Krówka na śmietanie receptą na promocję Sandomierza
17.08.2011
, aktualizacja: 16.08.2011 18:40
Jako pamiątkę z Sandomierza turyści nie muszą już przywozić pocztówek czy obrazków. Miasto proponuje im sandomierskie... krówki. - Nie próbujemy kopiować tych z Opatowa. Nasz produkt jest unikalny - twierdzi burmistrz Jerzy Borowski.
ZOBACZ TAKŻE
- Wraca kontrowersyjny przepis. Becikowe tylko do 10. tygodnia (17-08-11, 06:00)
- Turystyczne inwestycje gminy Chęciny. Diabły stoją przed Piekłem (17-08-11, 04:00)
- Dni województwa. Świętowanie w każdym powiecie (17-08-11, 03:00)
- "To nasze sukcesy". PiS o bałaganie w Świętokrzyskiem (16-08-11, 18:54)
- Wybory 2011. PiS nieco tajemniczy, Palikot ujawnia (16-08-11, 18:51)
- Wjechał w samochód i ciągnik (16-08-11, 18:29)
- Mężczyzna utopił się w zbiorniku wodnym (16-08-11, 18:17)
SERWISY
"Krówki sandomierskie" można kupić w miejscowych sklepach. - Mogą się stać produktem, który odwiedzający będą kojarzyć z miastem tak, jak kojarzą z nim sandomierskie zabytki - twierdzi Borowski. - Zawsze jak jadę do Kazimierza, to przywożę koguta. Chcę, aby turyści przyjeżdżający do Sandomierza też mogli zabrać ze sobą charakterystyczną pamiątkę - tłumaczy.
Ofertę produkcji słodyczy z herbem Sandomierza na etykiecie przedstawiła firma Geomax z Opola Lubelskiego. - To reklama zarówno dla miasta, jak i dla firmy - mówi Waldemar Stateczny, prezes Geomaxu.
Popularne krówki w regionie świętokrzyskim znane są od lat. Przed laty furorę robiły wyroby kieleckiej spółdzielni "Kielczanka", ostatnio popularnością cieszą się krówki opatowskie.
Burmistrz Sandomierza odpiera jednak zarzut, że miasto kopiuje produkt z pobliskiego miasta. - Nasze cukierki nie mają nic wspólnego z tymi z Opatowa. Krówki opatowskie można kupić w każdym sklepie, a sandomierskie to unikat - odpowiada Borowski. I zachwala produkt. - Cukierki łączą formę miłego upominku z walorami edukacyjnymi. Pakowane są w eleganckie, 200-gramowe opakowania. Na każdym cukierku jest zdjęcie sandomierskiego zabytku, a na odwrocie krótki opis budowli - opisuje burmistrz. Twierdzi też, że różnią się smakiem od opatowskich. - Nasze produkowane są według sekretnej receptury. Nigdzie nie kupi się podobnych - podkreśla.
Co w nich takiego niespotykanego? - To tradycyjna receptura naszych babć. Powstała jeszcze w latach 50. Nasze krówki produkowane są na śmietanie, dzięki czemu są takie delikatne. Do tego dochodzi ręczny sposób wyrobu - opowiada prezes Geomaxu.
Rzeczywiście, w składzie krówek opatowskich śmietana nie widnieje. - Do produkcji tych cukierków używamy takich samych składników, jak firmy w całym kraju. Krówki produkujemy z cukru, mleka w proszku, margaryny i syropu ziemniaczanego. Nigdy nie używaliśmy do tego śmietany - przyznaje Wiesława Kaczmarczyk, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Opatowie. Podkreśla, że krówki sandomierskie nie są dla nich konkurencją.
Czy rzeczywiście podobnych cukierków nie kupi się nigdzie poza Sandomierzem? - Prowadzimy kilka różnych projektów. Produkujemy też krówki nałęczowskie czy kazimierskie. Oczywiście mają inne opakowania, ale smak jest bardzo zbliżony - odpowiada Stateczny.
Prezes Geomaxu nie chce zdradzić, ile sandomierskich krówek produkuje jego firma. - Tajemnica handlowa. Mogę tylko powiedzieć, że towar sprzedaje się bardzo dobrze - komentuje.
Sandomierskie słodycze można kupić w kilku sklepach na starym mieście. - Są tak popularne, że pojawiły się już podróbki - twierdzi Jerzy Borowski.
Ofertę produkcji słodyczy z herbem Sandomierza na etykiecie przedstawiła firma Geomax z Opola Lubelskiego. - To reklama zarówno dla miasta, jak i dla firmy - mówi Waldemar Stateczny, prezes Geomaxu.
Popularne krówki w regionie świętokrzyskim znane są od lat. Przed laty furorę robiły wyroby kieleckiej spółdzielni "Kielczanka", ostatnio popularnością cieszą się krówki opatowskie.
Burmistrz Sandomierza odpiera jednak zarzut, że miasto kopiuje produkt z pobliskiego miasta. - Nasze cukierki nie mają nic wspólnego z tymi z Opatowa. Krówki opatowskie można kupić w każdym sklepie, a sandomierskie to unikat - odpowiada Borowski. I zachwala produkt. - Cukierki łączą formę miłego upominku z walorami edukacyjnymi. Pakowane są w eleganckie, 200-gramowe opakowania. Na każdym cukierku jest zdjęcie sandomierskiego zabytku, a na odwrocie krótki opis budowli - opisuje burmistrz. Twierdzi też, że różnią się smakiem od opatowskich. - Nasze produkowane są według sekretnej receptury. Nigdzie nie kupi się podobnych - podkreśla.
Co w nich takiego niespotykanego? - To tradycyjna receptura naszych babć. Powstała jeszcze w latach 50. Nasze krówki produkowane są na śmietanie, dzięki czemu są takie delikatne. Do tego dochodzi ręczny sposób wyrobu - opowiada prezes Geomaxu.
Rzeczywiście, w składzie krówek opatowskich śmietana nie widnieje. - Do produkcji tych cukierków używamy takich samych składników, jak firmy w całym kraju. Krówki produkujemy z cukru, mleka w proszku, margaryny i syropu ziemniaczanego. Nigdy nie używaliśmy do tego śmietany - przyznaje Wiesława Kaczmarczyk, prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Opatowie. Podkreśla, że krówki sandomierskie nie są dla nich konkurencją.
Czy rzeczywiście podobnych cukierków nie kupi się nigdzie poza Sandomierzem? - Prowadzimy kilka różnych projektów. Produkujemy też krówki nałęczowskie czy kazimierskie. Oczywiście mają inne opakowania, ale smak jest bardzo zbliżony - odpowiada Stateczny.
Prezes Geomaxu nie chce zdradzić, ile sandomierskich krówek produkuje jego firma. - Tajemnica handlowa. Mogę tylko powiedzieć, że towar sprzedaje się bardzo dobrze - komentuje.
Sandomierskie słodycze można kupić w kilku sklepach na starym mieście. - Są tak popularne, że pojawiły się już podróbki - twierdzi Jerzy Borowski.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



