T-Mobile Ekstraklasa. Mistrz Polski znowu remisuje
20.08.2011
, aktualizacja: 21.08.2011 10:27
Wisła zagrała słabo, a Korona nie rozczarowała tylko pod względem liczby fauli. Po bardzo przeciętnym spotkaniu mistrzowie Polski zremisowali w Kielcach 0:0
Zobacz akcje z Korona - Wisła na Ekstraklasa.tv!>>
- Możecie być zaskoczeni, ile zmian przeprowadzę - zapowiadał przed spotkaniem Robert Maaskant. Spekulowano, że w porównaniu do meczu z Apoelem wymieni nawet połowę pierwszego składu, tymczasem szkoleniowiec dokonał aż dziewięciu zmian! Postawił tylko na bramkarza Sergieja Pareikę i obrońcę Juniora Diaza, a inni zawodnicy albo usiedli na ławce rezerwowych (Osman Chavez, Gervasio Nunez, Cwetan Genkow, Patryk Małecki, Ivica Iliew), albo zostali w Krakowie (Maor Melikson, Radosław Sobolewski i Kew Jaliens, Marko Jovanović).
Największym zaskoczeniem była obecność w podstawowej jedenastce Michała Czekaja, który do tej pory grał tylko w spotkaniach Młodej Ekstraklasy. 19-letni zawodnik wystąpił na środku obrony, a przed nim biegał o trzy lata starszy Daniel Brud, który zliczył dopiero trzecie spotkania w ekstraklasie.
W pierwszej części młodzi gracze nie ustępowali doświadczonym, a najgroźniejszą akcją Wisły było niecelne uderzenie z woleja Andraża Kirma. Niewiele lepiej ataki wychodziły Koronie, która blisko zdobycia bramki była tylko po nieporozumieniu Pareiki z obrońcami.
Drugą część z większą werwą zaczęła Wisła. Dwa razy głową uderzał Dawid Biton, strzał Tomasa Jirsaka zablokowali obrońcy, ale najwięcej emocji przyniosła sytuacja z 60 minuty. Po faulu Dragana Paljicia na boisku zaczęła się przepychanka. Zawodników próbował rozdzielać wiślak Cezary Wilk, który do Krakowa przyszedł właśnie z Kielc. Po kilkudziesięciu sekundach było po zamieszaniu.
W końcówce przycisnęła Korona - Maciej Korzym z kilkunastu metrów kopnął prosto w Pareikę, a Tomasz Lisowski z rzutu wolnego potężnie uderzył w poprzeczkę. Chwilę później obrońca gospodarzy dostał drugą żółtą kartkę i Korona kończyła w osłabieniu.
Kielczanie, którzy są najostrzej grającym zespołem w ekstraklasie (średnio 18 fauli na mecz), z Wisłą nie popsuli statystyki. Sędzia odgwizdał im 18 przewinień, krakowianom 12. Do poziomu widowiska dopasowała się część trybun, która od początku spotkania bluzgała na zawodników Wisły. To trzeci remis mistrzów Polski na wyjeździe.
Wcześniej punkt zdobyli na stadionie Polonii i Widzewa/
Korona: Małecki - Kijanskas, Stano, Kiercz, Lisowski Ż, CZ (90.) - Kuzera (79. Kuzera), Jovanović, Vuković, Sobolewski - Lech (69. Zieliński) - Korzym (82. Lenartowski).
Wisła: Pareiko - Paljić - Bunoza, Czekaj Ż, Diaz - Garguła (90. Iliew), Wilk, Brud, Kirm - Jirsak Ż (70. Jirsak) - Biton (81. Genkow).
Sędziował: Paweł Raczkowski.
Widzów: 9 tys.
Najlepsi strzelcy Ekstrakalsy, cztyli kogo ściga Frankowski »

- Możecie być zaskoczeni, ile zmian przeprowadzę - zapowiadał przed spotkaniem Robert Maaskant. Spekulowano, że w porównaniu do meczu z Apoelem wymieni nawet połowę pierwszego składu, tymczasem szkoleniowiec dokonał aż dziewięciu zmian! Postawił tylko na bramkarza Sergieja Pareikę i obrońcę Juniora Diaza, a inni zawodnicy albo usiedli na ławce rezerwowych (Osman Chavez, Gervasio Nunez, Cwetan Genkow, Patryk Małecki, Ivica Iliew), albo zostali w Krakowie (Maor Melikson, Radosław Sobolewski i Kew Jaliens, Marko Jovanović).
Największym zaskoczeniem była obecność w podstawowej jedenastce Michała Czekaja, który do tej pory grał tylko w spotkaniach Młodej Ekstraklasy. 19-letni zawodnik wystąpił na środku obrony, a przed nim biegał o trzy lata starszy Daniel Brud, który zliczył dopiero trzecie spotkania w ekstraklasie.
W pierwszej części młodzi gracze nie ustępowali doświadczonym, a najgroźniejszą akcją Wisły było niecelne uderzenie z woleja Andraża Kirma. Niewiele lepiej ataki wychodziły Koronie, która blisko zdobycia bramki była tylko po nieporozumieniu Pareiki z obrońcami.
Drugą część z większą werwą zaczęła Wisła. Dwa razy głową uderzał Dawid Biton, strzał Tomasa Jirsaka zablokowali obrońcy, ale najwięcej emocji przyniosła sytuacja z 60 minuty. Po faulu Dragana Paljicia na boisku zaczęła się przepychanka. Zawodników próbował rozdzielać wiślak Cezary Wilk, który do Krakowa przyszedł właśnie z Kielc. Po kilkudziesięciu sekundach było po zamieszaniu.
W końcówce przycisnęła Korona - Maciej Korzym z kilkunastu metrów kopnął prosto w Pareikę, a Tomasz Lisowski z rzutu wolnego potężnie uderzył w poprzeczkę. Chwilę później obrońca gospodarzy dostał drugą żółtą kartkę i Korona kończyła w osłabieniu.
Kielczanie, którzy są najostrzej grającym zespołem w ekstraklasie (średnio 18 fauli na mecz), z Wisłą nie popsuli statystyki. Sędzia odgwizdał im 18 przewinień, krakowianom 12. Do poziomu widowiska dopasowała się część trybun, która od początku spotkania bluzgała na zawodników Wisły. To trzeci remis mistrzów Polski na wyjeździe.
Wcześniej punkt zdobyli na stadionie Polonii i Widzewa/
| Korona Kielce | 0 (0) |
| Wisła Kraków | 0 (0) |
Wisła: Pareiko - Paljić - Bunoza, Czekaj Ż, Diaz - Garguła (90. Iliew), Wilk, Brud, Kirm - Jirsak Ż (70. Jirsak) - Biton (81. Genkow).
Sędziował: Paweł Raczkowski.
Widzów: 9 tys.
Najlepsi strzelcy Ekstrakalsy, cztyli kogo ściga Frankowski »

- 16 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Strażacy wzywani do kotów i owadów. Będą ...
- Tak było kiedyś, tak jest teraz. Kielce ...



