Radni się zgodzili. Miasto może sprzedać Szpital Kielecki

Angelina Kosiek
09.06.2011 , aktualizacja: 09.06.2011 18:43
A A A Drukuj
Szpital Kielecki może zostać sprzedany, ale miasto będzie też namawiało do przejęcia lecznicy marszałka województwa. Radni zgodzili się w czwartek na propozycję władz Kielc, zdecydował głos SLD.

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
- W optymistycznym wariancie szpital pod nowymi rządami zacznie działać od początku przyszłego roku - ocenia Tadeusz Sayor, wiceprezydent Kielc. Za zgodą na sprzedaż należącego dotychczas do miasta Szpitala Kieleckiego, głosowało w czwartek 14 radnych: 7 z Porozumienia Samorządowego, 3 z PO (Agata Wojda, Katarzyna Zapała i Jarosław Machnicki), 3 z SLD (Jan Gierada, Alicja Obara i Stanisław Rupniewski) oraz niezależny Robert Siejka. Przeciw było 10 radnych (5 z PiS, po dwie z SLD i PSL i jedna z PO), od głosu wstrzymała się Joanna Winiarska z PO.

Było to drugie podejście do sprzedaży Szpitala Kieleckiego. Miasto zdecydowało się szukać inwestora, bo nie jest w stanie zainwestować około 20 mln zł. Na sesji 19 maja wniosek poparło tylko 10 radnych, 14 było przeciw. Teraz Obara, Rupniewski i Siejka zmienili zdanie i poparli sprzedaż.

I tym razem głosowanie poprzedziła kilkugodzinna, burzliwa dyskusja. Pretensje do władz miasta miał radny PSL Stanisław Góźdź, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. - Czy to nie przypadek, że nie głosowałem za sprzedażą szpitala, a teraz miasto kazało mi płacić 1,2 mln zł podatku od gruntu? Prosiłem o rozłożenie tych pieniędzy na raty - pytał.

- Umorzenia i odroczenia były regułą, teraz się nie dało. Ale jeśli będziemy musieli inwestować w szpital, to następnych umorzeń nie będzie - odpowiedział wiceprezydent Andrzej Sygut.

Na sesję przyszła grupa lekarzy ze Szpitala Kieleckiego. Wywiesili transparent: "Kochamy Szpital Kielecki. A ty?". - Chcemy, żeby miasto było właścicielem szpitala. Wszystko jeszcze da się zmienić, potrzeba dobrej woli i pieniędzy - mówiła Grażyna Pazera. - Komentarz da życie - stwierdziła po głosowaniu.

Zastanawiano się, jak potoczą się losy szpitala. - To może przeprowadźmy referendum, będziemy mieć wiarygodny sondaż - zaproponował radny PiS Mariusz Goraj.

- Mogę tylko żałować, że w poprzedniej kadencji PiS nie miał takich wątpliwości, kiedy decydowali o przekazaniu pieniędzy na Koronę - skwitował Robert Siejka.

Wróciła propozycja, by próbować przekonać do przejęcia szpitala przez marszałka województwa. - Jest furtka w tej sprawie, dlatego proponuję zdjąć ten punkt z porządku obrad i jak najszybciej doprowadzić do spotkania z zarządem województwa - mówił Jan Gierada.

Radni nawiązywali do trudnej sytuacji lecznicy. Po konflikcie z prezes Grażyną Zabielską z pracy odeszło ośmiu internistów. Oddział wewnętrzny zawiesił działalność, a pacjenci tłoczą się w innych lecznicach. - Sytuacja ta zagraża życiu i zdrowiu mieszkańców. Dziś dostałem pismo od dwunastu moich lekarzy z oddziału ratunkowego i wewnętrznego, że nie chcą brać za to wszystko odpowiedzialności - mówił Gierada, dyrektor wojewódzkiego szpitala zespolonego.

- Zastanówmy się wspólnie, jak pomóc temu szpitalowi. Prywatyzacja nie jest dobrym wyjściem - podkreślał Góźdź. Lekarze na sali bili mu brawo.

Radni zgodzili się na sprzedaż spółki, wyposażenie i budynki pozostaną własnością miasta. - Zlecimy wycenę i szukamy inwestora. Będziemy działać dwutorowo, bo może uda się namówić do przejęcia szpitala przez marszałka - stwierdził wiceprezydent Sayor.

angelina.kosiek@kielce.agora.pl

Podziel się

  • 49 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • Lubawski, Wojtek ...ole!! spoconyrysiek 09.06.11, 20:45

    tak sie goli, tak sie goli szpitale!! i ludzie wezta sie wreszcie za treningi, bo w tym miescie jest zakaz chorowania. uleczo nas bez skalpela. lubawski.4kadencja.pl»

  • Radni się zgodzili. Miasto może sprzedać Szpita... spoconyrysiek 10.06.11, 09:56

    ja mam pomysła jak uratować szpital! trza sprzedać wąsy Lubawskiego za 20 milionów lub więcej. oferta obejmowalaby publiczne golonko, najlepiej przy tym nowiuteńkim pręgierzyku. moze sie »

  • Radni się zgodzili. Miasto może sprzedać Szpita... sygitoyo 18.06.11, 17:29

    Dlaczego o naszym zdrowiu i życiu / sprawne funkcjonowanie szpitala położonego w centrum miasta/ decydują koniunturalne układy w radzie miasta "głosy"a nie realne potrzeby 200 000 ludzi,»