Nasz komentarz. Strzelili sobie w stopę
11.02.2012
, aktualizacja: 11.02.2012 19:40
"Mieć taki proces - znaczy już go przegrać" - mówi wuj Józefa K. Karol w "Procesie" Franza Kafki. W przypadku rozprawy Henryka Pawelca spokojnie można powiedzieć to samo.
ZOBACZ TAKŻE
- Pożar hotelu "Cztery wiatry" w Chańczy. Spłonęło całe poddasze [ZDJĘCIA] (12-02-12, 19:44)
- Rocznica powstania AK. Oddali hołd bohaterom [zdjęcia] (12-02-12, 14:39)
- Wenta: Nie pękliśmy, są możliwości [wideo] (12-02-12, 11:30)
- Pożar w domu w Busku-Zdroju. Jedna osoba zatruta dymem (11-02-12, 19:54)
- Co, się będzie działo w ferie (11-02-12, 18:17)
- Wpadł z lewymi papierosami i spirytusem. Miał prawie 800 paczek (11-02-12, 18:00)
- W niedzielę pogoda dla spacerowiczów. Ale noce bardzo mroźne (11-02-12, 17:58)
- Liga mistrzów piłkarzy ręcznych. Vive Targi Kielce lepsze od MKB Veszprem (11-02-12, 12:56)
- Co, się będzie działo w ferie (11-02-12, 09:58)
- Spłoną domek letniskowy. Nie żyje 39-latek (11-02-12, 09:31)
- Pieniądze dla Wiślicy cieszą najbardziej (11-02-12, 09:00)
- Co dalej z drogą na Święty Krzyż (11-02-12, 09:00)
- Nasz komentarz. Strzelili sobie w stopę (10-02-12, 13:00)
Jego proces przed sądem koleżeńskim kieleckiego oddziału Światowego Związku Żołnierzy AK składał się z dwóch rozpraw. Każda trwała około dwóch godzin. Tyle czasu potrzebowali sędziowie, by wymierzyć mu najwyższą karę, czyli wyrzucić go ze związku.
Jak wyglądały
Co się działo na sali rozpraw nie wiadomo? Andrzej Jankowski, przewodniczący sądu koleżeńskiego, nie wpuścił dziennikarzy na salę rozpraw. Sam też nie chciał powiedzieć, jak przebiega proces. Coś się tam jednak dziać musiało, skoro sędziowie ostatecznie ustalili, że Pawelec „w 2011 roku nazwał śp. Mariana Sołtysiaka » Barabasza «zbrodniarzem, którego upamiętnienie byłoby zbrodnią”. I trzeba go ze związku wyrzucić.
Tak dziwnej rozprawy jeszcze nie widziałem. Miałem wrażenie, że Panowie sędziowie zapomnieli, że wojna dawno się skończyła i w procesie nie można zadawać tylko jednego pytania: wróg to czy nie wróg?
Wiadomo, że sędziowie nie pokusili się o analizę faktów historycznych. Więcej! Unikali tego, jak mogli. Odrzucili przecież wniosek o przesłuchanie historyków zajmujących się historią oddziału "Wybranieccy", którym dowodził Marian Sołtysiak "Barabasz". Mogłoby się wtedy okazać przecież, że Pawelec miał rację i "Barabasz" nie był tak kryształowy, jak chcą go widzieć sędziowie.
"Mieć taki proces - znaczy już go przegrać" - mówi wuj Józefa K. Karol w "Procesie" Franza Kafki. W tym przypadku spokojnie można powiedzieć to samo. Ale nie to jest najsmutniejsze.
Najbardziej boli mnie, że sędziowie zapomnieli, że jest coś takiego jak ludzka godność, którą należy poszanować.
Zapomnieli, choć sądzili przecież Pawelca, za to że godność i pamięć o "Barabaszu" obraził.
Robili więc wszystko, żeby Pawelca upokorzyć i ukarać jeszcze przed ogłoszeniem wyroku. I to im się udało. Ten jeden z najstarszych żyjących partyzantów za każdym razem z sali rozpraw wychodził roztrzęsiony, wydawał się zagubiony w tej całej sprawie.
