Krówka na śmietanie receptą na promocję Sandomierza

Krzysztof Łakwa
17.08.2011 , aktualizacja: 16.08.2011 18:40
A A A Drukuj
Jako pamiątkę z Sandomierza turyści nie muszą już przywozić pocztówek czy obrazków. Miasto proponuje im sandomierskie... krówki. - Nie próbujemy kopiować tych z Opatowa. Nasz produkt jest unikalny - twierdzi burmistrz Jerzy Borowski.
"Krówki sandomierskie" można kupić w miejscowych sklepach. - Mogą się stać produktem, który odwiedzający będą kojarzyć z miastem tak, jak kojarzą z nim sandomierskie zabytki - twierdzi Borowski. - Zawsze jak jadę do Kazimierza, to przywożę koguta. Chcę, aby turyści przyjeżdżający do Sandomierza też mogli zabrać ze sobą charakterystyczną pamiątkę - tłumaczy.

Ofertę produkcji słodyczy z herbem Sandomierza na etykiecie przedstawiła firma Geomax z Opola Lubelskiego. - To reklama zarówno dla miasta, jak i dla firmy - mówi Waldemar Stateczny, prezes Geomaxu.

Popularne krówki w regionie świętokrzyskim znane są od lat. Przed laty furorę robiły wyroby kieleckiej spółdzielni "Kielczanka", ostatnio popularnością cieszą się krówki opatowskie.

Burmistrz Sandomierza odpiera jednak zarzut, że miasto kopiuje produkt z pobliskiego miasta. - Nasze cukierki nie mają nic wspólnego z tymi z Opatowa. Krówki opatowskie można kupić w każdym sklepie, a sandomierskie to unikat - odpowiada Borowski. I zachwala produkt. - Cukierki łączą formę miłego upominku z walorami edukacyjnymi. Pakowane są w eleganckie, 200-gramowe opakowania. Na każdym cukierku jest zdjęcie sandomierskiego zabytku, a na odwrocie krótki opis budowli - opisuje burmistrz. Twierdzi też, że różnią się smakiem od opatowskich. - Nasze produkowane są według sekretnej receptury. Nigdzie nie kupi się podobnych - podkreśla.

Co w nich takiego niespotykanego? - To tradycyjna receptura naszych babć. Powstała jeszcze w latach 50. Nasze krówki produkowane są na śmietanie, dzięki czemu są takie delikatne. Do tego dochodzi ręczny sposób wyrobu - opowiada prezes Geomaxu.

Rzeczywiście, w składzie krówek opatowskich śmietana nie widnieje. - Do produkcji tych cukierków używamy takich samych składników, jak firmy w całym kraju. Krówki produkujemy z cukru, mleka w proszku, margaryny i syropu ziemniaczanego. Nigdy nie używaliśmy do tego śmietany - przyznaje Wiesława Kaczmarczyk, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Opatowie. Podkreśla, że krówki sandomierskie nie są dla nich konkurencją.

Czy rzeczywiście podobnych cukierków nie kupi się nigdzie poza Sandomierzem? - Prowadzimy kilka różnych projektów. Produkujemy też krówki nałęczowskie czy kazimierskie. Oczywiście mają inne opakowania, ale smak jest bardzo zbliżony - odpowiada Stateczny.

Prezes Geomaxu nie chce zdradzić, ile sandomierskich krówek produkuje jego firma. - Tajemnica handlowa. Mogę tylko powiedzieć, że towar sprzedaje się bardzo dobrze - komentuje.

Sandomierskie słodycze można kupić w kilku sklepach na starym mieście. - Są tak popularne, że pojawiły się już podróbki - twierdzi Jerzy Borowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów