Internetowa wojna oświatowa
2009-11-30
, aktualizacja: 30.11.2009 10:17
Wielka awantura o szkolne domeny internetowe. Dyrektorzy dostają wezwania do zapłaty za korzystanie z nich. - To bzdura i nic innego jak próba wyłudzenia pieniędzy - mówi Paweł Szymoniak ze świętokrzyskiego kuratorium oświaty.
Faktury przysyła firma Polska Poczta Elektroniczna SA z siedzibą w Jaworznie. Chce, żeby szkoły korzystające z programu Ministerstwa Edukacji Narodowej "Pracownie komputerowe dla szkół" współfinansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego, zapłaciły 73,20 zł w tym roku i 61 zł w kolejnych latach za korzystanie z domen o nazwach sbsmen.edu.pl, sbsmenis.edu.pl.
W naszym województwie jest ponad 700 takich szkół, a na terenie kraju kilkadziesiąt tysięcy.
Firma z Jaworzna grozi, że jeśli szkoła nie zapłaci, zablokowany zostanie jej dostęp do internetu, a nawet będzie musiała zwrócić unijną dotację.
Wczoraj dyrektorzy szkół zasypywali kuratorium oświaty pytaniami, co mają zrobić z fakturami z Jaworzna. - To nie pierwszy przypadek. Dostajemy podobne faktury od wielu firm chcących pieniędzy m.in. za umieszczenie szkoły na serwerze. Od lat pisze do nas w tej sprawie nawet jakaś firma z Niemiec - mówi Rafał Nowak, dyrektor III LO im. C.K. Norwida w Kielcach.
Tym razem miarka się jednak przebrała i reakcja kuratorium była natychmiastowa. - To jest bzdura i żerowanie na braku wiedzy ludzi, którzy nie muszą się orientować w tym temacie - mówi Paweł Szymoniak, specjalista ds. informatyki w świętokrzyskim kuratorium oświaty.
Tłumaczy, że domeny używane w ramach programu Ministerstwa Edukacji mają charakter wewnętrzny. - Mają znaczenie tylko dla użytkowników wewnątrz szkoły. Polska Poczta Elektroniczna SA ma prawa, ale do zewnętrznych domen internetowych - przekonuje Szymoniak.
Groźby blokowania dostępu do internetu kuratorium uważa za absurdalne. - Niewykluczone, że możemy mieć do czynienia z próbą wyłudzenia pieniędzy ze szkół - uważa Lucjan Pietrzczyk ze świętokrzyskiego kuratorium oświaty. Zdaniem kuratorium podstęp firmy z Jaworzna polega na tym, że wykupiła prawa do nazwy domeny już po tym, jak ta nazwa zaczęła funkcjonować w wewnętrznych sieciach szkół. I teraz sprytnie chce ją zablokować.
Pod fakturą dla szkół podpisał się Mariusz Siodłak z Polskiej Poczty Elektronicznej SA. Nie zgadza się on z argumentacją naszego kuratorium. - Ta domena rzeczywiście miała być wykorzystywana tylko w wewnętrznej sieci szkolnej. A maile z niej wysyłane są w cały świat. W tej sytuacji nie jest to już domena wewnętrzna - tłumaczy.
Wylicza, że jego firma dziennie notuje milion przypadków korzystania z tej domeny. Do firmy z Jaworzna przychodzi też mnóstwo e-maili z pytaniami od szkół zaskoczonych fakturami (prezentujemy je poniżej). - Przekroczone są wszelkie parametry korzystania z niej - mówi Siodłak. Być może awantura o domeny będzie miała swój finał w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Nasze kuratorium przekazało tam swoje zastrzeżenia. - Zobaczymy, kto ma rację, niech prawnicy MEN rozstrzygną - mówi Siodłak.
W naszym województwie jest ponad 700 takich szkół, a na terenie kraju kilkadziesiąt tysięcy.
Firma z Jaworzna grozi, że jeśli szkoła nie zapłaci, zablokowany zostanie jej dostęp do internetu, a nawet będzie musiała zwrócić unijną dotację.
Wczoraj dyrektorzy szkół zasypywali kuratorium oświaty pytaniami, co mają zrobić z fakturami z Jaworzna. - To nie pierwszy przypadek. Dostajemy podobne faktury od wielu firm chcących pieniędzy m.in. za umieszczenie szkoły na serwerze. Od lat pisze do nas w tej sprawie nawet jakaś firma z Niemiec - mówi Rafał Nowak, dyrektor III LO im. C.K. Norwida w Kielcach.
Tym razem miarka się jednak przebrała i reakcja kuratorium była natychmiastowa. - To jest bzdura i żerowanie na braku wiedzy ludzi, którzy nie muszą się orientować w tym temacie - mówi Paweł Szymoniak, specjalista ds. informatyki w świętokrzyskim kuratorium oświaty.
Tłumaczy, że domeny używane w ramach programu Ministerstwa Edukacji mają charakter wewnętrzny. - Mają znaczenie tylko dla użytkowników wewnątrz szkoły. Polska Poczta Elektroniczna SA ma prawa, ale do zewnętrznych domen internetowych - przekonuje Szymoniak.
Groźby blokowania dostępu do internetu kuratorium uważa za absurdalne. - Niewykluczone, że możemy mieć do czynienia z próbą wyłudzenia pieniędzy ze szkół - uważa Lucjan Pietrzczyk ze świętokrzyskiego kuratorium oświaty. Zdaniem kuratorium podstęp firmy z Jaworzna polega na tym, że wykupiła prawa do nazwy domeny już po tym, jak ta nazwa zaczęła funkcjonować w wewnętrznych sieciach szkół. I teraz sprytnie chce ją zablokować.
Pod fakturą dla szkół podpisał się Mariusz Siodłak z Polskiej Poczty Elektronicznej SA. Nie zgadza się on z argumentacją naszego kuratorium. - Ta domena rzeczywiście miała być wykorzystywana tylko w wewnętrznej sieci szkolnej. A maile z niej wysyłane są w cały świat. W tej sytuacji nie jest to już domena wewnętrzna - tłumaczy.
Wylicza, że jego firma dziennie notuje milion przypadków korzystania z tej domeny. Do firmy z Jaworzna przychodzi też mnóstwo e-maili z pytaniami od szkół zaskoczonych fakturami (prezentujemy je poniżej). - Przekroczone są wszelkie parametry korzystania z niej - mówi Siodłak. Być może awantura o domeny będzie miała swój finał w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Nasze kuratorium przekazało tam swoje zastrzeżenia. - Zobaczymy, kto ma rację, niech prawnicy MEN rozstrzygną - mówi Siodłak.
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Internetowa wojna oświatowa
tomziel123
27.11.09, 12:40
Jakie domeny internetowe? Szanowny autor wie wogóle o czym pisze?Szkoły korzystaja z domen windows o nazwach podanych w tekście. Definicja z wikipediiFirma zarejestrowała domeny internetowe. »
Najczęściej czytane24 htydzień



