalane są dwa mosty na rzece Kamiennej, więc trudno dostać się z jednej części miasta do drugiej. Nie chcemy narażać dzieci na niebezpieczeństwo. Normalnie będą się natomiast odbywały zajęcia w gimnazjum - mówi Jarosław Samela, burmistrz Wąchocka.
Kamienna zalała też drogę nr 42 z Wąchocka do Starachowic. Ruch w tym miejscu był utrudniony. - Niesamowicie duża ilość wody spłynęła do nas ze zbiorników z Rejowa, Suchedniowa i Mostek. Nasz nie był w stanie tego przyjąć. Ale dzień, dwa i powinna wrócić do koryta. Oczywiście pod warunkiem, że nie będzie już padało - mówi Samela.
Przez cały dzień strażacy pomagali wczoraj zabezpieczać posesje oraz podwyższali wały nie tylko w Wąchocku, ale też w Starachowicach. - Tu również zalanych zostało kilka ulic położonych przy rzecze. Podtopione zostały domy, zakłady produkcyjne i urząd skarbowy. Póki co nie ma jednak potrzeby ewakuacji - twierdzi Marek Kaczmarczyk, komendant Powiatowej Straży Pożarnej w Starachowicach.
Rano zagrożony był też podkielecki Marzysz oraz Daleszycach. - W Sukowie i Daleszycach nie ma dojazdu do kilku domów, bo naokoło jest woda. W Marzyszu zalane są trzy posesje, w domach jest około pół metra wody. Jeden dom mamy zalany także w Daleszycach - wyliczał Wojciech Furmanek, burmistrz Daleszyc.
Poszkodowani mieszkańcy Marzysza podejrzewają, że powódź dotknęła ich, bo ze zbiorników w Borkowie i Cedzynie spuszczano wodę i wylała płynąca przez wieś Belnianka. - Podtopienia są wynikiem tylko i wyłącznie intensywnych opadów. Borków jest bezobsługowy - mówi Janusz Kubiakowski, dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Melioracji Urządzeń Wodnych.
O północy, gdy przez Daleszyce przechodziła fala kulminacyjna, w punkcie pomiarowym na moście poziom Belnianki wynosił aż 3,7 metra. - Ta duża fala nie pomieściła się w Borkowie, zalew nie był w stanie jej przyjąć - podkreśla Furmanek.
Wczoraj po południu wylała także Bobrza, zalewając drogę w Górkach Szczukowskich. - Zablokowana jest ul. Piekoszowska w kierunku Piekoszowa. Policja kieruje ruch objazdem ul. Krakowską przez Białogon - informowała po południu Anna Ciulęba.
Przy ul. Błonia mieszka też Stanisław Krakowiak. - Zabezpieczyłem posesję workami z piaskiem, łopatą wylewam wodę z podwórka na ulicę. Mieszkam tu 30 lat, ale takiej wody nie widziałem. Nigdy nie podeszła tak blisko domów - opowiada mężczyzna.
Władze Wąchocka dla ewakuowanych przygotowały miejsca w szkole podstawowej. Dziś lekcje nie odbędą się. - Zalane są dwa mosty na rzece Kamiennej, więc trudno dostać się z jednej części miasta do drugiej. Nie chcemy narażać dzieci na niebezpieczeństwo. Normalnie będą się natomiast odbywały zajęcia w gimnazjum - mówi Jarosław Samela, burmistrz Wąchocka.
Kamienna zalała też drogę nr 42 z Wąchocka do Starachowic. Ruch w tym miejscu był utrudniony. - Niesamowicie duża ilość wody spłynęła do nas ze zbiorników z Rejowa, Suchedniowa i Mostek. Nasz nie był w stanie tego przyjąć. Ale dzień, dwa i powinna wrócić do koryta. Oczywiście pod warunkiem, że nie będzie już padało - mówi Samela.
Przez cały dzień strażacy pomagali wczoraj zabezpieczać posesje oraz podwyższali wały nie tylko w Wąchocku, ale też w Starachowicach. - Tu również zalanych zostało kilka ulic położonych przy rzecze. Podtopione zostały domy, zakłady produkcyjne i urząd skarbowy. Póki co nie ma jednak potrzeby ewakuacji - twierdzi Marek Kaczmarczyk, komendant Powiatowej Straży Pożarnej w Starachowicach.
Rano zagrożony był też podkielecki Marzysz oraz Daleszycach. - W Sukowie i Daleszycach nie ma dojazdu do kilku domów, bo naokoło jest woda. W Marzyszu zalane są trzy posesje, w domach jest około pół metra wody. Jeden dom mamy zalany także w Daleszycach - wyliczał Wojciech Furmanek, burmistrz Daleszyc.
Poszkodowani mieszkańcy Marzysza podejrzewają, że powódź dotknęła ich, bo ze zbiorników w Borkowie i Cedzynie spuszczano wodę i wylała płynąca przez wieś Belnianka. - Podtopienia są wynikiem tylko i wyłącznie intensywnych opadów. Borków jest bezobsługowy - mówi Janusz Kubiakowski, dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Melioracji Urządzeń Wodnych.
O północy, gdy przez Daleszyce przechodziła fala kulminacyjna, w punkcie pomiarowym na moście poziom Belnianki wynosił aż 3,7 metra. - Ta duża fala nie pomieściła się w Borkowie, zalew nie był w stanie jej przyjąć - podkreśla Furmanek.
Wczoraj po południu wylała także Bobrza, zalewając drogę w Górkach Szczukowskich. - Zablokowana jest ul. Piekoszowska w kierunku Piekoszowa. Policja kieruje ruch objazdem ul. Krakowską przez Białogon - informowała po południu Anna Ciulęba.
- 30 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Powódź z deszczu
wichrowy
03.09.10, 12:09
To są znaki czasu. Te konkursy golizny, bezwstyd i seksizm czyli Sodoma i Gomora muszi się skończyć»
-
Powódź z deszczu
szoferek1
04.09.10, 13:22
Pan Dziwisz dał działkę swoją, a nie kościelną.On ją prawdopodobnie dostał od rodziców swojej żony w posagu na nową drogę życia.Co w tym dziwnego że ją podarował.A ile dotychczas jemu »
-
Powódź z deszczu
aleksander440
06.09.10, 09:40
A jak wyglada sytuacja w kazdej gminie w Polsce z rowami melioracyjnymi na lakach przy polach >>??Kiedys o to dbano a teraz sluzby za to odpowiedzialne umywaja rece i kase biora za »
Najczęściej czytane24 htydzień








więcej zdjęć
