A jednak Portugalia! Polska liderem grupy
Wieczorny mecz w Espinho miał rozstrzygnąć rywalizację w polskiej grupie. Gdyby Portugalczycy stracili choćby punkt do Serbii pewne wyjazdu byłyby już i Polska (po wygranej z Ukrainą) i Słowenia.
Podopieczni Matsa Olssona znów jednak zadziwili. Po remisie z Polską u siebie (27:27) zabrali oba oczka faworyzowanym Słoweńcom. Sporo jednak o to walczyli. Pierwsza połowa pod ich dyktando, choć to goście lepiej zaczęli (2:0). Portugalczycy nie popisali się też w pierwszym kwadransie drugiej połowy - po dziesięciu minutach z ich sięgającej trzech bramek zaliczki (11:8) z pierwszej połowy zrobiła się dwubramkowa (17:19), a potem bramkowa strata (20:21 w 45 min.). Cztery minuty później gospodarze znów na prowadzeniu (22:21), które na 30 sek. przed końcem znowu urosło do trzech trafień (31:28 - to oznaczałoby też lepszy bilans bezpośrednich gier, bo u siebie Słowenia wygrała 34:31). Końcowy wynik to jednak 31:29 (14:13).
Nawet ta wygrana najprawdopodobniej jednak nic im nie da. Ciężko bowiem przypuszczać, żeby odebrali kolejny raz choćby punkt biało-czerwonym i to na ich parkiecie. Decydujący mecz w niedzielę od 14.45 w Arenie w Poznaniu.
gad
Portugalia - Słowenia 31:29 (14:13)
Portugalia: Figuera (14 obron), Laurentino - Carneiro 8 (4), Pedroso 5, Rocha 5, Davyes 4, Magalhaes 3, Tavares 2, Moreira 2, Solha 1, Carmo 1, Andrade, Pereira, Rodrigues, Lopes.
Słowenia: Skof (13 obron), Prost - Natek 7, Gajić 5 (3), Spiler 3 (1), Zorman 3, Brumen 3 (1), Dobelsek 3, Bilbija 2, Susin 1, Bundalo 1, Dolenec 1, Gaber, Pucelj, Skube, Bezjak.
Tabela grupy 3
1. Polska 5 7 142:125
2. Słowenia 5 6 151:147
3. Portugalia 5 5 142:135
4. Ukraina 5 2 111:139
Mecze do rozegrania: Polska - Portugalia (niedziela godz. 14.45), Słowenia - Ukraina (niedz. 16.30)
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy



