Strząbała: potrzeba nam takich meczów. W sobotę Szwajcarzy

gad
19.08.2011 , aktualizacja: 19.08.2011 22:08
A A A Drukuj
Trener Tomasz Strząbała z nagrodą dla pierwszego w Vive i plebiscycie Bogdana Wenty Fot. Jarosław Kubalski / AG Trener Tomasz Strząbała z nagrodą dla pierwszego w Vive i plebiscycie Bogdana Wenty
- To był jeden z tych ciężkich meczów, które nas jeszcze czekają. Czego brakuje? Na razie po przyjściu nowych ciągle nie jesteśmy jeszcze prawdziwym zespołem - mówi Tomasz Strząbała, drugi trener Vive Targi Kielce po sześciobramkowej porażce z Hamburgiem na otwarcie Heide-Cup 2011.

Kielecki szkoleniowiec widzi jednak także sporo pozytywów w grze wicemistrzów Polski. - To były twarde zawody ze strony Hamburga, któremu też sprzyjali trochę - jako gospodarzowi - sędziowie [kielczanie mieli 10 minut kar przy ledwie 2 HSV - przyp. red.]. Z naszej strony to też jednak był dobry mecz. W pierwszej połowie z dobrej strony pokazał się Denis Buntić, a w drugiej swoje w bramce zrobił też Marcus Cleverly. W obronie po przerwie zagraliśmy już twardziej i zbliżyliśmy się na trzy bramki dzięki wykorzystanym kontrom. Była nawet okazja na dwie, ale zamiast my trafić wykorzystał to Hamburg. Takie mecze, nawet z takim sędziowaniem może posłużą nam do zgrania - uważa Tomasz Strząbała.

Spotkanie w kameralnym obiekcie na terenie bardzo popularnego w Dolnej Saksonii Hyde Parku (jest tam nawet usytuowany w... hali sztuczny stok narciarski) obserwowało ok. 300 widzów. W sobotę kielczanie zagrają z Kadetten Schaffhausen, które przegrało z "Lwami" Karola Bieleckiego i Krzysztofa Lijewskiego 29:33, choć do przerwy prowadziło dwoma trafieniami (16:14).

gad

Wyniki grupy w Luneburgu:

Czechowskie Niedźwiedzie - TBV Lemgo 26:29 (15:10);

SG Flensburg-Handewitt :TV Grosswallstadt 30:21 (16:10).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy