Niezwykłe celtyckie znalezisko w lesie koło Beszowej
16.11.2010
, aktualizacja: 16.11.2010 12:48
Świetnie zachowany miecz celtycki sprzed ponad dwóch tysięcy lat znalazł przypadkowo miłośnik przyrody w lesie koło Beszowej. W poniedziałek przekazał go konserwatorowi zabytków. - To absolutna archeologiczna rewelacja, a zachowanie znalazcy zasługuje na pochwałę - cieszą się naukowcy.
ZOBACZ TAKŻE
- Wyborczy sondaż "Gazety". Lubawski na trzecią kadencję (16-11-10, 19:38)
- 700 m kw. za 1,3 mln zł. Trójkąt nadgryziony, ale bez emocji (16-11-10, 13:32)
- Marsz w obronie zwierząt (16-11-10, 11:29)
- Sondaż o prezydenturze Wojciecha Lubawskiego. Dobry gospodarz (16-11-10, 01:00)
- Wstrzymana budowa ul. Kaczyńskiego. Podwórko odbiorą siłą (16-11-10, 04:00)
- Jak KCK pomogło kandydatowi prezydenta (16-11-10, 03:00)
- Wojciech Lubawski: Marzę o koalicji z PO i PiS [WYWIAD] (15-11-10, 20:00)
SERWISY
Krzysztof Bolon jest absolwentem krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, a jedną z jego pasji jest przyroda. Kilka dni temu wybrał się do lasu w okolicach Beszowej, gdzie mieszka jego rodzina.
- W pewnym momencie zobaczyłem, że na leśnej drodze rozjechanej przez maszyny pracujące przy wycince drzew coś wystaje z ziemi - opowiada. Gdy wyjmował znalezisko odpadły przerdzewiałe elementy pochwy i okazało się, że jest w niej miecz. - Wiedziałem co to jest, ale nie potrafiłem nic więcej stwierdzić na ten temat - relacjonuje Bolon.
Zaczął szukać jakiś informacji, ale niewiele to dało.
Sytuację wyjaśnił dopiero Artur Troncik, pasjonat historii, którego firma od lat pomaga archeologom w badaniach naukowych. - Od razu zorientowałem się, że miecz ma olbrzymią wartość historyczną i potrzebna jest szybka konserwacja - mówi Troncik.
O niezwykłym znalezisku poinformował Marcina Rudnickiego, archeologa prowadzącego badania celtów na Ponidziu. Ten nie miał żadnych wątpliwości. - To bardzo cenne znalezisko. W kraju znamy nie więcej jak dziesięć mieczy z tego okresu. Ten, co ciekawe nie jest złamany, a na dodatek znaleziono go w lesie, czyli miejscu gdzie badania archeologiczne są bardzo rzadko prowadzone - mówi Rudnicki, archeolog z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. - Tym większe wyrazy szacunku należą się panu Krzysztofowi, że tak pięknie się zachował przekazując go odpowiednim służbom - podkreśla.
W poniedziałek miecz dotarł do świętokrzyskiego urzędu ochrony zabytków. I trzeba przyznać, że robi wrażenie. Ma prawie 70 centymetrów długości i ozdobną głowicę przy rękojeści. Świetnie zachowała się też pochwa zrobiona z cienkiej blachy i umieszczony na niej ornament. - To wyjątkowo misterna robota, ornament zrobiony jest z drobnych prętów. Niektóre z nich są dodatkowo karbowane - mówi Andrzej Przychodni, archeolog z wojewódzkiego urzędu ochrony zabytków.
Wyjaśnia, że to miecz celtycki z pierwszego wieku przed naszą erą. Takich używali wojownicy walczący z konia.
- A stan w jakim się zachował to absolutna rewelacja. Takie miecze po śmierci wojownika zazwyczaj były łamane i w takim kształcie najczęściej je znajdowano. Tymczasem tu widać, że miecz przeszedł przez stos ciałopalny, ale go nie złamano. Przyznam, że to intrygująca zagadka - mówi Przychodni.
Dodaje, że znalezisko pochodzi albo z grobu Celta, który zamieszkiwał dzisiejsze Ponidzie, albo został zrabowany Celtom przez germanów z tzw. kultury przeworskiej. - Ale Germanowie w tym okresie też mieli w zwyczaju łamać miecze, takie praktyki przejęli właśnie od Celtów, więc ta wersja też nie wyjaśnia dlaczego miecz był w całości. Ale Celtowie od II wieku przed naszą erą zmienili grzebania swoich zmarłych, nie wiemy jak one wyglądały, bo nie ma archeologicznych śladów - dodaje Rudnicki.
Miecz za kilka dni trafi do konserwacji. A świętokrzyski konserwator zabytków wystąpi do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o przyznanie nagrody dla znalazcy - To postawa godna pochwały. Przecież częściej mamy sygnały, że zabytki archeologiczne raczej giną - mówi Janusz Cedro, wojewódzki konserwator zabytków.
