Bank Tkanek w Morawicy będzie pobierał zdrowe łąkotki
27.07.2010
, aktualizacja: 26.07.2010 20:08
A wszystko po to, by całym kraju można było ratować uszkodzone stawy kolanowe. - To przyszłość ortopedii - cieszy się konsultant wojewódzki z tej dziedziny.
ZOBACZ TAKŻE
- Kłopot z podlewaniem. Boisko zabiera wodę z kranów (27-07-10, 08:00)
- Jest pozwolenie na budowę ul. Świętokrzyskiej. Będą korki (27-07-10, 07:00)
- Kościoły otwarte dla niepełnosprawnych. Poza katedrą (27-07-10, 04:00)
- Kielecki bazar przy Seminaryjskiej już mniej miejski (26-07-10, 22:00)
- Pękające kurtyny na parkingu. To wandal, nie naprężenia (26-07-10, 21:00)
SERWISY
- Wzięliśmy udział w ogłoszonym przez Ministerstwo Zdrowia konkursie związanym z programem "Polgraf" i właśnie dowiedzieliśmy się, że zostalismy zakwalifikowani - mówi Robert Mazur, kierownik Banku Tkanek w Morawicy, który podlega Regionalnemu Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Kielcach. "Polgraf" to Narodowy Program Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej na lata 2010-2014. Placówka z Morawicy zgłosiła się do jednego z jego zadań - wdrożenia meody przeszczepania łąkotki - i jako jedna z trzech w kraju otrzymała dofinansowanie, blisko 100 tys. zł. Zakwalifikowały się jeszcze Krajowe Centrum Bankowania Tkanek i Komórek w Warszawie oraz FRK Homograft z Zabrza.
To dobra wiadomość dla osób aktywnych fizycznie oarz ściśle związanych ze sportem. - Łąkotki to takie elementy w stawach kolanowych, które czasami ulegają zniszczeniu i lekarze muszą je usunąć - wyjaśnia Mazur. - Przez pewien czas taka osoba funkcjonuje normalnie, ale potem brak łąkotki może doprowadzić do zmian zwyrodnieniowych - dodaje Wojciech Armański, zastępca ordynatora oodziału ortopedii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego na kieleckim Czarnowie.
Dzięki udziałowi w narodowym programie Bank Tkanek pobierał będzie łąkotki od osób zmarłych. Dawca musi być w miarę młody i mieć zdrowy staw kolanowy. Takie łąkotki będą mogły być przeszczepione osobom, które ją straciły lub mają ją poważnie uszkodzoną.
- To przyszłość ortopedii. Ta dziedzina coraz częściej nastawiona jest na odtworzenie brakujących elementów - komentuje Stefan Podesek, ordynator oddziału ortopedii dla dorosłych w Specjalistycznym Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym "Górka" w Busku-Zdroju, wojewódzki konsultant z dziedziny ortopedii.
W Świętokrzyskiem zabiegi na łąkotkach wykonywane są szpitalach powiatowych w Busku-Zdroju i Starachowicach oraz właśnie na Czarnowie i w "Górce". W tej ostatniej placówce rocznie jest ok. 300 artroskopii związanych z łąkotkami. - Za wszelką cenę staramy się ich nie usuwać. Naprawdę w niewielu przypadkach decydujemy się na taki krok - opowiada Podesek.
Dotychczas pacjenci, którym usunięto łąkotki, byli praktycznie pozbawieni pomocy. I choć na całym świecie lekarze od lat przeszczepiają te elementy kolana, to u nas nie stosowano do tej pory tej metody. W sporadycznych przypadkach udawało się pozyskać łąkotki zza granicy i przeszczepiać je w Polsce.
Stefan Podesek nie ma wątpliwości, że teraz więcej pacjentów będzie mogło skorzystać z tej metody. - Teoretycznie po przeszczepie taki pacjent będzie mógł wrócić do pełnej sprawności. Niestety, żadna metoda nie jest pozbawiona ryzyka - tłumaczy.
