Radni PO: Nie chcemy sprzedać Yu Long za czapkę śliwek
23.01.2012
, aktualizacja: 23.01.2012 17:44
Choć na ostatniej sesji uchwała o sprzedaży udziałów w Yu Long Construction nawet nie weszła do programu, to radni klubu Platformy Obywatelskiej znów apelują do prezydenta Wojciecha Lubawskiego o pozbycie się udziałów w tej spółce. Ale pod pewnymi warunkami...
ZOBACZ TAKŻE
- Żart Wojewódzkiego. Zablokowali stronę gminy Gnojno (24-01-12, 12:14)
- Będzie stacja paliw na Ślichowicach? (24-01-12, 06:00)
- Synoptycy ostrzegają - we wtorek będzie bardzo ślisko (23-01-12, 22:00)
- Kolejna firma wchodzi do Galerii Korona (23-01-12, 13:59)
- Powbijali butelki w ścianę. Zatrzymała ich policja (23-01-12, 10:12)
- Świętokrzyskie się buduje. Najlepiej w kraju (23-01-12, 08:00)
- Odkryliśmy Kielce. Tetrapody, anioły i katedralny skarb [VIDEO, ZDJĘCIA] (22-01-12, 19:00)
- Szmal po meczu ze Szwecją: Chłopaki pewnie już czują smak półfinału (22-01-12, 09:16)
- Radni nauczeni doświadczeniem boją się, że udziały w tej spółce zostaną sprzedane za czapkę śliwek - ocenia radny Robert Siejka.
O kielecko - chińskiej spółce Yu Long Construction, kieleccy radni dyskutowali podczas ostatniej, czwartkowej sesji. Wówczas jednak nie zgodzili się na wprowadzenie do programu punktu o sprzedaży naszych udziałów (blisko 49 proc.), bo twierdzili że nie mają wiedzy na temat kondycji finansowej tej spółki. Zaapelowali do władz miasta o przedstawienie podczas kolejnych obrad danych o Yu Long. Prezydent Lubawski zaraz po głosowaniu stwierdził, że widocznie radni tak naprawdę nie chcą sprzedać udziałów. I zapowiedział, że już więcej nie wystąpi do nich z taką propozycją.
- Nie zagłosowaliśmy przeciwko tej uchwale. Chcieliśmy wiedzieć, za ile miasto chce sprzedać nasze udziały - wyjaśnia Siejka. I podaje przykład Szpitala Kieleckiego, który w ubiegłym roku został sprzedany spółce ArtMedik. W połowie roku radni zgodzili się na zbycie udziałów. - Wówczas byliśmy przekonani, że podjęliśmy wyłącznie uchwałę intencyjną, zapewniano nas, że kolejne kroki będą z nami konsultowane. To się nigdy nie stało, zostaliśmy wprowadzeni w błąd - zaznacza radna Katarzyna Zapała. Faktycznie, później radni nie mieli wpływu na wybór zwycięskiej firmy. Dokonała tego komisja składająca się z urzędników z kieleckiego ratusza.
Aby na przyszłość uniknąć takich sytuacji, radni PO proponują dwuetapowość. W przypadku kluczowych decyzji dla miasta, najpierw podejmowaliby uchwałę intencyjną, czyli zgodę na wycenę udziałów. Już po zdobyciu tych informacji, podejmowaliby decyzję o sprzedaży.
O kielecko - chińskiej spółce Yu Long Construction, kieleccy radni dyskutowali podczas ostatniej, czwartkowej sesji. Wówczas jednak nie zgodzili się na wprowadzenie do programu punktu o sprzedaży naszych udziałów (blisko 49 proc.), bo twierdzili że nie mają wiedzy na temat kondycji finansowej tej spółki. Zaapelowali do władz miasta o przedstawienie podczas kolejnych obrad danych o Yu Long. Prezydent Lubawski zaraz po głosowaniu stwierdził, że widocznie radni tak naprawdę nie chcą sprzedać udziałów. I zapowiedział, że już więcej nie wystąpi do nich z taką propozycją.
- Nie zagłosowaliśmy przeciwko tej uchwale. Chcieliśmy wiedzieć, za ile miasto chce sprzedać nasze udziały - wyjaśnia Siejka. I podaje przykład Szpitala Kieleckiego, który w ubiegłym roku został sprzedany spółce ArtMedik. W połowie roku radni zgodzili się na zbycie udziałów. - Wówczas byliśmy przekonani, że podjęliśmy wyłącznie uchwałę intencyjną, zapewniano nas, że kolejne kroki będą z nami konsultowane. To się nigdy nie stało, zostaliśmy wprowadzeni w błąd - zaznacza radna Katarzyna Zapała. Faktycznie, później radni nie mieli wpływu na wybór zwycięskiej firmy. Dokonała tego komisja składająca się z urzędników z kieleckiego ratusza.
Aby na przyszłość uniknąć takich sytuacji, radni PO proponują dwuetapowość. W przypadku kluczowych decyzji dla miasta, najpierw podejmowaliby uchwałę intencyjną, czyli zgodę na wycenę udziałów. Już po zdobyciu tych informacji, podejmowaliby decyzję o sprzedaży.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Re: Radni PO: Nie chcemy sprzedać Yu Long za czap
enenenen
23.01.12, 20:01
Czyli Szpital Miejski został sprzedany za czapkę śliwek... »
-
Radni PO: Nie chcemy sprzedać Yu Long za czapkę...
aakatana
24.01.12, 09:55
To radni stanowią prawo w ratuszu a administrator miasta ma się do niego stosować jeśli się nie podoba to trzeba zmienić pracę.»
-
Radni PO: Nie chcemy sprzedać Yu Long za czapkę...
janus-z333
24.01.12, 09:59
Pozbycie się udziałów w tak nieudanej spółce,nawet za tz.czapkę gruszek i tak będzie się miastu opłacac.Po prostu już miasto nie będzie dopłacać do tego przedsięwzięcia,a to już jest zysk.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Strażacy wzywani do kotów i owadów. Będą ...
- Tak było kiedyś, tak jest teraz. Kielce ...





