Policjant uderzył w filar wiaduktu. I uciekł

ada
2009-11-20 , aktualizacja: 20.11.2009 15:03
A A A Drukuj
Policjant z komisariatu w Strawczynie uderzył prywatnym BMW w filar wiaduktu na ul. Łódzkiej w Kielcach. Uciekł z miejsca wypadku, rano zgłosił się do szpitala.
Wypadek wydarzył się w czwartek po godz. 23. Rozpędzone BMW wypadło z jezdni, staranowało metalowe barierki i uderzyło w filar wiaduktu. Gdy na miejsce przyjechali policjanci, w aucie nie było ani kierowcy, ani ewentualnych pasażerów. Po numerach rejestracyjnych ustalili właściciela samochodu, pojechali do jego domu, ale również nikogo nie zastali.

- Rano do szpitala zgłosił się 33-letni mężczyzna z obrażeniami po wypadku, okazało się że to kierowca BMW, funkcjonariusz komisariatu policji w Strawczynie - informuje Zbigniew Pedrycz, rzecznik świętokrzyskiej policji. Dlaczego uciekł z miejsca wypadku, nie wiadomo. Gdy zgłosił się do szpitala, był trzeźwy, ale na wniosek policji pobrano mu jeszcze krew do badań, aby ustalić, czy w chwili zdarzenia mógł być pod wpływem alkoholu. - Komendant miejski natychmiast zlecił też wszcząć postępowanie służbowe, aby wyjaśnić całe to zdarzenie - informuje Pedrycz.

A policjant został w szpitalu na obserwacji, jest potłuczony i ma wybite zęby.

Podziel się

  • 20 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy