Jak kielczanie zapłacą za śmieci. Zniżka za segregację

Agnieszka Drabikowska
20.02.2012 , aktualizacja: 20.02.2012 10:06
A A A Drukuj
Śmieciowa rewolucja nadchodzi. W Kielcach opłaty za odbiór śmieci będą naliczane na podstawie średniego zużycia wody. Mniej zapłacą ci, którzy odpady będą segregować.
Śmieci w Promniku tworzą prawdziwą górę. Najbliższe tej wielkości naturalne
wzniesienie jest w odległej o kilka kilometrów Zelejowej
Fot. Paweł Małecki / AG
Śmieci w Promniku tworzą prawdziwą górę. Najbliższe tej wielkości naturalne wzniesienie jest w odległej o kilka kilometrów Zelejowej
Nowa ustawa, która nałożyła na gminy odpowiedzialność za odpady komunalne, weszła w życie 1 stycznia. Na przygotowanie całego systemu gospodarowania odpadami samorządy mają czas do 1 lipca 2013 r. Od tego momentu to gminy będą w pełni odpowiadać za produkowane na ich terenie odpady, podpisując umowy z firmami zajmującymi się ich odbiorem od mieszkańców.

W Kielcach powołano specjalny zespół do opracowania nowego systemu. Znaleźli się w nim urzędnicy kilku wydziałów ratusza, a także przedstawiciele PGO czy MZD. Pierwsze efekty jego pracy przedstawił w piątek radnym z komisji urbanistyki i architektury Adam Rogaliński z wydziału ochrony środowiska. Jeśli chodzi o sposób naliczania opłaty za odbiór śmieci, w Kielcach zostanie ona ustalona na podstawie średniego zużycia wody w danej posesji. - Choć pozornie wydaje się to sposób absurdalny, okazuje się najlepszy z przewidzianych ustawą wariantów i najbardziej uczciwy społecznie. Wychodząc ze średniego zużycia wody, można dojść do liczby osób zamieszkujących daną posesję. Dane będziemy czerpać od Wodociągów Kieleckich, a tam, gdzie mieszkańcy mają np. studnie, będzie to już praca dla urzędników. Takich gospodarstw jest jednak niewiele, ok. 2-3 tys. - tłumaczył Rogaliński.

Zapewniał, że nowe stawki nie będą się wiele różnić od tych, jakie teraz mają kielczanie. - Miasto nie będzie zarabiać na nowym systemie. Jeśli będzie podwyżka, to groszowa. Na pewno nie będzie to 20 zł od osoby - podkreślał. Jako przykład podał Starachowice, gdzie taki system przyjęty w referendum funkcjonuje już od 2004 r. Na początku mieszkańcy płacili tam 2,60 zł od osoby, teraz szykowana jest podwyżka na 5,64 zł. - Tymczasem w kieleckich spółdzielniach mieszkaniowych stawka ta waha się dziś od 5,50 do 8,50 - wyliczał Rogaliński. Mniejszą opłatę będą mieli ci, którzy w specjalnych deklaracjach zaznaczą, że będą segregować odpady. O tym, czy ktoś mimo deklaracji śmieci nie segreguje, będą raz w miesiącu informowały miasto firmy je odbierające. A będzie ich kilka, bo miasto zostanie podzielone na cztery-pięć sektorów. - I dla każdego będzie ogłoszony przetarg, bo mało która firma byłaby w stanie obsłużyć całe miasto - mówił Rogaliński. W każdym z sektorów wyznaczony zostanie punkt na tzw. odpady problemowe i zużyty sprzęt elektroniczny.

Wprowadzenie nowego systemu zostanie poprzedzone wielką kampanią promocyjną i informacyjną, m.in. o tym, jak wpłynie on na jakość naszego życia. Nowe prawo ma bowiem m.in. zwiększyć ilości odpadów segregowanych oraz zlikwidować dzikie wysypiska. - W Starachowicach ten problem przestał istnieć - podkreśla Rogaliński.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 19 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Za śmieci jak za wodę ekoobywatel 20.02.12, 08:17

    Każdy kto chce mniej płacić za odpady powinien zgłosić się do Urzędu z fotografią przedstawiającą fakt wrzucania osobno odpadów do pojemników do selektywnej zbiórki oraz przyprowadzić z »

  • Jak kielczanie zapłacą za śmieci. Zniżka za seg... facio0 21.02.12, 09:08

    Jako mieszkaniec Starachowic dementuje podane ceny za wywóz smieci. Nie płacimy za śmieci 2.40 groszy to było kilka lat temu. Obecnie płacimy 6,24 zł. a w zwiazku ze zmiana ustawy miasto »