Prezydent B. oskarżony. I nie podda się karze
15.02.2012
, aktualizacja: 15.02.2012 17:41
Prokuratura Apelacyjna w Krakowie nie zgodziła się by prezydent Starachowic Wojciech B. dobrowolnie poddał się karze. Będzie więc proces. Akt oskarżenia jest już w drodze do Sądu Rejonowego w Starachowicach
ZOBACZ TAKŻE
- PO do prezydenta Starachowic: oszczędź wstydu (19-02-12, 16:00)
- Jak B. zacznie mówić to dopiero będzie afera! (17-02-12, 06:00)
- Gorzów zazdrości nam... filharmonii (15-02-12, 19:49)
- Karambol na Jagiellońskiej! Zderzyło się 7 aut (15-02-12, 14:28)
- Nyczaj wydany w Moskwie (15-02-12, 13:57)
- Uwaga, jest beczkowóz! Problemy z wodociągiem Na Stoku (15-02-12, 13:53)
- Pijany zderzył się z radiowozem. Na czerwonym świetle (15-02-12, 13:16)
- Kłopoty na drogach. Kierowcy: pługi pomagają... psychologicznie (15-02-12, 12:35)
- Problemy z naprawą rury Na Stoku. Blokuje samochód (15-02-12, 12:15)
- Niebezpiecznie na drogach. NAJNOWSZE ZDJĘCIA! (15-02-12, 12:03)
- Trudna sytuacja na drogach. Z Bilczy do Kielc półtorej godziny (15-02-12, 11:46)
- Mega korek na Krakowskiej! Tir blokuje ruch (15-02-12, 11:26)
- Zgrzeszyli z Niebiańskimi Bramami. Na 1200 zł (15-02-12, 10:32)
- Kierowcy do Gazety: na drogach jest fatalnie! (15-02-12, 09:26)
- Jędrzejczak, Dudek, Świderski, Gruchała czyli gwiazdy na kieleckich targach (15-02-12, 09:15)
- Na ulicach koszmar. Droga do pracy dwa razy dłuższa (15-02-12, 08:58)
Wojciech B. zasiądzie na ławie oskarżonych pod dziewięcioma zarzutami. - Osiem to zarzuty korupcyjne, dziewiąty dotyczy nakłaniania świadka w tej sprawie do zmiany zeznań - informuje prokurator Piotr Kosmaty, rzecznik krakowskiej prokuratury apelacyjnej. Według ustaleń śledztwa prezydent Starachowic przyjął w sumie 96 tys. zł łapówek, a korupcja miała związek z działalnością podległych mu spółek komunalnych.Do zmiany zeznań miał natomiast namawiać Norberta Grossa ówczesnego prezesa Zakładu Energetyki Cieplnej w Starachowicach, świadka w sprawie korupcji.
Jak informuje prokurator Kosmaty, Wojciech B. przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, a w ubiegłym tygodniu złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze.
Ale prokuratura się na to nie zgodziła. - Co się rzadko zdarza - przyznaje prokurator Kosmaty. Dlaczego? - Nie będziemy komentować ani treści wniosku ani naszej argumentacji. Generalnie prokuratura apelacyjna nie zgodziła się z warunkami zaproponowanymi przez Wojciecha B. - wyjaśnia prokurator Kosmaty.
To oznacza, że będzie proces, a na ławie oskarżonych razem z prezydentem zasiądą jeszcze dwie osoby. Justyna Z. pełniąca obowiązki naczelnika wydziału finansowego urzędu miasta w Starachowicach oskarżona o pomocnictwo w przekazaniu Wojciechowi B. 10 tys. zł łapówek oraz nakłanianie razem z nim do zmiany zeznań Norberta Grossa oraz jej dziadek Marian S., którego firma od lat dostarczała opał do Zakładu Energetyki Cieplnej w Starachowicach. Jemu zarzucono, że dał prezydentowi 30 tys. zł. łapówki. Z całej trójki tylko Marian S. jest na wolności, prezydent i naczelniczka siedzą w areszcie.Prezydent Starachowic Wojciech B. został zatrzymany pod koniec sierpnia przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Początkowo nie przyznawał się do winy, został aresztowany na trzy miesiące. W listopadzie zmienił strategię, przyznał się do korupcji i wyszedł na wolność. Na początku grudnia wrócił jednak za kratki gdy wyszło na jaw, że próbował przekonać do zmiany obciążających go zeznań prezesa ZEC.
Dziś za wszystkie zarzucane przestępstwa Wojciechowi B. grozi do 10 lat więzienia. Z nieoficjalnych informacji "Gazety" wynika, że we wniosku o dobrowolne poddanie się karze prezydent chciał sobie wymierzyć dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć.
Jak informuje prokurator Kosmaty, Wojciech B. przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, a w ubiegłym tygodniu złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze.
Ale prokuratura się na to nie zgodziła. - Co się rzadko zdarza - przyznaje prokurator Kosmaty. Dlaczego? - Nie będziemy komentować ani treści wniosku ani naszej argumentacji. Generalnie prokuratura apelacyjna nie zgodziła się z warunkami zaproponowanymi przez Wojciecha B. - wyjaśnia prokurator Kosmaty.
To oznacza, że będzie proces, a na ławie oskarżonych razem z prezydentem zasiądą jeszcze dwie osoby. Justyna Z. pełniąca obowiązki naczelnika wydziału finansowego urzędu miasta w Starachowicach oskarżona o pomocnictwo w przekazaniu Wojciechowi B. 10 tys. zł łapówek oraz nakłanianie razem z nim do zmiany zeznań Norberta Grossa oraz jej dziadek Marian S., którego firma od lat dostarczała opał do Zakładu Energetyki Cieplnej w Starachowicach. Jemu zarzucono, że dał prezydentowi 30 tys. zł. łapówki. Z całej trójki tylko Marian S. jest na wolności, prezydent i naczelniczka siedzą w areszcie.Prezydent Starachowic Wojciech B. został zatrzymany pod koniec sierpnia przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Początkowo nie przyznawał się do winy, został aresztowany na trzy miesiące. W listopadzie zmienił strategię, przyznał się do korupcji i wyszedł na wolność. Na początku grudnia wrócił jednak za kratki gdy wyszło na jaw, że próbował przekonać do zmiany obciążających go zeznań prezesa ZEC.
Dziś za wszystkie zarzucane przestępstwa Wojciechowi B. grozi do 10 lat więzienia. Z nieoficjalnych informacji "Gazety" wynika, że we wniosku o dobrowolne poddanie się karze prezydent chciał sobie wymierzyć dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć.
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Prezydent oskarżony. Wniosek o poddanie się kar...
oloros
15.02.12, 11:12
najwazniejsza jest rodzina96 tysiecy - slabiutki ten biznesik»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona otwarta. Pierwsza osoba ...
- Galeria Korona otwarta. Oblężony sklep z ...
- Sprawdź, ile ma władza. Starosta milioner
- Tłumy na imprezie w Galerii Korona. ...
- Radni nie dadzą więcej pieniędzy Koronie ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...







