NFZ ostrzega: Nie dopłacajcie dentystom do plomb
12.07.2011
, aktualizacja: 11.07.2011 18:44
Leczą zęby w ramach kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia, ale proponują dopłaty do lepszych plomb czy protez. - To wbrew prawu - podkreśla Narodowy Fundusz Zdrowia. I zapowiada, że takie sprawy kierować będą do prokuratury
ZOBACZ TAKŻE
- Z jednej partii jednym autem. "To nie kampania" (12-07-11, 06:00)
- Liceum już bez poety. W Klimontowie wycięli Jasieńskiego (12-07-11, 09:30)
- Po tragediach na kieleckiej Kadzielni. Omijajcie zabójcze szlaki (12-07-11, 07:00)
- Kolejne historyczne kamienice w Kielcach do wyburzenia (12-07-11, 06:00)
- MSWiA zgodziło się na budowę miasteczek ruchu (12-07-11, 05:00)
SERWISY
- Idąc do stomatologa pacjent albo korzysta w całości ze świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, albo w całości płaci z własnej kieszeni. Wbrew prawu jest dopłacanie, na przykład do plomb lepszej jakości - podkreśla Beata Szczepanek, rzeczniczka świętokrzyskiego oddziału NFZ-etu.
Ostatnio do Funduszu docierały informacje, że pacjenci dopłacali dentystom za plombę albo protezę lepszej jakości. - Kilka lat temu rzeczywiście była taka możliwość, ale teraz to ograniczono. I lekarze doskonale wiedzą o tych zasadach - podkreśla Szczepanek.
Dopłacanie przez pacjentów do usług stomatologicznych zniesiono m.in. dlatego, że część gabinetów podwójnie brało pieniądze: od NFZ-etu oraz od chorego. Część z nich zgłaszało do płatnika, że wyleczyło cały ząb i założyło plombę, a tymczasem koszty wypełnienia pokrywał sam pacjent. - To było wprowadzanie w błąd. Teraz takie praktyki są niezgodne z prawem, dlatego jeśli ktoś je do nas zgłosi oficjalnie, będziemy musieli złożyć doniesienie do prokuratury - zapowiada rzeczniczka.
Anna Dąbrowska-Krzak, konsultant wojewódzki ze stomatologii zachowawczej z endodoncją przyznaje, że przepisy zmieniono również po apelach samych lekarzy. - W tej sprawie spierały się dwie strony: stomatolodzy, którzy mieli podpisane umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, oraz ci z prywatnych gabinetów. Ta druga grupa była stratna, ponieważ więcej osób chciało się leczyć w gabinetach finansowanych przez Fundusz i dopłacać do materiałów lepszej jakości - tłumaczy. Dodaje, że różnice w cenach między tymi dwoma rodzajami gabinetów stomatologicznych, nie były duże. - Dwa, trzy lata temu dokładnie analizowałam sytuację. Plomba w prywatnym gabinecie kosztowała około 80 zł, podczas gdy do umowy z NFZ-etem pacjent dopłacał jakieś 60 zł - wylicza Dąbrowska-Krzak.
Zdaniem konsultant wojewódzkiej pacjenci i lekarze muszą przestrzegać prawa i wybrać którąś z dwóch opcji: leczyć się w ramach NFZ-etu albo płacić z własnej kieszeni. Zapewnia, że leczenie stomatologiczne finansowane przez Fundusz jest również dobrej jakości. - Teraz materiały, za które płaci NFZet, są lepszej jakości niż jeszcze kilka lat temu. Wypełniania zębów są estetyczne, rzadko który gabinet oferuje teraz plomby amalgamatowe - zapewnia Dąbrowska-Krzak.
Elżbieta Chmielowiec, konsultant wojewódzki z protetyki uważa z kolei, że pacjent powinien mieć możliwość dopłacać do protez lepszej jakości. - Oczywiście jeśli lekarz przekazuje Funduszowi informację, że wykonał zupełnie inny rodzaj protezy niż to było w rzeczywistości i każe sobie dopłacić sporą różnicę, to jest to niezgodne z prawem. Moim zdaniem pacjent powinien mieć możliwość dopłacić do protezy wykonanej z lepszego materiału - mówi Chmielowiec.
Ostatnio do Funduszu docierały informacje, że pacjenci dopłacali dentystom za plombę albo protezę lepszej jakości. - Kilka lat temu rzeczywiście była taka możliwość, ale teraz to ograniczono. I lekarze doskonale wiedzą o tych zasadach - podkreśla Szczepanek.
Dopłacanie przez pacjentów do usług stomatologicznych zniesiono m.in. dlatego, że część gabinetów podwójnie brało pieniądze: od NFZ-etu oraz od chorego. Część z nich zgłaszało do płatnika, że wyleczyło cały ząb i założyło plombę, a tymczasem koszty wypełnienia pokrywał sam pacjent. - To było wprowadzanie w błąd. Teraz takie praktyki są niezgodne z prawem, dlatego jeśli ktoś je do nas zgłosi oficjalnie, będziemy musieli złożyć doniesienie do prokuratury - zapowiada rzeczniczka.
Anna Dąbrowska-Krzak, konsultant wojewódzki ze stomatologii zachowawczej z endodoncją przyznaje, że przepisy zmieniono również po apelach samych lekarzy. - W tej sprawie spierały się dwie strony: stomatolodzy, którzy mieli podpisane umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, oraz ci z prywatnych gabinetów. Ta druga grupa była stratna, ponieważ więcej osób chciało się leczyć w gabinetach finansowanych przez Fundusz i dopłacać do materiałów lepszej jakości - tłumaczy. Dodaje, że różnice w cenach między tymi dwoma rodzajami gabinetów stomatologicznych, nie były duże. - Dwa, trzy lata temu dokładnie analizowałam sytuację. Plomba w prywatnym gabinecie kosztowała około 80 zł, podczas gdy do umowy z NFZ-etem pacjent dopłacał jakieś 60 zł - wylicza Dąbrowska-Krzak.
Zdaniem konsultant wojewódzkiej pacjenci i lekarze muszą przestrzegać prawa i wybrać którąś z dwóch opcji: leczyć się w ramach NFZ-etu albo płacić z własnej kieszeni. Zapewnia, że leczenie stomatologiczne finansowane przez Fundusz jest również dobrej jakości. - Teraz materiały, za które płaci NFZet, są lepszej jakości niż jeszcze kilka lat temu. Wypełniania zębów są estetyczne, rzadko który gabinet oferuje teraz plomby amalgamatowe - zapewnia Dąbrowska-Krzak.
Elżbieta Chmielowiec, konsultant wojewódzki z protetyki uważa z kolei, że pacjent powinien mieć możliwość dopłacać do protez lepszej jakości. - Oczywiście jeśli lekarz przekazuje Funduszowi informację, że wykonał zupełnie inny rodzaj protezy niż to było w rzeczywistości i każe sobie dopłacić sporą różnicę, to jest to niezgodne z prawem. Moim zdaniem pacjent powinien mieć możliwość dopłacić do protezy wykonanej z lepszego materiału - mówi Chmielowiec.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
27 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Strażacy wzywani do kotów i owadów. Będą ...
- Tak było kiedyś, tak jest teraz. Kielce ...





