Tragedia rodziny policjanta z alkoholem w tle
20.02.2012
, aktualizacja: 20.02.2012 07:25
Dramat w Opatowie. Policjant z broni służbowej zastrzelił swoich teściów, ranił żonę i odebrał sobie życie prawdopodobnie na oczach dzieci. - Od dawna miał problemy z alkoholem. Leczył się - mówią sąsiedzi.
ZOBACZ TAKŻE
- Aresztowany prezydent jednak zarobi mniej (21-02-12, 07:00)
- Synoptycy ostrzegają: na drogach będzie ślisko (20-02-12, 17:00)
- Pijany spoliczkował policjanta. W sanatorium (20-02-12, 16:44)
- Tir potrącił rowerzystę. Mężczyzna nie żyje (20-02-12, 16:01)
- Mecz Korona-Jagiellonia. Kierowcy uważajcie na utrudnienia (20-02-12, 13:29)
- Os. Barwinek. Wywieźli 37-latka do lasu w BMW. (20-02-12, 12:33)
- Turnau zaśpiewa podczas gali Nagród Miasta Kielce (20-02-12, 10:43)
- Bloki na Słonecznym Wzgórzu bez wody (20-02-12, 09:12)
- Dwa psy postrzelone. Ktoś je trafił ze śrutówki (20-02-12, 08:34)
- Prognoza pogody: w dzień odwilż, w nocy mróz (20-02-12, 08:11)
- Pożar klubu Tokarnia w Skarżysku. Lokal spłonął doszczętnie [ZDJĘCIA] (20-02-12, 07:42)
- Prokuratorzy pomogą ofiarom przestępstw (20-02-12, 06:00)
- Jak kielczanie zapłacą za śmieci. Zniżka za segregację (20-02-12, 06:00)
- 4700 miejsc w przedszkolach. Zaczyna się nabór (20-02-12, 06:00)
- Lekcja dla Duńczyków. Drugie bliżej (19-02-12, 18:56)
- To roztopy? Nie, awaria (19-02-12, 18:14)
- Synoptycy ostrzegają. Będzie bardzo ślisko! (19-02-12, 17:59)
Do tragedii doszło w piątek około godz. 21 w domu teściów, który stoi na tej samej posesji co dom zajmowany przez rodzinę 33-letniego policjanta. Funkcjonariusze dotarli na miejsce po dramatycznym wezwaniu telefonicznym od żony ich kolegi, Dariusza B., policjanta prewencji z komendy powiatowej w Opatowie, oddelegowanego do komisariatu w Ożarowie. To, co zobaczyli, zaszokowało ich.
Od ran postrzałowych zginęli 58-letni Jerzy C. i 55-letnia Maria C. oraz sam Dariusz B. Miał przy sobie broń, w ubraniu pudełko po nabojach. Na podłodze leżało sporo łusek. Kobieta wzywająca pomocy miała ranę postrzałową nogi i obrażenia głowy. Trafiła do szpitala, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Z zeznań rannej kobiety wynika, że pojawienie się jej męża w domu było dla domowników zaskoczeniem. Zastrzelił on w korytarzu teściową i teścia, a jedna z kul raniła rykoszetem jego małżonkę. Potem doszło do szamotaniny między nią a Dariuszem B. Kobiecie udało się uciec do sąsiada, wezwała pomoc - informuje Sławomir Mielniczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach. W domu byli w tym czasie dwaj synowie policjanta - pięcio- i ośmiolatek. Jak zeznała ich matka, sami wybiegli z budynku. Prokurator dodaje, że prawdopodobną przyczyną tragedii były nieporozumienia rodzinne.
O kłopotach rodzinnych policjanta mówią też sąsiedzi. - Nie mogli się dogadać z teściem. Podobno mu się już nawet kiedyś odgrażał, że go zabije. Z żoną też się coś nie układało, kłócili się. Ten Darek to już tu chyba ze dwa miesiące z nią nie mieszkał, a teraz podobno usłyszał, że to już koniec - mówi jeden z mężczyzn
Jak ustalono, policjant pobrał pistolet z komendy dwie godziny przed tragedią, bo o godz. 21 miał rozpocząć służbę w Ożarowie. Potem spotkał się ze znajomymi w jednym z mieszkań i wtedy doszło do niezwykłego zdarzenia. - Postrzelony został telewizor, niewykluczone, że przez przypadek. Wyjaśniamy to - podkreśla prokurator Mielniczuk.
Mieszkańców Opatowa bulwersuje jednak co innego. - Przecież on pił. Był już co najmniej dwa razy na odwyku i nic nie pomogło. Nadal lubił wypić, a jak wypił, to lepiej mu było zejść z drogi, chociaż na trzeźwo był miły i sympatyczny - opowiada jeden z mężczyzn. Ktoś inny dodaje, że kilka lat temu B. miał po pijanemu spowodować kolizję. Podobno również przeniesienie do Ożarowa było nieprzypadkowe. B. miał się tam zajmować ostatnio głównie papierkową robotą. Nieoficjalnie kilka osób mówi też, że B. do policji trafił dzięki swojemu wujowi, który przez lata był stróżem prawa, a dziś jest już na emeryturze.
