Właściciel zmarł, psy same już trzy lata

Angelina Kosiek
14.02.2012 , aktualizacja: 13.02.2012 20:25
A A A Drukuj
Od trzech lat stado bezdomnych psów koczuje w opuszczonej szopie w Miedzianej Górze koło Kielc. Żyją, bo życzliwi ludzie je dokarmiają. Wójt Miedzianej Góry bagatelizuje problem. - Nie zdechły tyle czasu, to znaczy, że nic im się nie stanie - twierdzi.

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
- Jesteśmy bezradni - mówi Agnieszka Kazała z Miedzianej Góry. Stado bezdomnych psów mieszka naprzeciwko jej domu. Trzy lata temu zmarł ich właściciel i od tego czasu zwierzętami nikt się nie zajmuje. Teraz jest tam pięć psów. Wczoraj jeden z nich został zagryziony. A z pięciu szczeniaków, które urodziły się jesienią, został tylko jeden. Reszta prawdopodobnie zamarzła.

Pani Agnieszka i jej sąsiadka dokarmiają zwierzęta. - Przecież nie zostawimy ich bez pomocy! Na wsparcie gminy nie ma co liczyć, wiele razy się o to prosiłyśmy i nikt nie zareagował - opowiada pani Agnieszka.

Podkreśla, że władze Miedzianej Góry powinny zapewnić zwierzętom właściwe warunki. - Nie po to człowiek oswoił psy, żeby teraz zostawić je bez pomocy - nie kryje oburzenia.

Wójt Miedzianej Góry ignoruje te zarzuty. - Jak ja bym się miał interesować wszystkimi bezdomnymi zwierzętami i je karmić, to zabrakłoby na to publicznych pieniędzy - mówi Maciej Lubecki.

I twierdzi, że od trzech lat koresponduje ze spadkobiercami zmarłego właściciela psów. - To oni powinni zapewnić im utrzymanie - mówi. Nie robią na nim wrażenia informacje, że zwierzęta od trzech lat żyją tylko dzięki dobrej woli sąsiadów, a w zimie mogą zamarznąć. - Nie zdechły tyle czasu, to znaczy, że nic im się nie stanie - poucza wójt.

Postawą Lubeckiego oburzona jest Anna Studzińska, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Kielcach. - Bezpańskie zwierzę w świetle prawa należy do gminy. I to właśnie wójt powinien mu zapewnić opiekę - podkreśla. - Jeśli natychmiast właściciel nieruchomości albo wójt gminy nie zareagują, to powiadomię prokuraturę - zapowiada Studzińska.

Po naszej interwencji działania zapowiada również wójt Lubecki. - Zadzwonię do właścicieli, żeby przyjechali z karmą, bo nie chcę mieć psów na sumieniu. Jeśli się sprawą nie zainteresują, to też zawiadomię prokuraturę - mówi.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy