Nagrody w mieście. W Targach wydali 5 milionów
24.01.2012
, aktualizacja: 24.01.2012 14:21
Około piętnastu milionów złotych nagród i premii wypłaciły w ciągu dwóch lat miejskie spółki i instytucje swoim pracownikom. Najhojniejsze są Targi Kielce, ale premii nie pożałowano również w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych. Nagród nie przyznał za to Port Lotniczy Kielce (ten planowany w Obicach)
ZOBACZ TAKŻE
- Siostra Małgorzata: Czasami trzeba się wychylić (24-01-12, 19:41)
- Prestiżowa firma odzieżowa w Galerii Korona (24-01-12, 12:34)
- Kielce. Jak włamywaczy zdradził śrubokręt (24-01-12, 12:11)
- Damy przykład jak bronić się przed powodzią (24-01-12, 11:18)
- Pogoda: dziś jak wczoraj, ale w nocy sypnie śniegiem (24-01-12, 08:58)
- Znalazł niewypał przy budowie gazociągu (24-01-12, 08:33)
- Pijany wjechał w słup i uciekł. Ale policja go znalazła (24-01-12, 08:22)
- Ulica Warszawska. Lekcja parkowania za 100 zł (24-01-12, 08:00)
- Horror na kieleckim SOR-ze. Pijani znów rozrabiają (24-01-12, 07:00)
- Maturzyści żalą się na prokuraturę (24-01-12, 06:00)
- Będzie stacja paliw na Ślichowicach? (24-01-12, 06:00)
- Rowerem zimą nie pojedziesz. Przez oszczędności (24-01-12, 06:00)
- Od powstania styczniowego do II RP. Debata w muzeum (23-01-12, 23:00)
- Świętokrzyscy nauczyciele coraz bardziej interaktywni (23-01-12, 20:57)
O wykaz nagród i premii pod koniec ubiegłego roku wystąpił radny Robert Siejka z klubu PO. Toczyła się wówczas dyskusja o podwyższeniu podatku od nieruchomości. W miejskiej kasie miało zabraknąć 5 mln zł. Radni jednak kilkakrotnie nie zgodzili się na podwyższenie podatków. - Wówczas pan prezydent Wojciech Lubawski widział tylko oszczędności w pomocy społecznej. Twierdził, że nie ma innych możliwości - mówi Siejka. Radni PO twierdzili, że oszczędności można szukać gdzie indziej, m.in. w przyznawanych nagrodach.
Okazuje się, że w ciągu ostatnich dwóch lat pochłonęły one 15 mln zł. To dane dotyczące miejskich spółek, jednostek budżetowych (m.in. Miejski Zarząd Dróg), instytucji kultury (m.in. Kieleckie Centrum Kultury czy Dom Środowisk Twórczych), a także urzędu miasta. - Nie mamy nic przeciwko przyznawaniu nagród, ale te informacje mogą powalić na kolana - twierdzi Siejka. Zdaniem radnego najbardziej rażący jest przykład Targów Kielce, które w ciągu ostatnich dwóch lat przyznały swoim pracownikom ponad 5 mln zł nagród i premii. - Na każdego z nich średnio przypada po 37 tys. zł nagrody. Powinien być tu większy umiar - uważa Siejka.
Innego zdania jest prezes Targów Kielce Andrzej Mochoń. - Jesteśmy normalną spółką prawa handlowego. Tak wysokie premie przyznawane są od wielu lat, ponieważ mamy motywacyjny system pracy. Premie są proporcjonalne do osiągalnego rezultatu, a co roku mamy duże zyski - argumentuje Mochoń.
Premie przyznano również pracownikom Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Przypomnijmy, to właśnie ta spółka była gospodarzem schroniska w Dyminach, kiedy w skandaliczny sposób traktowano tam zwierzęta. Niedawno do Sądu Rejonowego w Kielcach trafił akt oskarżenia przeciwko jego byłej kierowniczce Grażynie K., która nadal pracuje w PUK-u.
- Trzeba przeanalizować sprawę tych premii, zwrócę na to uwagę radzie nadzorczej - mówi prezydent Kielc Wojciech Lubawski. Pracownicy PUK twierdzą z kolei, że premie im się należą. - Nie są wysokie, miesięcznie dla każdego to około 300 zł - wylicza księgowa Grażyna Siwek. Nie chce jednak zdradzić, jakiej wysokości premię otrzymała Grażyna K.
Jeśli chodzi o pozostałe instytucje, to prezydent Lubawski jest zwolennikiem nagród. - To element wynagrodzenia. Gdybyśmy je uruchamiali dziś, to byłoby to niewytłumaczalne, natomiast one są od lat - zaznacza prezydent. I dodaje, że są motywacją do lepszej pracy dla urzędników. - W urzędzie miasta od trzech lat nie było podwyżki - podkreśla Lubawski.
