Druga szansa dla rehabilitacji
09.02.2012
, aktualizacja: 08.02.2012 19:56
Narodowy Fundusz Zdrowia daje drugą szansę przychodniom rehabilitacyjnym, które przegrały konkursy w ubiegłym roku. Jeśli teraz złożą lepsze oferty, mogą otrzymać kontrakty
Konkurs na świadczenia rehabilitacyjne rozstrzygnięty pod koniec ubiegłego roku i gwarantujący kontrakt do 2014 roku budził ogromne emocje. W całym województwie przybyło sporo nowych placówek, ale część posiadających do tej pory kontrakt odpadła. Wśród nich było m.in. Powiatowe Centrum Usług Medycznych przy ul. Żelaznej w Kielcach czy przychodnia w Nowinach. Po decyzjach Narodowego Funduszu Zdrowia protestowali pacjenci, którzy byli przyzwyczajeni do rehabilitacji w tych placówkach.
Teraz jest szansa, że część przegranych przychodni znów będzie miała kontrakt. - Po rozstrzygnięciu głównego postępowania konkursowego przeprowadziliśmy monitoring potrzeb i uznaliśmy, że warto jeszcze dokupić świadczeń - informuje Beata Szczepanek, rzeczniczka świętokrzyskiego oddziału NFZ-etu. Konkursy ogłoszono m.in. na Kielce oraz powiaty kielecki, kazimierski, sandomierski, gminy Secemin czy Fałków. - Trudno powiedzieć, czy któraś z przegranych placówek teraz otrzyma kontrakt. Zobaczymy, co zaproponują poszczególni świadczeniodawcy i na podstawie tego stworzymy listę rankingową. Wygrają najlepsi - zapewnia Szczepanek.
Nadal jeszcze nie jest rozstrzygnięta kwestia rehabilitacji neurologicznej w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach. Jak już informowaliśmy, lecznica wystartowała w konkursie i zaproponowała dwa miejsca udzielania świadczeń: przy ul. Kościuszki i Grunwaldzkiej. Tylko oferta z Kościuszki była złożona prawidłowo, jest tam pięć miejsc. NFZ chciał podpisać umowę, zgodził się również, żeby część świadczeń była udzielana przy ul. Grunwaldzkiej. Łącznie Fundusz zapłaciłby za 12 miejsc rehabilitacyjnych.
Dyrektor szpitala Jan Gierada nie chciał się jednak zgodzić na tę propozycję. Twierdził, że zakontraktowanie siedmiu łóżek na Czarnowie to zdecydowanie za mało, ponieważ na oddziale jest 27 miejsc i nie opłaca się uruchamiać jedynie części z nich. Od początku roku rehabilitacja neurologiczna stoi więc pusta. - Pacjenci się buntują, podpisali się nawet pod petycją do wojewody. To skandal, że całe piętro jest niewykorzystane - podkreśla Gierada. O problemie poinformował już m.in. wojewodę, a zamierza jeszcze powiadomić Najwyższą Izbę Kontroli.
Beata Szczepanek zapewnia, że NFZ chce pójść na kompromis ze szpitalem na Czarnowie. - Przekazaliśmy nawet we wtorek pismo, czekamy na odpowiedź - mówi. I dodaje, że w tej chwili nie zwiększą środków na ten cel. - Z danych z zeszłego roku nie wynika, żeby była taka potrzeba. Ale jeśli okaże się, że np. potrzeba o kilka miejsc rehabilitacyjnych więcej, to możemy wrócić do rozmów - tłumaczy rzeczniczka.
Teraz jest szansa, że część przegranych przychodni znów będzie miała kontrakt. - Po rozstrzygnięciu głównego postępowania konkursowego przeprowadziliśmy monitoring potrzeb i uznaliśmy, że warto jeszcze dokupić świadczeń - informuje Beata Szczepanek, rzeczniczka świętokrzyskiego oddziału NFZ-etu. Konkursy ogłoszono m.in. na Kielce oraz powiaty kielecki, kazimierski, sandomierski, gminy Secemin czy Fałków. - Trudno powiedzieć, czy któraś z przegranych placówek teraz otrzyma kontrakt. Zobaczymy, co zaproponują poszczególni świadczeniodawcy i na podstawie tego stworzymy listę rankingową. Wygrają najlepsi - zapewnia Szczepanek.
Nadal jeszcze nie jest rozstrzygnięta kwestia rehabilitacji neurologicznej w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach. Jak już informowaliśmy, lecznica wystartowała w konkursie i zaproponowała dwa miejsca udzielania świadczeń: przy ul. Kościuszki i Grunwaldzkiej. Tylko oferta z Kościuszki była złożona prawidłowo, jest tam pięć miejsc. NFZ chciał podpisać umowę, zgodził się również, żeby część świadczeń była udzielana przy ul. Grunwaldzkiej. Łącznie Fundusz zapłaciłby za 12 miejsc rehabilitacyjnych.
Dyrektor szpitala Jan Gierada nie chciał się jednak zgodzić na tę propozycję. Twierdził, że zakontraktowanie siedmiu łóżek na Czarnowie to zdecydowanie za mało, ponieważ na oddziale jest 27 miejsc i nie opłaca się uruchamiać jedynie części z nich. Od początku roku rehabilitacja neurologiczna stoi więc pusta. - Pacjenci się buntują, podpisali się nawet pod petycją do wojewody. To skandal, że całe piętro jest niewykorzystane - podkreśla Gierada. O problemie poinformował już m.in. wojewodę, a zamierza jeszcze powiadomić Najwyższą Izbę Kontroli.
Beata Szczepanek zapewnia, że NFZ chce pójść na kompromis ze szpitalem na Czarnowie. - Przekazaliśmy nawet we wtorek pismo, czekamy na odpowiedź - mówi. I dodaje, że w tej chwili nie zwiększą środków na ten cel. - Z danych z zeszłego roku nie wynika, żeby była taka potrzeba. Ale jeśli okaże się, że np. potrzeba o kilka miejsc rehabilitacyjnych więcej, to możemy wrócić do rozmów - tłumaczy rzeczniczka.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona otwarta. Pierwsza osoba ...
- Galeria Korona otwarta. Oblężony sklep z ...
- Sprawdź, ile ma władza. Starosta milioner
- Tłumy na imprezie w Galerii Korona. ...
- Radni nie dadzą więcej pieniędzy Koronie ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...