Nie ustalono jeszcze, w których szpitalach odbywać się będą przeszczepy. - Oczywiście będziemy zaopatrywać cały kraj, ale szczególnie zależy nam na współpracy ze świętokrzyskimi szpitalami, czyli "Górkę" i Czarnów - wylicza Mazur. Rocznie w Morawicy pobieranych będzie 15-20 łąkotek. - Zanim zaczną być przeszczepiane musimy opracować procedury związane m.in. z przechowywaniem i transportowaniem. Minie jeszcze trochę czasu zanim chorzy będą mogli z tego skorzystać - tłumaczy Mazur.
Na całym świecie lekarze przeszczepiający łąkotki mają dobre wyniki. - Ale oni mają na koncie już sporo takich zabiegów. U nas będą to dopiero początki, minie trochę czasu zanim nauczymy się to robić - podkreśla Podesek.
angelina.kosiek@kielce.agora.pl
To dobra wiadomość dla osób aktywnych fizycznie oarz ściśle związanych ze sportem. - Łąkotki to takie elementy w stawach kolanowych, które czasami ulegają zniszczeniu i lekarze muszą je usunąć - wyjaśnia Mazur. - Przez pewien czas taka osoba funkcjonuje normalnie, ale potem brak łąkotki może doprowadzić do zmian zwyrodnieniowych - dodaje Wojciech Armański, zastępca ordynatora oodziału ortopedii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego na kieleckim Czarnowie.
Dzięki udziałowi w narodowym programie Bank Tkanek pobierał będzie łąkotki od osób zmarłych. Dawca musi być w miarę młody i mieć zdrowy staw kolanowy. Takie łąkotki będą mogły być przeszczepione osobom, które ją straciły lub mają ją poważnie uszkodzoną.
- To przyszłość ortopedii. Ta dziedzina coraz częściej nastawiona jest na odtworzenie brakujących elementów - komentuje Stefan Podesek, ordynator oddziału ortopedii dla dorosłych w Specjalistycznym Szpitalu Ortopedyczno-Rehabilitacyjnym "Górka" w Busku-Zdroju, wojewódzki konsultant z dziedziny ortopedii.
W Świętokrzyskiem zabiegi na łąkotkach wykonywane są szpitalach powiatowych w Busku-Zdroju i Starachowicach oraz właśnie na Czarnowie i w "Górce". W tej ostatniej placówce rocznie jest ok. 300 artroskopii związanych z łąkotkami. - Za wszelką cenę staramy się ich nie usuwać. Naprawdę w niewielu przypadkach decydujemy się na taki krok - opowiada Podesek.
Dotychczas pacjenci, którym usunięto łąkotki, byli praktycznie pozbawieni pomocy. I choć na całym świecie lekarze od lat przeszczepiają te elementy kolana, to u nas nie stosowano do tej pory tej metody. W sporadycznych przypadkach udawało się pozyskać łąkotki zza granicy i przeszczepiać je w Polsce.
Stefan Podesek nie ma wątpliwości, że teraz więcej pacjentów będzie mogło skorzystać z tej metody. - Teoretycznie po przeszczepie taki pacjent będzie mógł wrócić do pełnej sprawności. Niestety, żadna metoda nie jest pozbawiona ryzyka - tłumaczy.
Nie ustalono jeszcze, w których szpitalach odbywać się będą przeszczepy. - Oczywiście będziemy zaopatrywać cały kraj, ale szczególnie zależy nam na współpracy ze świętokrzyskimi szpitalami, czyli "Górkę" i Czarnów - wylicza Mazur. Rocznie w Morawicy pobieranych będzie 15-20 łąkotek. - Zanim zaczną być przeszczepiane musimy opracować procedury związane m.in. z przechowywaniem i transportowaniem. Minie jeszcze trochę czasu zanim chorzy będą mogli z tego skorzystać - tłumaczy Mazur.
Na całym świecie lekarze przeszczepiający łąkotki mają dobre wyniki. - Ale oni mają na koncie już sporo takich zabiegów. U nas będą to dopiero początki, minie trochę czasu zanim nauczymy się to robić - podkreśla Podesek.
angelina.kosiek@kielce.agora.pl
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...