Takie nagrody przyznano w latach 2010-11
Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej - 2,73 mln zł (średnie zatrudnienie w 2010 roku to 256 etatów, w 2011 - 178), Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych - 998 tys. zł (98-93), Rejonowe Przedsiębiorstwo Zieleni - 802 tys. zł (186-178), Kieleckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego - 120 tys. zł (17-18), Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami - 232 tys. zł (36-37), Korona SA (klub sportowy) - 23,2 tys. zł (24-23), Targi Kielce - 5,1 mln zł (133); jednostki budżetowe - 4,1 mln zł, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji - w 2010 r. 231 tys. zł, w 2011 r. bez nagród; instytucje kultury - 649 tys. zł, urząd miasta - 1,7 mln zł.
Okazuje się, że w ciągu ostatnich dwóch lat pochłonęły one 15 mln zł. To dane dotyczące miejskich spółek, jednostek budżetowych (m.in. Miejski Zarząd Dróg), instytucji kultury (m.in. Kieleckie Centrum Kultury czy Dom Środowisk Twórczych), a także urzędu miasta. - Nie mamy nic przeciwko przyznawaniu nagród, ale te informacje mogą powalić na kolana - twierdzi Siejka. Zdaniem radnego najbardziej rażący jest przykład Targów Kielce, które w ciągu ostatnich dwóch lat przyznały swoim pracownikom ponad 5 mln zł nagród i premii. - Na każdego z nich średnio przypada po 37 tys. zł nagrody. Powinien być tu większy umiar - uważa Siejka.
Innego zdania jest prezes Targów Kielce Andrzej Mochoń. - Jesteśmy normalną spółką prawa handlowego. Tak wysokie premie przyznawane są od wielu lat, ponieważ mamy motywacyjny system pracy. Premie są proporcjonalne do osiągalnego rezultatu, a co roku mamy duże zyski - argumentuje Mochoń.
Premie przyznano również pracownikom Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Przypomnijmy, to właśnie ta spółka była gospodarzem schroniska w Dyminach, kiedy w skandaliczny sposób traktowano tam zwierzęta. Niedawno do Sądu Rejonowego w Kielcach trafił akt oskarżenia przeciwko jego byłej kierowniczce Grażynie K., która nadal pracuje w PUK-u.
- Trzeba przeanalizować sprawę tych premii, zwrócę na to uwagę radzie nadzorczej - mówi prezydent Kielc Wojciech Lubawski. Pracownicy PUK twierdzą z kolei, że premie im się należą. - Nie są wysokie, miesięcznie dla każdego to około 300 zł - wylicza księgowa Grażyna Siwek. Nie chce jednak zdradzić, jakiej wysokości premię otrzymała Grażyna K.
Jeśli chodzi o pozostałe instytucje, to prezydent Lubawski jest zwolennikiem nagród. - To element wynagrodzenia. Gdybyśmy je uruchamiali dziś, to byłoby to niewytłumaczalne, natomiast one są od lat - zaznacza prezydent. I dodaje, że są motywacją do lepszej pracy dla urzędników. - W urzędzie miasta od trzech lat nie było podwyżki - podkreśla Lubawski.
Takie nagrody przyznano w latach 2010-11
Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej - 2,73 mln zł (średnie zatrudnienie w 2010 roku to 256 etatów, w 2011 - 178), Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych - 998 tys. zł (98-93), Rejonowe Przedsiębiorstwo Zieleni - 802 tys. zł (186-178), Kieleckie Towarzystwo Budownictwa Społecznego - 120 tys. zł (17-18), Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami - 232 tys. zł (36-37), Korona SA (klub sportowy) - 23,2 tys. zł (24-23), Targi Kielce - 5,1 mln zł (133); jednostki budżetowe - 4,1 mln zł, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji - w 2010 r. 231 tys. zł, w 2011 r. bez nagród; instytucje kultury - 649 tys. zł, urząd miasta - 1,7 mln zł.
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
To ta kobieta nadal pracuje w PUK ?!!!
plantin
24.01.12, 07:23
Jak długo P. Prezydent będzie analizować zasadność nagród w PUK - w tym dla tej Pani ?! Może zacznie Pan szybciej działać, chyba za coś jest Pan jednym z najlepiej opłacanych prezydentów »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Skrajny absurd w Kielcach. Dom na środku drogi
- Juwenalia 2012. Najlepsze przebrania na ...
- Juwenalia od 1999 roku. Zobacz, jak ...
- Galeria Korona. Pierwsza osoba o 6.25 ...
- Korona, galeria i Vive mistrzem. Tydzień ...
- Strażacy wzywani do kotów i owadów. Będą ...
- Tak było kiedyś, tak jest teraz. Kielce ...





