Szpital w Opatowie łakomym kąskiem. Jest pięć ofert
2009-11-13
, aktualizacja: 13.11.2009 19:04
Pięć firm chce przejąć szpital w Opatowie. O tym, że to dobra decyzja, przekonują na razie pracowników lecznicy.
ZOBACZ TAKŻE
- Centrum monitoringu czeka na sprzęt (14-11-09, 14:00)
- Zwycięzca wycofał się z remontu Rynku (14-11-09, 13:00)
- Poseł pyta o szkolne egzaminy. Wynik tajny czy jawny (14-11-09, 13:00)
- Gigantyczny pomnik stanie pod Chęcinami? (14-11-09, 09:00)
- Tydzień z głowy. Zimny prysznic na kieleckim Rynku (14-11-09, 08:00)
- Pierwszy sponsor harcerskiego jachtu (14-11-09, 04:00)
- Najpiękniejsze psy na kieleckim wybiegu (14-11-09, 01:00)
- Komentarz Piotra Burdy (13-11-09, 19:42)
- Wypadek na Raszówce. Dwie osoby ranne (13-11-09, 19:32)
- Pijany kierowca wjechał w radiowóz (13-11-09, 19:31)
- Zainteresowanie wydzierżawieniem szpitala przeszło nasze oczekiwania. Baliśmy się, że nikt się nie zgłosi - przyznaje Gustawa Saramański, wicestarosta opatowski. Pod koniec września powiatowi radni zdecydowali o wydzierżawieniu placówki prywatnej spółce. Nowy zarządca przejąłby kontrakt z NFZ-etem, a powiat spłaciłby blisko czteromilionowy dług placówki. Dzierżawca musiałby też dokończyć budowę nowego budynku szpitala, którego nie można oddać od 19 lat. Prace wyceniono na prawie 40 mln zł.
Zgłosiło się pięć firm, w tym m.in. ArtMedik, która dzierżawi już szpital w Jędrzejowie. Są też zajmujące się restrukturyzacją placówek służby zdrowia Szpitale Polskie czy Prywatna Przychodnia Lekarska, dzierżawca szpitala w podczęstochowskiej Blachowni.
Przeciwni przekształceniu szpitala w spółkę wciąż są jego pracownicy. Dlatego potencjalni kontrahenci próbują ich przekonać do zmiany zdania. - Wiadomo, że teraz będą chcieli się zareklamować. Na razie do pomysłu odnosimy się sceptycznie - podkreśla reprezentująca związki zawodowe Bożena Dróżdż.
Wicestarostwa też chce rozmawiać z pracownikami szpitala. - Dwa z siedmiu związków zawodowych już ustąpiły. Mam nadzieję że kolejne dołączą do nich. Być może zawieziemy pracowników do któregoś ze szpitali prowadzonych przez te firmy i pokażemy, że lecznice zyskały na przekształceniu - mówi Saramański.
Zgłosiło się pięć firm, w tym m.in. ArtMedik, która dzierżawi już szpital w Jędrzejowie. Są też zajmujące się restrukturyzacją placówek służby zdrowia Szpitale Polskie czy Prywatna Przychodnia Lekarska, dzierżawca szpitala w podczęstochowskiej Blachowni.
Przeciwni przekształceniu szpitala w spółkę wciąż są jego pracownicy. Dlatego potencjalni kontrahenci próbują ich przekonać do zmiany zdania. - Wiadomo, że teraz będą chcieli się zareklamować. Na razie do pomysłu odnosimy się sceptycznie - podkreśla reprezentująca związki zawodowe Bożena Dróżdż.
Wicestarostwa też chce rozmawiać z pracownikami szpitala. - Dwa z siedmiu związków zawodowych już ustąpiły. Mam nadzieję że kolejne dołączą do nich. Być może zawieziemy pracowników do któregoś ze szpitali prowadzonych przez te firmy i pokażemy, że lecznice zyskały na przekształceniu - mówi Saramański.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
-
Szpital w Opatowie łakomym kąskiem. Jest pięć o...
mmiastowy
14.11.09, 09:36
Jak to jest, że prywatnemu się zawsze opłaca, a państwowemu - nigdy? Przecieżgdyby prywatny szpital był złym biznesem, czyli przynoszącym same straty, niepojawiliby się chętni do przejęcia? »
Najczęściej czytane24 htydzień