Jest też druga rzecz w tej całej sprawie. W sam raz na laurkę z okazji zbliżającej się 70. rocznicy przemianowania Związku Walki Zbrojnej na Armię Krajową. Ze ŚZŻAK wyklucza się bowiem prawdziwego AK-owca, który walczył przez całą II wojnę światową. Takich ludzi jest coraz mniej, bo przecież lata lecą. Nie mogę więc pojąć, dlaczego kolegom ze związku nie zależy na tym, aby wszyscy oni do ŚZŻAK należeli.
A zamiast nich przyjmuje się ludzi niemających z wojną nic wspólnego, takich którzy znają ją tylko z książek bądź opowieści. Sędziowie wystrzeliwując Pawelca, strzelili sobie w stopę. Róbcie tak dalej Panowie, a wasz związek z AK nie będzie miał już nic wspólnego.
Jak wyglądały
Co się działo na sali rozpraw nie wiadomo? Andrzej Jankowski, przewodniczący sądu koleżeńskiego, nie wpuścił dziennikarzy na salę rozpraw. Sam też nie chciał powiedzieć, jak przebiega proces. Coś się tam jednak dziać musiało, skoro sędziowie ostatecznie ustalili, że Pawelec „w 2011 roku nazwał śp. Mariana Sołtysiaka » Barabasza «zbrodniarzem, którego upamiętnienie byłoby zbrodnią”. I trzeba go ze związku wyrzucić.
Tak dziwnej rozprawy jeszcze nie widziałem. Miałem wrażenie, że Panowie sędziowie zapomnieli, że wojna dawno się skończyła i w procesie nie można zadawać tylko jednego pytania: wróg to czy nie wróg?
Wiadomo, że sędziowie nie pokusili się o analizę faktów historycznych. Więcej! Unikali tego, jak mogli. Odrzucili przecież wniosek o przesłuchanie historyków zajmujących się historią oddziału "Wybranieccy", którym dowodził Marian Sołtysiak "Barabasz". Mogłoby się wtedy okazać przecież, że Pawelec miał rację i "Barabasz" nie był tak kryształowy, jak chcą go widzieć sędziowie.
"Mieć taki proces - znaczy już go przegrać" - mówi wuj Józefa K. Karol w "Procesie" Franza Kafki. W tym przypadku spokojnie można powiedzieć to samo. Ale nie to jest najsmutniejsze.
Najbardziej boli mnie, że sędziowie zapomnieli, że jest coś takiego jak ludzka godność, którą należy poszanować.
Zapomnieli, choć sądzili przecież Pawelca, za to że godność i pamięć o "Barabaszu" obraził.
Robili więc wszystko, żeby Pawelca upokorzyć i ukarać jeszcze przed ogłoszeniem wyroku. I to im się udało. Ten jeden z najstarszych żyjących partyzantów za każdym razem z sali rozpraw wychodził roztrzęsiony, wydawał się zagubiony w tej całej sprawie.
Jest też druga rzecz w tej całej sprawie. W sam raz na laurkę z okazji zbliżającej się 70. rocznicy przemianowania Związku Walki Zbrojnej na Armię Krajową. Ze ŚZŻAK wyklucza się bowiem prawdziwego AK-owca, który walczył przez całą II wojnę światową. Takich ludzi jest coraz mniej, bo przecież lata lecą. Nie mogę więc pojąć, dlaczego kolegom ze związku nie zależy na tym, aby wszyscy oni do ŚZŻAK należeli.
A zamiast nich przyjmuje się ludzi niemających z wojną nic wspólnego, takich którzy znają ją tylko z książek bądź opowieści. Sędziowie wystrzeliwując Pawelca, strzelili sobie w stopę. Róbcie tak dalej Panowie, a wasz związek z AK nie będzie miał już nic wspólnego.
- 11 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Nasz komentarz. Strzelili sobie w stopę
rita.1
12.02.12, 10:37
Światowy Związek Żołnierzy AK - dobre sobie! Już dawno te kombatanckie organizacje powinny zostać rozwiązane. Jest prawie 70 lat po zakończeniu wojny i łatwo policzyć, że nawet 11-telni »
-
Re: Nasz komentarz. Strzelili sobie w stopę
jjanosikk
12.02.12, 17:57
Tacy jesteśmy.Między białym i czarnym nie może być NIC.»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona otwarta. Pierwsza osoba ...
- Galeria Korona otwarta. Oblężony sklep z ...
- Sprawdź, ile ma władza. Starosta milioner
- Tłumy na imprezie w Galerii Korona. ...
- Radni nie dadzą więcej pieniędzy Koronie ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...