Jak to możliwe, że człowiek z problemami alkoholowymi był policjantem? - O dopuszczeniu do służby decydują lekarze. Jeżeli chodzi o służbę tego policjanta, mogę tylko powiedzieć, że w zeszłym roku był na kilku zwolnieniach lekarskich - odpowiada Kamil Tokarski, rzecznik świętokrzyskiej policji. I odsyła do prokuratury, która zabezpieczyła teczkę personalną Dariusza B.
- Według świadków, którzy widzieli tego policjanta podczas odbierania broni, nie wyglądał na pijanego. Pewność będziemy mieć po sekcji zwłok - zastrzega prokurator Mielniczuk. Potwierdza, że również prokuratura ma informacje o leczeniach odwykowych policjanta. - Ale na tym etapie nie wiemy, ile ich było, i nie wiemy, czy mogło to mieć wpływ na tę tragedię. Niewykluczone jednak, że w jednym z wątków naszego postępowania będzie badana kwestia dopuszczenia go do służby - dodaje prokurator.
Od ran postrzałowych zginęli 58-letni Jerzy C. i 55-letnia Maria C. oraz sam Dariusz B. Miał przy sobie broń, w ubraniu pudełko po nabojach. Na podłodze leżało sporo łusek. Kobieta wzywająca pomocy miała ranę postrzałową nogi i obrażenia głowy. Trafiła do szpitala, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Z zeznań rannej kobiety wynika, że pojawienie się jej męża w domu było dla domowników zaskoczeniem. Zastrzelił on w korytarzu teściową i teścia, a jedna z kul raniła rykoszetem jego małżonkę. Potem doszło do szamotaniny między nią a Dariuszem B. Kobiecie udało się uciec do sąsiada, wezwała pomoc - informuje Sławomir Mielniczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach. W domu byli w tym czasie dwaj synowie policjanta - pięcio- i ośmiolatek. Jak zeznała ich matka, sami wybiegli z budynku. Prokurator dodaje, że prawdopodobną przyczyną tragedii były nieporozumienia rodzinne.
O kłopotach rodzinnych policjanta mówią też sąsiedzi. - Nie mogli się dogadać z teściem. Podobno mu się już nawet kiedyś odgrażał, że go zabije. Z żoną też się coś nie układało, kłócili się. Ten Darek to już tu chyba ze dwa miesiące z nią nie mieszkał, a teraz podobno usłyszał, że to już koniec - mówi jeden z mężczyzn
Jak ustalono, policjant pobrał pistolet z komendy dwie godziny przed tragedią, bo o godz. 21 miał rozpocząć służbę w Ożarowie. Potem spotkał się ze znajomymi w jednym z mieszkań i wtedy doszło do niezwykłego zdarzenia. - Postrzelony został telewizor, niewykluczone, że przez przypadek. Wyjaśniamy to - podkreśla prokurator Mielniczuk.
Mieszkańców Opatowa bulwersuje jednak co innego. - Przecież on pił. Był już co najmniej dwa razy na odwyku i nic nie pomogło. Nadal lubił wypić, a jak wypił, to lepiej mu było zejść z drogi, chociaż na trzeźwo był miły i sympatyczny - opowiada jeden z mężczyzn. Ktoś inny dodaje, że kilka lat temu B. miał po pijanemu spowodować kolizję. Podobno również przeniesienie do Ożarowa było nieprzypadkowe. B. miał się tam zajmować ostatnio głównie papierkową robotą. Nieoficjalnie kilka osób mówi też, że B. do policji trafił dzięki swojemu wujowi, który przez lata był stróżem prawa, a dziś jest już na emeryturze.
Jak to możliwe, że człowiek z problemami alkoholowymi był policjantem? - O dopuszczeniu do służby decydują lekarze. Jeżeli chodzi o służbę tego policjanta, mogę tylko powiedzieć, że w zeszłym roku był na kilku zwolnieniach lekarskich - odpowiada Kamil Tokarski, rzecznik świętokrzyskiej policji. I odsyła do prokuratury, która zabezpieczyła teczkę personalną Dariusza B.
- Według świadków, którzy widzieli tego policjanta podczas odbierania broni, nie wyglądał na pijanego. Pewność będziemy mieć po sekcji zwłok - zastrzega prokurator Mielniczuk. Potwierdza, że również prokuratura ma informacje o leczeniach odwykowych policjanta. - Ale na tym etapie nie wiemy, ile ich było, i nie wiemy, czy mogło to mieć wpływ na tę tragedię. Niewykluczone jednak, że w jednym z wątków naszego postępowania będzie badana kwestia dopuszczenia go do służby - dodaje prokurator.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Tragedia rodziny policjanta z alkoholem w tle
lumpior
20.02.12, 08:49
Alkoholik i broń palna,kto do tego dopuścił?»
-
Re: Tragedia rodziny policjanta z alkoholem w tle
parazyd
20.02.12, 12:04
"Jak to możliwe, że człowiek z problemami alkoholowymi był policjantem?"To faktycznie niepojęte! Nigdy żaden policjant nie tknął nawet alkoholu... aż do tego razu.»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