- Nawet nie myślałem, żeby się inaczej zachować. Gdy tylko dowiedziałem się o jego wartości, wiedziałem, że ten miecz powinien trafić w ręce naukowców - mówi Krzysztof Bolon.
marcin.sztandera@kielce.agora.pl
- W pewnym momencie zobaczyłem, że na leśnej drodze rozjechanej przez maszyny pracujące przy wycince drzew coś wystaje z ziemi - opowiada. Gdy wyjmował znalezisko odpadły przerdzewiałe elementy pochwy i okazało się, że jest w niej miecz. - Wiedziałem co to jest, ale nie potrafiłem nic więcej stwierdzić na ten temat - relacjonuje Bolon.
Zaczął szukać jakiś informacji, ale niewiele to dało.
Sytuację wyjaśnił dopiero Artur Troncik, pasjonat historii, którego firma od lat pomaga archeologom w badaniach naukowych. - Od razu zorientowałem się, że miecz ma olbrzymią wartość historyczną i potrzebna jest szybka konserwacja - mówi Troncik.
O niezwykłym znalezisku poinformował Marcina Rudnickiego, archeologa prowadzącego badania celtów na Ponidziu. Ten nie miał żadnych wątpliwości. - To bardzo cenne znalezisko. W kraju znamy nie więcej jak dziesięć mieczy z tego okresu. Ten, co ciekawe nie jest złamany, a na dodatek znaleziono go w lesie, czyli miejscu gdzie badania archeologiczne są bardzo rzadko prowadzone - mówi Rudnicki, archeolog z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. - Tym większe wyrazy szacunku należą się panu Krzysztofowi, że tak pięknie się zachował przekazując go odpowiednim służbom - podkreśla.
W poniedziałek miecz dotarł do świętokrzyskiego urzędu ochrony zabytków. I trzeba przyznać, że robi wrażenie. Ma prawie 70 centymetrów długości i ozdobną głowicę przy rękojeści. Świetnie zachowała się też pochwa zrobiona z cienkiej blachy i umieszczony na niej ornament. - To wyjątkowo misterna robota, ornament zrobiony jest z drobnych prętów. Niektóre z nich są dodatkowo karbowane - mówi Andrzej Przychodni, archeolog z wojewódzkiego urzędu ochrony zabytków.
Wyjaśnia, że to miecz celtycki z pierwszego wieku przed naszą erą. Takich używali wojownicy walczący z konia.
- A stan w jakim się zachował to absolutna rewelacja. Takie miecze po śmierci wojownika zazwyczaj były łamane i w takim kształcie najczęściej je znajdowano. Tymczasem tu widać, że miecz przeszedł przez stos ciałopalny, ale go nie złamano. Przyznam, że to intrygująca zagadka - mówi Przychodni.
Dodaje, że znalezisko pochodzi albo z grobu Celta, który zamieszkiwał dzisiejsze Ponidzie, albo został zrabowany Celtom przez germanów z tzw. kultury przeworskiej. - Ale Germanowie w tym okresie też mieli w zwyczaju łamać miecze, takie praktyki przejęli właśnie od Celtów, więc ta wersja też nie wyjaśnia dlaczego miecz był w całości. Ale Celtowie od II wieku przed naszą erą zmienili grzebania swoich zmarłych, nie wiemy jak one wyglądały, bo nie ma archeologicznych śladów - dodaje Rudnicki.
Miecz za kilka dni trafi do konserwacji. A świętokrzyski konserwator zabytków wystąpi do ministra kultury i dziedzictwa narodowego o przyznanie nagrody dla znalazcy - To postawa godna pochwały. Przecież częściej mamy sygnały, że zabytki archeologiczne raczej giną - mówi Janusz Cedro, wojewódzki konserwator zabytków.
- Nawet nie myślałem, żeby się inaczej zachować. Gdy tylko dowiedziałem się o jego wartości, wiedziałem, że ten miecz powinien trafić w ręce naukowców - mówi Krzysztof Bolon.
marcin.sztandera@kielce.agora.pl
- 66 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
109 głosów
-
Niezwykłe celtyckie znalezisko w lesie koło Bes...
patatajmiauhau
16.11.10, 08:26
"- Wiedziałem, że co to jest, ale nie potrafiłem nic więcej powiedzieć na ten temat - relacjonuje Bolon."Nie ma dnia, a dokładniej to prawie nie ma notki bez językowych wpadek towarzyszy z»
-
Rycerz mężnie rozprawił się z bandą złomiarzy
stary.gniewny
16.11.10, 10:05
ale potem zmarł od ran.»
-
Artur Troncik i mgr Marcin Rudnicki
danieleasy
02.01.11, 19:38
Gość portalu: w imieniu (?), niezbyt oczytany w literaturze fachowej, odniusl sie tylko do opracowania Pani Prof. Teresy Dąbrowskiej, cytując wręcz obszerne jego fragmenty. Udzielając »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...




więcej zdjęć
