Kontrowersje wokół konkursu. Surowa ocena PśK
11.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 20:58
Branżowy miesięcznik "Architektura&Biznes" krytykuje założenia i wynik konkursu na rozbudowę kampusu PŚk. - To był wyrok niezawisłego sądu konkursowego, na czele którego stał profesor Krzysztof Dyga z Politechniki Warszawskiej - odpiera zarzuty Stanisław Adamczak, rektor politechniki.
Obszerny tekst "Daleko od Zollverein" autorstwa Pawła Krausa ukazał się w styczniowym numerze miesięcznika. Sam konkurs został ogłoszony rok temu. "Marzenia o nowatorskiej, oryginalnej i atrakcyjnej architekturze kieleckiego kampusu legły u podstaw wspomnianego konkursu" - pisze autor tekstu.
Do konkursu zakwalifikowanych zostało aż 113 biur, ale ostatecznie wpłynęło tylko 19 prac. 14 czerwca konkurs rozstrzygnięto, a wygrał go projekt Pracowni Projektowej Janusza Pachowskiego.
"Niestety, władze uczelni postanowiły nie dzielić się opiniami sądu konkursowego na temat nagrodzonych prac. () Co więcej, zaproponowały publikację tekstu przygotowanego przez poleconego przez siebie autora. Takie standardy etyczne, jakie reprezentują władze tej publicznej uczelni, pozostawiają wiele do życzenia. Bez opinii jury nie dowiemy się, co wartościowego i fascynującego dostrzeżono w wybranych projektach" - pisze autor tekstu w miesięczniku "Architektura&Biznes".
- Moim zdaniem taki tekst to efekt tego, że ktoś nie zgadza się z wynikiem konkursu, który przecież był przeprowadzony zgodnie ze sztuką. Baliśmy się, że ponieważ ktoś jest niezadowolony, tekst będzie nieobiektywny, i dlatego proponowaliśmy wskazanie autora, skoro też kształcimy na kierunku architektura i urbanistyka. Poza tym pewne rzeczy z prac sądu konkursowego są utajnione, tak jest na całym świecie - odpowiada Stanisław Adamczak, rektor Politechniki Świętokrzyskiej.
Swoje prace konkursowe miesięcznikowi ujawnili ich autorzy. Autor tekstu nie ukrywa jednak, że jego zdaniem „poziom nagrodzonej architektury jest niski”. O zwycięskiej pracy pisze: „Architekci obstawili elewację południowo-zachodnią budynku Centrum Konferencji, Innowacji, Przedsiębiorczości i Usług Administracyjnych kolumnami i filarami. Na wszelki wypadek, gdyby » klasycznych «rozwiązań było za mało, przykryli kolumnadami dwa budynki projektowane przed wejściem do biblioteki. W tych budynkach zlokalizowali m.in. usługi gastronomiczne - w ten sposób, jedząc hot doga, student będzie mógł się poczuć jak na placu św. Piotra na Watykanie” - komentuje autor tekstu. - To był wyrok niezawisłego sądu konkursowego, na czele którego stał profesor Krzysztof Dyga z Politechniki Warszawskiej - odpowiada Adamczak i nie ukrywa, że jemu osobiście zwycięski projekt się podoba.
Politechnice Świętokrzyskiej obrywa się też za zapisy regulaminu konkursowego. W miesięczniku można przeczytać: "Nie wiedzieć czemu, organizator zdecydował się na formułę konkursu koncepcyjnego. Po jego zakończeniu ma się odbyć odrębne postępowanie przetargowe na opracowanie dokumentacji projektowej. Mając do czynienia z tak mocno rozbudowanym programem architektoniczno-urbanistycznym (), a zarazem zamykaniem kosztu inwestycji w kwocie czterdziestu pięciu milionów złotych (brutto), rozdzielenie prac projektowych na kilka podmiotów może doprowadzić do przekroczenia zakładanego budżetu". Miesięcznik branżowy radzi: "Na obszarze tak dużym, jak kielecki kampus, najpierw należało przygotować masterplan obszaru, a dopiero potem ogłaszać konkursy, odrębne, na poszczególne obiekty". Rektor PŚk tłumaczy "Gazecie", że chodziło o przygotowanie projektu kompleksowego, dla całego obszaru. Dlaczego więc, jak wytykają autorzy tekstu w miesięczniku "Architektura&Biznes", podczas trwania konkursu uczelnia ogłosiła przetarg na wykonanie "projektu elementów małej architektury wraz z projektem zieleni i oświetlenia chodników w obszarze budynków dydaktycznych Politechniki Świętokrzyskiej"? - To coś zupełnie innego. Oba postępowania się nie wykluczają - odpowiada rektor Adamczak.
