Promocja limitowana. Jak sklepy walczą o klientów i z konkurencją

Ziemowit Nowak, Agnieszka Drabikowska
2009-11-27 , aktualizacja: 26.11.2009 19:39
A A A Drukuj
- Cukier, coca-colę czy banany w promocyjnych cenach w sklepach Tesco można kupić tylko w ograniczonych ilościach - żalą się klienci. - Robimy to w trosce o nich - odpowiada firma.
W jednym z kieleckich sklepów Tesco pan Zdzisław chciał kupić 6 kg bananów. - Akurat tyle potrzebowałem - mówi. Przy kasie usłyszał, że może kupić najwyżej 5 kg. - Zamurowało mnie. Skąd takie ograniczenie? Jak za komuny - dziwi się nasz Czytelnik.

Bo informacje o ograniczeniach na półkach sklepów tej sieci rzeczywiście przypominać mogą dawne czasy, gdy towary w wolnej sprzedaży były ostro reglamentowane.

- Naprawdę? Pierwszy raz słyszę o czymś takim. Jestem co najmniej zdumiony. Myślałem, że czasy reglamentowanej żywności dawno mamy już za sobą - zdziwił się Dariusz Pyk, miejski rzecznik konsumentów, gdy powiedzieliśmy mu zakupowych ograniczeniach.

Okazuje się, że nie tylko banany sprzedawane są w ograniczonych ilościach. Podobnie jest z cukrem czy coca-colą.

- Chodzi o dobro wszystkich klientów. Zdarzały się już sytuacje, że do naszych sklepów przyjeżdżał pracownik czy właściciel hurtowni i kupował trzy-cztery palety cukru. Skutek był taki, że zanim uzupełniliśmy zapasy, zabrakło cukru dla innych klientów. Dlatego wprowadziliśmy ograniczenie 30 kg dla jednej osoby. Wydaje mi się, że zwykły klient więcej nie potrzebuje - przekonuje Michał Kubajek, rzecznik prasowy Tesco Polska.

Handlowcy przyznają, że taka praktyka to nic dziwnego, choć w ostatnich latach faktycznie rzadko spotykana. Wytłumaczeń jest kilka. Podstawowe to zabezpieczenie się firmy przed konkurencją. - Bo załóżmy, że duża sieć handlowa, np. Tesco, dostała od jakiejś cukrowni świetną ofertę. Kupuje więc tysiące ton na atrakcyjnych warunkach i z niewielkim narzutem wystawia w swych sklepach po równie dobrej cenie. Ale niespodziewanie przyjeżdża jakiś duży hurtownik i bierze wszystko. Sieć, jeśli zarabia, to symbolicznie, a towar znika w sekundę - wyjaśnia Paweł Rozpara zajmujący się m.in. handlem produktami FMCG, czyli towarami szybko zbywalnymi.

Tłumaczy, że taka sytuacja może mieć dla sieci jeszcze gorsze skutki. - Bo, zakładając dalej, że przy okazji potężnego kontraktu z cukrownią sieć robi akcję promocyjną, głosząc wszem i wobec, że ma tani cukier. Klient przychodzi do sklepu i cukru nie ma, bo właśnie wykupił go jakiś hurtownik. I nie jest wściekły na hurtownika, bo on go nie interesuje, tylko na ten sklep. Bo przecież miał być tani cukier, a są puste półki. Rzuca coś w stylu: "Więcej tu nie wrócę" i wychodzi zły. Wizerunek sklepu jest mocno nadszarpnięty - podkreśla handlowiec.

- Na promocji korzystają nie tylko klienci, ale także firmy, które je organizują. Mimo iż muszą obniżyć ceny, to mają szansę sprzedać więcej towarów. Korzyść jest więc obopólna - mówi rzecznik Tesco. - Wiadomo, że jak promocyjny towar będzie w sklepie dłużej, a dzięki ograniczonej sprzedaży tak się stanie, klient przyjdzie tu następnym razem. I za każdym razem nie kupi pewnie tylko cukru czy bananów z promocji, ale wiele innych towarów - podkreśla Rozpara.

- Zapytałem, co zrobią, jak podejdę do kasy drugi raz. I usłyszałem, że wówczas ze sklepu może wyprowadzić mnie ochrona - opowiada pan Zdzisław. - Nie spotkałem się nigdy z taką praktyką. Na pewno nie ma takiej procedury w naszych sklepach - zapewnia rzecznik Kubajek.

Podziel się

  • 76 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    34 głosy

  • Robią was w .... drodzy rodacy myslacyszaryczlowiek1 27.11.09, 15:04

    i jeszcze się cieszycie, zyski sieci handlowych uciekają za granicę, zyski zwynajmu tych metalowych bud uciekają za granicę, polski rolnik dostaje jakieśgrosze, a konsument płaci cenę »

  • gdyby jakaś szmata mi powiedziała że za drugie e-ftalo 27.11.09, 20:50

    podejście do kasy po zakup cukru wyprowadzi mnie ochrona ,to bym sukę zwyzywałprzy klientach,wszak nie nawidzę jak ktoś stosuje bezpodstawne groźby.Akcja ograniczania towaru słuszna,wszak »

  • normalne przy cenach Dumpingowych , elbertson 28.11.09, 10:09

    Nie ma bananów po 1,79 , 2litrowej Coli po 1,99zł , schabu bez kości po 9,99zł/kg Jest to sprzedaż poniżej ceny zakupu , normą jest przerzucenie odpowiedzialności na dostawce który dostarcza»