Tragiczne skutki drobnego incydentu. Sąd wydał wyrok
2010-01-14
, aktualizacja: 14.01.2010 18:54
Na 15, 13 i 10 lat więzienia Sąd Okręgowy w Kielcach skazał w czwartek mężczyzn odpowiedzialnych za zabójstwo w Hucie Starej. - To była zbrodnia z błahego powodu. Drobny incydent nie powinien rodzić takich konsekwencji - uzasadnia wyrok sędzia Renata Broda.
ZOBACZ TAKŻE
- Sondaż wyborczy "Gazety". Obecni prezydenci górą (15-01-10, 10:00)
- Niespotykane. Prokurator zapomniał o rozprawie? (15-01-10, 09:00)
- Związki zawodowe domagają się podwyżek. Bo kryzys już minął (15-01-10, 08:00)
- Troska o pacjentów czy kampania wyborcza? (15-01-10, 05:00)
- Film odnaleziony w Estonii jest już w internecie (15-01-10, 02:00)
SERWISY
Do zbrodni doszło 20 lutego 2006 roku. Dariusz P. razem ze swoim znajomym terenowym fordem przyjechali pod sklep w Hucie Starej. Stało tam kilku mężczyzn. Zaczęła się pyskówka. Ktoś rozbił butelką szybę w samochodzie Dariusza P. - Ale on nie dążył do eskalacji tego konfliktu. Odjechał sprzed sklepu - relacjonowała ustalenia śledztwa sędzia Renata Broda, przewodnicząca składu orzekającego.
Ale dwaj inni uczestnicy kłótni nie odpuścili. Robert S. i Sylwester K., skontaktowali się ze swoim kolegą, Sławomirem G., i poprosili żeby zabrał broń i do nich dołączył. G. przyjechał swoim oplem astra i dubeltówką, nie miał na nią zezwolenia. Cała trójka ruszyła w pościg za Dariuszem P. Ten wkrótce zorientował się, że ktoś za nim jedzie, zawrócił i jechał pod prąd, w stronę astry kierowanej przez Sławomira G. - To zachowanie Dariusza P. należy uznać za okoliczność łagodzącą dla oskarżonych - mówi sędzia Broda.
Gdy samochody się spotkały, Sylwester K. usiłował zatrzymać terenówkę. A Robert S. wystrzelił z broni. Dariusz P. został trafiony w szyję i zmarł. - Oskarżeni, zanim doszło do przestępstwa, mogli ochłonąć i przemyśleć swoje zachowanie. Ich działanie nie było jednak do końca zaplanowane, zamiar zabójstwa powstał nagle - podkreślała sędzia Broda.
Robert S. został skazany na 15 lat więzienia, Sylwester K. na 13, a Sławomir G. na 10. Sąd złagodził karę m.in. ze względu na ich dotychczasową niekaralność, a na korzyść Sławomira G. zaliczono jego zeznania, które pomogły w wyjaśnieniu sprawy. - Wymierzenie Robertowi S. kary 25 lat też nie byłoby celowe. Taka kara jest wyjątkowa, orzekana w stosunku do sprawców zdemoralizowanych, którzy popełniają szczególnie okrutne przestępstwa. Robert S. był kilkadziesiąt razy nagradzany w areszcie, a przy każdym wystąpieniu starał się przepraszać rodzinę Dariusza P. - uzasadniała sędzia Broda.
Wyrok nie jest prawomocny.
Ale dwaj inni uczestnicy kłótni nie odpuścili. Robert S. i Sylwester K., skontaktowali się ze swoim kolegą, Sławomirem G., i poprosili żeby zabrał broń i do nich dołączył. G. przyjechał swoim oplem astra i dubeltówką, nie miał na nią zezwolenia. Cała trójka ruszyła w pościg za Dariuszem P. Ten wkrótce zorientował się, że ktoś za nim jedzie, zawrócił i jechał pod prąd, w stronę astry kierowanej przez Sławomira G. - To zachowanie Dariusza P. należy uznać za okoliczność łagodzącą dla oskarżonych - mówi sędzia Broda.
Gdy samochody się spotkały, Sylwester K. usiłował zatrzymać terenówkę. A Robert S. wystrzelił z broni. Dariusz P. został trafiony w szyję i zmarł. - Oskarżeni, zanim doszło do przestępstwa, mogli ochłonąć i przemyśleć swoje zachowanie. Ich działanie nie było jednak do końca zaplanowane, zamiar zabójstwa powstał nagle - podkreślała sędzia Broda.
Robert S. został skazany na 15 lat więzienia, Sylwester K. na 13, a Sławomir G. na 10. Sąd złagodził karę m.in. ze względu na ich dotychczasową niekaralność, a na korzyść Sławomira G. zaliczono jego zeznania, które pomogły w wyjaśnieniu sprawy. - Wymierzenie Robertowi S. kary 25 lat też nie byłoby celowe. Taka kara jest wyjątkowa, orzekana w stosunku do sprawców zdemoralizowanych, którzy popełniają szczególnie okrutne przestępstwa. Robert S. był kilkadziesiąt razy nagradzany w areszcie, a przy każdym wystąpieniu starał się przepraszać rodzinę Dariusza P. - uzasadniała sędzia Broda.
Wyrok nie jest prawomocny.
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Tragiczne skutki drobnego incydentu. Sąd wydał ...
bodzmik
15.01.10, 13:48
To w naszych aresztach nagradza się bandytów? W jakim kraju ja żyję?»
Najczęściej czytane24 htydzień