Czy uczelnia zamierza zareagować na tekst w miesięczniku? - Konsultowałem się w tej sprawie z przewodniczącym sądu konkursowego. Po realizacji projektu zamierzamy opublikować stosowny materiał w typowo fachowym, naukowym czasopiśmie, a nie biznesowym. Na razie najważniejsze jest jednak pozyskanie środków na realizację inwestycji. Liczymy, że prace rozpoczną się jeszcze w tym roku - odpowiada prof. Adamczak.
Do konkursu zakwalifikowanych zostało aż 113 biur, ale ostatecznie wpłynęło tylko 19 prac. 14 czerwca konkurs rozstrzygnięto, a wygrał go projekt Pracowni Projektowej Janusza Pachowskiego.
"Niestety, władze uczelni postanowiły nie dzielić się opiniami sądu konkursowego na temat nagrodzonych prac. () Co więcej, zaproponowały publikację tekstu przygotowanego przez poleconego przez siebie autora. Takie standardy etyczne, jakie reprezentują władze tej publicznej uczelni, pozostawiają wiele do życzenia. Bez opinii jury nie dowiemy się, co wartościowego i fascynującego dostrzeżono w wybranych projektach" - pisze autor tekstu w miesięczniku "Architektura&Biznes".
- Moim zdaniem taki tekst to efekt tego, że ktoś nie zgadza się z wynikiem konkursu, który przecież był przeprowadzony zgodnie ze sztuką. Baliśmy się, że ponieważ ktoś jest niezadowolony, tekst będzie nieobiektywny, i dlatego proponowaliśmy wskazanie autora, skoro też kształcimy na kierunku architektura i urbanistyka. Poza tym pewne rzeczy z prac sądu konkursowego są utajnione, tak jest na całym świecie - odpowiada Stanisław Adamczak, rektor Politechniki Świętokrzyskiej.
Swoje prace konkursowe miesięcznikowi ujawnili ich autorzy. Autor tekstu nie ukrywa jednak, że jego zdaniem „poziom nagrodzonej architektury jest niski”. O zwycięskiej pracy pisze: „Architekci obstawili elewację południowo-zachodnią budynku Centrum Konferencji, Innowacji, Przedsiębiorczości i Usług Administracyjnych kolumnami i filarami. Na wszelki wypadek, gdyby » klasycznych «rozwiązań było za mało, przykryli kolumnadami dwa budynki projektowane przed wejściem do biblioteki. W tych budynkach zlokalizowali m.in. usługi gastronomiczne - w ten sposób, jedząc hot doga, student będzie mógł się poczuć jak na placu św. Piotra na Watykanie” - komentuje autor tekstu. - To był wyrok niezawisłego sądu konkursowego, na czele którego stał profesor Krzysztof Dyga z Politechniki Warszawskiej - odpowiada Adamczak i nie ukrywa, że jemu osobiście zwycięski projekt się podoba.
Politechnice Świętokrzyskiej obrywa się też za zapisy regulaminu konkursowego. W miesięczniku można przeczytać: "Nie wiedzieć czemu, organizator zdecydował się na formułę konkursu koncepcyjnego. Po jego zakończeniu ma się odbyć odrębne postępowanie przetargowe na opracowanie dokumentacji projektowej. Mając do czynienia z tak mocno rozbudowanym programem architektoniczno-urbanistycznym (), a zarazem zamykaniem kosztu inwestycji w kwocie czterdziestu pięciu milionów złotych (brutto), rozdzielenie prac projektowych na kilka podmiotów może doprowadzić do przekroczenia zakładanego budżetu". Miesięcznik branżowy radzi: "Na obszarze tak dużym, jak kielecki kampus, najpierw należało przygotować masterplan obszaru, a dopiero potem ogłaszać konkursy, odrębne, na poszczególne obiekty". Rektor PŚk tłumaczy "Gazecie", że chodziło o przygotowanie projektu kompleksowego, dla całego obszaru. Dlaczego więc, jak wytykają autorzy tekstu w miesięczniku "Architektura&Biznes", podczas trwania konkursu uczelnia ogłosiła przetarg na wykonanie "projektu elementów małej architektury wraz z projektem zieleni i oświetlenia chodników w obszarze budynków dydaktycznych Politechniki Świętokrzyskiej"? - To coś zupełnie innego. Oba postępowania się nie wykluczają - odpowiada rektor Adamczak.
Czy uczelnia zamierza zareagować na tekst w miesięczniku? - Konsultowałem się w tej sprawie z przewodniczącym sądu konkursowego. Po realizacji projektu zamierzamy opublikować stosowny materiał w typowo fachowym, naukowym czasopiśmie, a nie biznesowym. Na razie najważniejsze jest jednak pozyskanie środków na realizację inwestycji. Liczymy, że prace rozpoczną się jeszcze w tym roku - odpowiada prof. Adamczak.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona otwarta. Pierwsza osoba ...
- Galeria Korona otwarta. Oblężony sklep z ...
- Sprawdź, ile ma władza. Starosta milioner
- Tłumy na imprezie w Galerii Korona. ...
- Radni nie dadzą więcej pieniędzy Koronie ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...





