http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Kielce >  Ostatnie 14 dni

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Kielce - Gazeta.pl

Kielczanin pomaga hinduskim dzieciom

Monika Rosmanowska
2009-11-26, ostatnia aktualizacja 2009-11-25 20:14

W sierocińcu Good Samaritain w wiosce Vellatur w Indiach pracował tylko przez miesiąc. Jednak widok dzieci tłoczących się na jednym łóżku i pod wspólnym kocem, których jedynym posiłkiem jest ryż, zapadł mu w pamięć i serce na tyle, że będąc już w Polsce, wciąż pomaga.


Fot. Paweł Małecki / Agencja Gaz


Ot, choćby wczoraj kielczanin Michał Braun zorganizował koncert i aukcję charytatywną. Za zdobyte w ten sposób pieniądze chce kupić łóżka, koce i jedzenie dla kilkudziesięciu mieszkających w sierocińcu dzieci.

Ma nadzieję, że wystarczy też na materiały budowlane, które pozwolą powiększyć skromną siedzibę tamtejszego domu dziecka. Kielczanin chce też pomóc położonej niedaleko wiosce niedotykalnych.

To osoby z najniższej kasty w Indiach, najbiedniejsi i odrzuceni przez społeczeństwo. Ci ludzie nie mają wstępu do miast ani do szkół. Dzięki pomocy grupy kielczan w ubiegłym roku udało się wybudować tam szkołę. To był pierwszy murowany budynek w tej wiosce. Pastor Ratnam Pallikonade, który prowadzi sierociniec, przywozi nauczycielkę. Za pieniądze zebrane na aukcji Braun chce kupić paliwo do motocykla pastora i jedzenie dla mieszkańców, którego ciągle brakuje.

W regionie Andra Pradesh na południu Indii, na terenie którego znajdują się sierociniec i wioska niedotykalnych, w październiku była powódź. Ulewne deszcze zniszczyły uprawy i zabiły zwierzęta. - Dlatego liczy się każda złotówka. A wystarczy naprawdę niewiele, by pomóc wielu osobom. Przykładem może być budowa szkoły, która kosztowała zaledwie 1,5 tys. zł, czy zakup krowy dla sierocińca - zwraca uwagę Braun.

Na aukcję prace przekazali artyści związani z regionem, m.in. Tomasz Bachanek, Joanna Klich, Bartek Krynicki, Antoni Myśliwiec, Michała Płoski czy Aleksandra Trybek. Na początku grudnia zbiórka pieniędzy na pomoc dla sierocińca i wioski odbędzie się też na Wydziale Zarządzania i Administracji Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Braun szuka też osób, które chciałyby się podjąć tzw. adopcji serca, czyli pomocy w utrzymaniu jednego z dzieci.

Braun w sierocińcu w Vellatur pracował przez miesiąc w 2007 roku. Uczył angielskiego, obsługi komputerów oraz pomagał w przygotowaniu materiałów informacyjnych o ośrodku.

Potem na dziewięć miesięcy wyjechał do Boliwii, gdzie uczył obsługi komputerów w więzieniu oraz szkolił lokalnych liderów na uniwersytecie.

Braun jest absolwentem Liceum im. Żeromskiego i studentem europeistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Wspólnie z Anetą Popiel i przyjaciółmi założył stowarzyszenie Societas Matura - Społeczeństwa Dojrzałe, które zajmuje się pracą z młodzieżą i szkoleniem lokalnych liderów. Szczególnie bliskie Braunowi jest motto "Myśleć globalnie, działać lokalnie".

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

2 głosy

  • Kielczanin pomaga hinduskim dzieciom fabon 26.11.09, 10:21

    Kolejny czlowiek ktory chce pomoc podczas gdy naprawde przyczynia sie do pogorszenia sytuacji. Kiedy Ci ludzie zrozumieja ze najwieksza pomoc jest od tych o ktorych nie slyszy sie nigdy, a »

  • Kielczanin pomaga hinduskim dzieciom ami-123 26.11.09, 10:40

    w sierocińcu mają jedną krowę, jeden motocykl bez paliwa, a Braun ich uczył obsługi komputerów?! Ależ bzdurnoty wypisujecie redaktory»