Oddział po staremu, NFZ nie zapłaci więcej
2010-02-04
, aktualizacja: 04.02.2010 18:57
Ugodę wprawdzie osiągnięto, ale usatysfakcjonowana jest tylko jedna strona. Oddział medycyny paliatywnej w Starachowicach zostaje przynajmniej na najbliższy rok.
ZOBACZ TAKŻE
- Wygrał Złonek Tetrapod Zbycha (05-02-10, 12:00)
- Zatrzymany policjant ze starachowickiej drogówki (05-02-10, 09:06)
- To już koniec słynnego "Ludwika" (05-02-10, 09:00)
- Proces Lider Marketu wraca w marcu (05-02-10, 09:00)
- Świętokrzyscy rolnicy liderami (05-02-10, 07:00)
- Sprawdzą Koreańczyków pod Kazimierzą Wielką (05-02-10, 07:00)
- Dzień otwarty w ŚCO. Wyprzedzić raka (05-02-10, 06:00)
- Mniej egzaminatorów w WORD (04-02-10, 08:00)
- Nowy dyrektor DPS-u (04-02-10, 00:00)
- Aneksowaliśmy właśnie umowę na ten oddział do końca roku. Przy podpisywaniu była obopólna zgoda - informuje Beata Szczepanek, rzeczniczka świętokrzyskiego oddziału NFZ.
Innego zdania jest dyrektorka szpitala. - Jest mi przykro, podpisałam kontrakt, bo nie miałam innego wyjścia, nie tak umawiałam się z funduszem - podkreśla Jolanta Kręcka.
Oddział medycyny paliatywnej w starachowickim szpitalu działa od 2009 roku. Trafiają tam osoby w ostatniej fazie choroby onkologicznej, którym lekarze nie dają już szans na powrót do zdrowia.
Jego powstanie dyrektor Kręcka konsultowała z NFZ-etem. Dowiedziała się, że w regionie brakuje takich miejsc i dlatego fundusz zakontraktuje 20 łóżek. Jednak już w 2009 roku zapłacił tylko za 10. Mimo tego, gdy były wolne miejsca dyrektorka przyjmowała pacjentów ponad limit, więc na koniec roku miała prawie 50 tys. złotych strat. Stanęła też przed dylematem czy podpisać kontakt na dotychczasowych warunkach, czy zamknąć oddział. Ostatecznie NFZ zakontraktował 10 łóżek i jednocześnie zapewnił szpital, że jeśli będzie miał dodatkowe pieniądze, przekaże je oddziałowi. - Pozostaje mi tylko czekać i mieć nadzieję. Po pierwszym kwartale, będziemy ponownie rozmawiać z NFZ-etem. Jeśli zaczną płacić za dodatkowe łóżka, nie będę ich na pewno blokować - deklaruje Kręcka.
Innego zdania jest dyrektorka szpitala. - Jest mi przykro, podpisałam kontrakt, bo nie miałam innego wyjścia, nie tak umawiałam się z funduszem - podkreśla Jolanta Kręcka.
Oddział medycyny paliatywnej w starachowickim szpitalu działa od 2009 roku. Trafiają tam osoby w ostatniej fazie choroby onkologicznej, którym lekarze nie dają już szans na powrót do zdrowia.
Jego powstanie dyrektor Kręcka konsultowała z NFZ-etem. Dowiedziała się, że w regionie brakuje takich miejsc i dlatego fundusz zakontraktuje 20 łóżek. Jednak już w 2009 roku zapłacił tylko za 10. Mimo tego, gdy były wolne miejsca dyrektorka przyjmowała pacjentów ponad limit, więc na koniec roku miała prawie 50 tys. złotych strat. Stanęła też przed dylematem czy podpisać kontakt na dotychczasowych warunkach, czy zamknąć oddział. Ostatecznie NFZ zakontraktował 10 łóżek i jednocześnie zapewnił szpital, że jeśli będzie miał dodatkowe pieniądze, przekaże je oddziałowi. - Pozostaje mi tylko czekać i mieć nadzieję. Po pierwszym kwartale, będziemy ponownie rozmawiać z NFZ-etem. Jeśli zaczną płacić za dodatkowe łóżka, nie będę ich na pewno blokować - deklaruje Kręcka.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Oddział po staremu, NFZ nie zapłaci więcej
oloros
05.02.10, 10:06
to jest wlasnie bierna eutanazjaopakowana w umowy, zapewnienia o gotowosci itd itdczyli priorytety - co jest wazniejsze zgoda na smierc ? bo wlasnie to oznacza szybsza smierc wielu ludzi »
Najczęściej czytane24 htydzień



