Służby uspokajają: To nie wścieklizna
19.09.2011
, aktualizacja: 19.09.2011 20:10
Trzymiesięczny kotek znaleziony kilka tygodni temu w Kielcach nie był chory na wściekliznę. Potwierdziły to badania w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach.
- Na razie możemy odetchnąć z ulgą - podkreśla Wiesław Wyszkowski, powiatowy lekarz weterynarii w Kielcach. Kotka znaleziono przy ul. Cedro-Mazur, zachowywał się agresywnie. Zwierzę obserwowano, zdechło 10 września. Badania na obecność wścieklizny przeprowadzono najpierw w Zakładzie Higieny Weterynaryjnej w Kielcach. Pobrana próbka potwierdziła tę chorobę, ale dla pewności badania przeprowadzono też w Puławach. Nie wykazały one wścieklizny. - Po prostu kotek miał silne zakażenie bakteryjne - tłumaczy Wyszkowski.
Oznacza to, że osoby, które miały kontakt z tym zwierzęciem, nie muszą się zgłaszać do oddziałów zakaźnych na szczepienie przeciwko wściekliźnie. - Oczywiście gdyby ktoś lepiej się czuł psychicznie dzięki wizycie na tym oddziale, to może pójść i porozmawiać z lekarzem - radzi Wyszkowski.
Oznacza to, że osoby, które miały kontakt z tym zwierzęciem, nie muszą się zgłaszać do oddziałów zakaźnych na szczepienie przeciwko wściekliźnie. - Oczywiście gdyby ktoś lepiej się czuł psychicznie dzięki wizycie na tym oddziale, to może pójść i porozmawiać z lekarzem - radzi Wyszkowski.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Strażacy wzywani do kotów i owadów. Będą ...
- Tak było kiedyś, tak jest teraz. Kielce ...



