Starachowice. Zemsta za śmieciową uchwałę?

Janusz Kędracki
16.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 20:07
A A A Drukuj
Rachunek będzie wystawiony! - zapowiada rada nadzorcza Starachowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. I zarzuca wiceprezydentowi Sylwestrowi Kwietniowi, że mści się, bo radni spółdzielcy nie popierają ekipy rządzącej w mieście
Sylwester Kwiecień
Fot. Jaros3aw Kubalski / AG
Sylwester Kwiecień
27 stycznia dwoje radnych związanych z SSM nie zagłosowało za podwyżką opłat za wywóz śmieci. Bez ich poparcia rządząca w mieście koalicja Forum 2010 i SLD nie ma większości i nie może przegłosować uchwał. Na tej samej sesji radni spółdzielcy zagłosowali natomiast za zgłoszonym przez opozycyjny klub PiS wnioskiem o maksymalne obniżenie pensji aresztowanego prezydenta Wojciecha B.

Cztery dni później pełniący obowiązki prezydenta Sylwester Kwiecień odwołał z gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych przedstawiciela SSM Adama Sroczyńskiego. Tego samego dnia z miejsca w radzie nadzorczej Energetyki Cieplnej odwołany został inny reprezentant spółdzielni Wiktor Piwowarski.

"Niewątpliwie jest to reakcja na brak poparcia przez radnych spółdzielczych pomysłów ekipy rządzącej Starachowicami, w tym różnych podwyżek cen - ostatnio ceny śmieci. Decyzje te bezpośrednio godzą w żywotne interesy mieszkańców bloków. Zdecydowanie sprzeciwiamy się takiemu sposobowi sprawowania władzy w naszym Mieście. To, jak p.o. Prezydenta potraktował ofiarnych działaczy naszej Spółdzielni, jest tylko jednym z przejawów postępowania obecnej ekipy rządzącej, która niemal zawłaszczyła Miasto i która w komplecie musi odejść!" - twierdzi w nadesłanym do redakcji stanowisku rada nadzorcza SSM.

Wiceprezydent Kwiecień zaprzecza, by miał się w ten sposób mścić na spółdzielcach. - W Starachowicach są dwie spółdzielnie mieszkaniowe. Nie widzę powodu, by tylko jedna miała monopol na zasiadanie w radach czy komisjach. Raz będą jedni, raz drudzy - twierdzi i dodaje, że przedstawicieli SSM zastąpił reprezentantami spółdzielni Wanacja, a za rok znów będzie zmiana. - Jak będę miał na to wpływ - zastrzega Kwiecień. To nie jest pewne, ponieważ należy się liczyć z utratą stanowiska prezydenta przez oskarżonego m.in. o przyjmowanie łapówek Wojciecha B. Wraz z jego odejściem stanowisko straci też Kwiecień i dojdzie do nowych wyborów.

"RN SSM ma świadomość, że tak naprawdę władzę posiada społeczeństwo - wyborcy, także 20 tys. osób zamieszkujących w naszej Spółdzielni, a nie S. Kwiecień czy ktoś inny. Rachunek będzie wystawiony! Jesteśmy przekonani, że z tego, co się wydarzyło w Starachowicach, co trwa dalej, wszyscy wyciągniemy właściwe wnioski, również gdy będziemy wybierali nowych rządzących" - kończą swoje stanowisko zbulwersowani spółdzielcy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów