Starachowice. Zemsta za śmieciową uchwałę?
16.02.2012
, aktualizacja: 15.02.2012 20:07
Rachunek będzie wystawiony! - zapowiada rada nadzorcza Starachowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. I zarzuca wiceprezydentowi Sylwestrowi Kwietniowi, że mści się, bo radni spółdzielcy nie popierają ekipy rządzącej w mieście
ZOBACZ TAKŻE
- P.o. prezydenta kontra radni PiS. Przepychanek ciąg dalszy (20-04-12, 13:45)
- Hospicjum w Jędrzejowie na wzór krakowskiego (16-02-12, 15:48)
- Dramat na chodnikach. Czytelniczka: a na Piaskach sobie odpoczywają (16-02-12, 09:04)
- Czytelnik: tragedia na osiedlach (16-02-12, 08:31)
- Jak prezydent brał łapówki od prezesów (16-02-12, 08:00)
- Ludzie bez wody. Wodociągi: - Trzeba czekać do odwilży (16-02-12, 08:00)
- Drogowcy: dziś spokojniej niż w środę (16-02-12, 07:32)
- Likwidują laboratoria sanepidu (16-02-12, 07:00)
- Produkcja w KKSM rośnie, a pieniędzy nie ma (16-02-12, 07:00)
- Nasi posłowie w Sejmie - prymusi i lenie (15-02-12, 20:08)
27 stycznia dwoje radnych związanych z SSM nie zagłosowało za podwyżką opłat za wywóz śmieci. Bez ich poparcia rządząca w mieście koalicja Forum 2010 i SLD nie ma większości i nie może przegłosować uchwał. Na tej samej sesji radni spółdzielcy zagłosowali natomiast za zgłoszonym przez opozycyjny klub PiS wnioskiem o maksymalne obniżenie pensji aresztowanego prezydenta Wojciecha B.
Cztery dni później pełniący obowiązki prezydenta Sylwester Kwiecień odwołał z gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych przedstawiciela SSM Adama Sroczyńskiego. Tego samego dnia z miejsca w radzie nadzorczej Energetyki Cieplnej odwołany został inny reprezentant spółdzielni Wiktor Piwowarski.
"Niewątpliwie jest to reakcja na brak poparcia przez radnych spółdzielczych pomysłów ekipy rządzącej Starachowicami, w tym różnych podwyżek cen - ostatnio ceny śmieci. Decyzje te bezpośrednio godzą w żywotne interesy mieszkańców bloków. Zdecydowanie sprzeciwiamy się takiemu sposobowi sprawowania władzy w naszym Mieście. To, jak p.o. Prezydenta potraktował ofiarnych działaczy naszej Spółdzielni, jest tylko jednym z przejawów postępowania obecnej ekipy rządzącej, która niemal zawłaszczyła Miasto i która w komplecie musi odejść!" - twierdzi w nadesłanym do redakcji stanowisku rada nadzorcza SSM.
Wiceprezydent Kwiecień zaprzecza, by miał się w ten sposób mścić na spółdzielcach. - W Starachowicach są dwie spółdzielnie mieszkaniowe. Nie widzę powodu, by tylko jedna miała monopol na zasiadanie w radach czy komisjach. Raz będą jedni, raz drudzy - twierdzi i dodaje, że przedstawicieli SSM zastąpił reprezentantami spółdzielni Wanacja, a za rok znów będzie zmiana. - Jak będę miał na to wpływ - zastrzega Kwiecień. To nie jest pewne, ponieważ należy się liczyć z utratą stanowiska prezydenta przez oskarżonego m.in. o przyjmowanie łapówek Wojciecha B. Wraz z jego odejściem stanowisko straci też Kwiecień i dojdzie do nowych wyborów.
"RN SSM ma świadomość, że tak naprawdę władzę posiada społeczeństwo - wyborcy, także 20 tys. osób zamieszkujących w naszej Spółdzielni, a nie S. Kwiecień czy ktoś inny. Rachunek będzie wystawiony! Jesteśmy przekonani, że z tego, co się wydarzyło w Starachowicach, co trwa dalej, wszyscy wyciągniemy właściwe wnioski, również gdy będziemy wybierali nowych rządzących" - kończą swoje stanowisko zbulwersowani spółdzielcy.
Cztery dni później pełniący obowiązki prezydenta Sylwester Kwiecień odwołał z gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych przedstawiciela SSM Adama Sroczyńskiego. Tego samego dnia z miejsca w radzie nadzorczej Energetyki Cieplnej odwołany został inny reprezentant spółdzielni Wiktor Piwowarski.
"Niewątpliwie jest to reakcja na brak poparcia przez radnych spółdzielczych pomysłów ekipy rządzącej Starachowicami, w tym różnych podwyżek cen - ostatnio ceny śmieci. Decyzje te bezpośrednio godzą w żywotne interesy mieszkańców bloków. Zdecydowanie sprzeciwiamy się takiemu sposobowi sprawowania władzy w naszym Mieście. To, jak p.o. Prezydenta potraktował ofiarnych działaczy naszej Spółdzielni, jest tylko jednym z przejawów postępowania obecnej ekipy rządzącej, która niemal zawłaszczyła Miasto i która w komplecie musi odejść!" - twierdzi w nadesłanym do redakcji stanowisku rada nadzorcza SSM.
Wiceprezydent Kwiecień zaprzecza, by miał się w ten sposób mścić na spółdzielcach. - W Starachowicach są dwie spółdzielnie mieszkaniowe. Nie widzę powodu, by tylko jedna miała monopol na zasiadanie w radach czy komisjach. Raz będą jedni, raz drudzy - twierdzi i dodaje, że przedstawicieli SSM zastąpił reprezentantami spółdzielni Wanacja, a za rok znów będzie zmiana. - Jak będę miał na to wpływ - zastrzega Kwiecień. To nie jest pewne, ponieważ należy się liczyć z utratą stanowiska prezydenta przez oskarżonego m.in. o przyjmowanie łapówek Wojciecha B. Wraz z jego odejściem stanowisko straci też Kwiecień i dojdzie do nowych wyborów.
"RN SSM ma świadomość, że tak naprawdę władzę posiada społeczeństwo - wyborcy, także 20 tys. osób zamieszkujących w naszej Spółdzielni, a nie S. Kwiecień czy ktoś inny. Rachunek będzie wystawiony! Jesteśmy przekonani, że z tego, co się wydarzyło w Starachowicach, co trwa dalej, wszyscy wyciągniemy właściwe wnioski, również gdy będziemy wybierali nowych rządzących" - kończą swoje stanowisko zbulwersowani spółdzielcy.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień
- Za mszę pogrzebową 1110 zł. I ani grosza mniej
- Galeria Korona otwarta. Pierwsza osoba ...
- Galeria Korona otwarta. Oblężony sklep z ...
- Sprawdź, ile ma władza. Starosta milioner
- Tłumy na imprezie w Galerii Korona. ...
- Radni nie dadzą więcej pieniędzy Koronie ...
- Czego jeszcze nie wiesz o Galerii Korona? ...





