Odkrywamy Świętokrzyskie - Secemin

Janusz Kędracki
26.08.2011 , aktualizacja: 25.08.2011 19:16
A A A Drukuj
Odkrywamy Świętokrzyskie - kościół św. Katarzyny i św. Jana Ewangelisty w Seceminie. Przez ponad pół wieku był kalwińskim zborem. Jego nawa do dziś zachowała formę szerokiej sali zborowej.

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
Za fundatora gotyckiego kościoła uważany jest właściciel Secemina Piotr Szafraniec. Miał go zbudować z cegły w 1402 roku. Półtora wieku później Stanisław Szafraniec zamienił świątynię w zbór kalwiński i zmienił jej kształt, dobudowując do prezbiterium obszerną salę zborową. W 1617 roku przywrócona została katolikom przez kolejnego właściciela ówczesnego miasta Aleksandra Seweryna Dembińskiego. Podczas rozbudowy na początku XVIII wieku kościół wzbogacił się o barokową fasadę od zachodu.

W murze kruchty od południowej strony wmurowana jest kamienna płyta z rękawicami skrzyżowanymi na mieczu. Stanowi fragment nagrobka z drugiej połowy XVI wieku. Według starego podania, to pamiątka z walki o odzyskanie kościoła przez katolików. Jeden z broniących go innowierców miał powiedzieć, że prędzej da sobie ręce obciąć niż odda klucz do świątyni. I te ręce mieczem mu odcięto.

Na północnym murze kościoła widoczne są ślady zamurowanego wejścia, którym ponoć Stanisław Szafraniec wjeżdżał konno. Ten wpływowy mąż (był m.in. starostą lelowskim, kasztelanem bieckim i sandomierskim, wojewodą sandomierskim i wojskim krakowskim) oraz protektor kalwinizmu został po śmierci w 1598 roku pochowany w secemińskiej świątyni. Po odzyskaniu jej przez katolików nagrobek rozbito, a płytę z jego figurą wrzucono do plebańskiej studni. Odnaleziona została w latach 20. ubiegłego wieku, znajduje się w lapidarium zamku Szafrańców w Pieskowej Skale.

W kościele w Seceminie zachowała się inna pamiątka z kalwińskich czasów - znajdujący się na prawo od głównego ołtarza nagrobek Grzegorza Brocha (być może Brożka). Ten mieszczanin secemiński, wymieniany w niektórych źródłach także jako minister zboru, zmarł 28 stycznia 1601 roku. Poświęcone mu epitafium należy do najstarszych, jakie powstały w języku polskim. Możemy się z niego dowiedzieć, że "liezi thu mąż bogobojnie/ktori zawdi wiek spokojni/prowadził thu na tim świeczie/thak zimie jako i lieczie/Boga się bał i miłował/bliźniego czym miał ratował".

W kościele są też inne epitafia m.in. zmarłego w 1669 roku księdza Kazimierza Czarnockiego, a także Marcina z Marchocic Ścibor Marchockiego, porucznika 7. Pułku Ułanów Legii Nadwiślańskiej, który zginął w bitwie pod Dreznem w 1813 roku.

We wczesnobarokowym ołtarzu głównym umieszczony jest obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, ufundowany w XVIII wieku przez konfederata barskiego Michała Czarnockiego. Zasłaniany jest przez starsze malowidło przedstawiające patronów parafii św. Katarzynę i św. Jana Ewangelistę adorujących Trójcę Świętą. Powyżej znajduje się obraz Wniebowzięcia NMP. Między złoconymi kolumnami stoją rzeźby św. Wojciecha i św. Stanisława, a na tych kolumnach św. Katarzyny i św. Barbary. W górnej części ołtarza są jeszcze figury apostołów Piotra i Pawła. świętych biskupów Mikołaja i Augustyna oraz św. Jana Ewangelisty.

W nowym lewym bocznym ołtarzu jest figura ukrzyżowanego Chrystusa z przełomu XVII i XVIII wieku, a w prawym rokokowym obraz św. Anny Samotrzeć. W kościele warto też zwrócić uwagę na XVII-wieczną rzeźbę Chrystusa Zmartwychwstałego i barokową marmurową chrzcielnicę.

Wycieczka z "Gazetą"

Kościół w Seceminie będziemy zwiedzać podczas kolejnej wycieczki z cyklu "Odkrywamy Świętokrzyskie", którą z Biurem Podróży Selva Tour organizujemy w niedzielę 28 sierpnia. Wyjazd o godz. 9 z parkingu koło hali przy ul. Żytniej, powrót do Kielc ok. godz. 21. Nie ma już wolnych miejsc.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów