Gminy pozbywają się szkół. Wiadomo o 15

Krzysztof Łakwa
07.02.2012 , aktualizacja: 06.02.2012 20:31
A A A Drukuj
Tyle szkół zamierzają zlikwidować świętokrzyskie samorządy, niemal 20 kolejnych czeka przekształcenie lub przekazanie stowarzyszeniom - wynika z danych świętokrzyskiego kuratorium oświaty. A te liczby z pewnością jeszcze wzrosną.
Przed koniecznością likwidacji szkół przestrzegano już podczas grudniowych obrad Związku Gmin i Miast Regionu Świętokrzyskiego. Podkreślano wtedy, że rządowe subwencje na utrzymanie szkół są zbyt małe i jeśli nie zmieni się system finansowania oświaty, będzie trzeba zamykać placówki.

I rzeczywiście coraz więcej samorządów decyduje się na likwidację szkół. Większość z zamykanych placówek to podstawówki (tylko sandomierskie starostwo zgłosiło zamiar zamknięcia technikum informatycznego). Dwie szkoły podstawowe - w Bilczy i Głazowie - zamierza zamknąć Urząd Gminy w Opatowie. Kolejne zostaną zlikwidowane w Gałęzicach (gm. Piekoszów), Klimontowie (gm. Sędziszów), Szarbkowie (gm. Pińczów), Bukowej (gm. Osiek), Pokrzywnicy (gm. Pawłów), Węgrzynowie (gm. Słupia Jędrzejowska) oraz w Drugni w gminie Pierzchnica. Likwidację tej ostatniej kuratorium zaopiniowało jednak negatywnie.

Podobnie jak zamknięcie pięciu szkół podstawowych w gminie Dwikozy, która zgłosiła zamiar likwidacji pięciu placówek w Gałkowicach, Gierlachowie, Starym Garbowie, Słupczy i Mściowie. - Do tych szkół chodzi przeszło 260 uczniów. Gmina chce, aby po ich zamknięciu zostali przeniesieni do Dwikóz, w których już uczy się ponad 130 dzieci. Jest tam tylko 11 sal lekcyjnych, więc nie wszystkie dzieci mogłyby się uczyć na jedną zmianę. A w starszych klasach będzie po 30 uczniów - ostrzega Grzegorz Bień, świętokrzyski wicekurator oświaty. Zastrzeżenia kuratorium budzi również czas dojazdu dzieci do szkoły po likwidacjach. - Wyliczyliśmy, że niektórzy uczniowie musieliby spędzać w autobusie ponad godzinę, jadąc do szkoły i wracając - podkreśla Bień.

Opinia kuratorium nie jest jednak wiążąca, a władze gminy twierdzą, że zamknięcie placówek jest konieczne. - Nie stać nas na finansowanie wszystkich szkół. Tylko do podstawówek musimy dokładać z budżetu gminy ponad 2 mln zł rocznie - mówi Albin Gradziński, zastępca wójta gminy Dwikozy. Podkreśla, że gmina będzie się starała, aby placówki przejęły stowarzyszenia. - Od lat nic nie zmienialiśmy w oświacie. Jeśli teraz czegoś nie zrobimy, to będziemy musieli się zadłużyć - twierdzi.

Likwidacja szkół to jednak niejedyne zmiany, jakie czekają świętokrzyską oświatę od nowego roku szkolnego. Władze gmin Iwaniska, Mniów i Pawłów zamierzają przekształcić w sumie dziewięć podstawówek. Chcą w nich zlikwidować klasy 4-6 i pozostawić tylko najmłodszych uczniów. Kolejne dwa samorządy chcą przekazać szkoły stowarzyszeniom. Chodzi o placówki w Wojciechowicach, Stodołach-Koloniach i Gierczycach w gminie Wojciechowice, a także sześciu miejscowościach w gminie Wodzisław. Tu zastrzeżenia kuratorium budzi przekazanie Szkoły Podstawowej w Brześciu. - W tej placówce funkcjonuje również oddział przedszkolny. Razem z maluchami jest tam 79 dzieci. Prawo pozwala przekazać szkołę stowarzyszeniu tylko w przypadku, gdy liczba uczniów nie przekracza 70 - wyjaśnia Bień. Podkreśla też, że według prognozy demograficznej za pięć lat do placówki będzie uczęszczać około 100 dzieci.

Liczba zmian w sieci świętokrzyskich szkół może jeszcze wzrosnąć. Wykaz z kuratorium nie zawiera np. trzech szkół w gminie Zagnańsk, na zamknięcie których zgodziła się w zeszłym tygodniu rada gminy. Pełne zestawienie będzie znane za miesiąc. Samorządy mają bowiem obowiązek zgłaszania planów likwidacji, przekształcania bądź przekazania szkół do końca lutego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Gminy pozbywają się szkół. Wiadomo o 15 pixima 07.02.12, 12:58

    Tak sie koncza rzady nierobow. Nauczycielom nie chce sie pracowac wiecej jak 18 godz a o podwyzki krzycza co roku. Dzieci coraz mniej to i pieniedzy na szkoly plynie coraz mniej. Gminy maja »