Kłopoty kierowców na węźle Żytnia. Stoimy turbinowo
25.07.2011
, aktualizacja: 26.07.2011 09:23
Kierowcy, piesi i drogowcy kiepsko zdali egzamin ze zmiany organizacji ruchu na skrzyżowaniu ul. Grunwaldzkiej i Żelaznej. Gigantyczne korki sięgały ul. Jagiellońskiej i Ogrodowej.
ZOBACZ TAKŻE
- Czytelnik o ul. Krakowskiej: Współczuję tym, co jadą pierwszy raz (04-08-11, 13:38)
- Na potęgę kradną rusztowania. Z Galerii Echo i Uroczyska (26-07-11, 09:30)
- Sprawdzą celtycki ślad w Michałowicach (26-07-11, 09:25)
- Dwóch chętnych do kardiologii (25-07-11, 23:00)
- W giełdę rolną uderzą VAT-em (25-07-11, 23:00)
- Artyści na kieleckim deptaku. Dodają uroku czy zawadzają (25-07-11, 23:00)
- Trudne życie koło placu budowy (25-07-11, 19:07)
Zaczęło się pozytywnie - wbrew wcześniejszym zapowiedziom nowe rondo turbinowe gotowe było nie w poniedziałek, ale już w niedzielę, gdy ruch był mniejszy. Prawdziwą próbę przeszło jednak podczas wczorajszego porannego szczytu komunikacyjnego. Dosyć szybko okazało się, że jest za ciasne i większe auta zahaczały o separatory rozdzielające pasy ruchu. - Zostawiliśmy tyle miejsca, ile było na projekcie. Ale rzeczywiście mieliśmy w tej sprawie interwencje z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji i już to zostało poprawione - zapewnia Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg. Jednak nawet po korektach kierowcy autobusów i ciężarówek musieli się nieźle nakręcić kierownicami, żeby ominąć słupki. - Dla mnie to skandal. Jest zdecydowanie za ciasno i na cholerę tyle znaków tu poustawiano. Przecież nikt normalny tego nie ogarnie - denerwował się pan Marian, taksówkarz. Rzeczywiście było widać, że kierowcy nie wiedzą, jak się zachować, szczególnie, że zamknięto również wschodnią jezdnię ul. Armii Krajowej i Żelaznej.
Problemem okazało się też m.in. zwężenie jezdni ul. Grunwaldzkiej pod wiaduktem na Mielczarskiego. Rano to jedna z najruchliwszych ulic w Kielcach i to tam tworzyły się największe korki. - To przygotowania do prac przy samym wiadukcie - tłumaczy Skrzydło.
Wczoraj bardzo się zemścił nawyk wjeżdżania na rondo tylko z prawego pasa, który, niestety, ma większość kierowców.
Tymczasem rondo turbinowe wymaga, żeby jeszcze przed wjazdem na nie zająć właściwy pas ruchu. Tak się nie działo i w efekcie to właśnie prawy pas jezdni ul. Żytniej był kilka razy bardziej zatłoczona niż lewy, chociaż z obu można było jechać na wprost.
Całości chaosu dopełniali piesi, którzy usiłowali przejść przez rondo, mimo że likwidowano dwa przejścia dla pieszych. Nie zwracali uwagi na znaki, a czasami również na taśmę, którą dodatkowo wczoraj drogowcy wygradzali przejścia. Ale jest też pozytywny aspekt - do godz. 18 policja nie zanotowała na skrzyżowaniu Żytniej i Żelaznej żadnych wypadków i kolizji.
- Najgorszy będzie pierwszy tydzień, bo kierowcy uczą się nowej organizacji. Myślę, że z dnia na dzień będzie lepiej, tym bardziej że w nocy uzupełnimy oznakowanie i zainstalujemy tzw. bambuły utrudniające zmianę pasa jezdni w miejscu niedozwolonym - mówi rzecznik MZD.
Zmiany też na obwodnicy Kielc
W nocy z wtorku na środę obowiązywać będzie ruch wahadłowy na fragmencie obwodnicy Kielc między węzłem Kostomłoty a węzłem Jaworznia, gdzie będzie montowane przejście dla zwierząt.
Problemem okazało się też m.in. zwężenie jezdni ul. Grunwaldzkiej pod wiaduktem na Mielczarskiego. Rano to jedna z najruchliwszych ulic w Kielcach i to tam tworzyły się największe korki. - To przygotowania do prac przy samym wiadukcie - tłumaczy Skrzydło.
Wczoraj bardzo się zemścił nawyk wjeżdżania na rondo tylko z prawego pasa, który, niestety, ma większość kierowców.
Tymczasem rondo turbinowe wymaga, żeby jeszcze przed wjazdem na nie zająć właściwy pas ruchu. Tak się nie działo i w efekcie to właśnie prawy pas jezdni ul. Żytniej był kilka razy bardziej zatłoczona niż lewy, chociaż z obu można było jechać na wprost.
Całości chaosu dopełniali piesi, którzy usiłowali przejść przez rondo, mimo że likwidowano dwa przejścia dla pieszych. Nie zwracali uwagi na znaki, a czasami również na taśmę, którą dodatkowo wczoraj drogowcy wygradzali przejścia. Ale jest też pozytywny aspekt - do godz. 18 policja nie zanotowała na skrzyżowaniu Żytniej i Żelaznej żadnych wypadków i kolizji.
- Najgorszy będzie pierwszy tydzień, bo kierowcy uczą się nowej organizacji. Myślę, że z dnia na dzień będzie lepiej, tym bardziej że w nocy uzupełnimy oznakowanie i zainstalujemy tzw. bambuły utrudniające zmianę pasa jezdni w miejscu niedozwolonym - mówi rzecznik MZD.
Zmiany też na obwodnicy Kielc
W nocy z wtorku na środę obowiązywać będzie ruch wahadłowy na fragmencie obwodnicy Kielc między węzłem Kostomłoty a węzłem Jaworznia, gdzie będzie montowane przejście dla zwierząt.
- 23 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Węzeł Żytnia. Stoimy turbinowo
19ak82
26.07.11, 08:03
Wszystko będzie ok jak kierowcy się przyzwyczają ale to wymaga czasu. Jadąc Grunwaldzką od strony Jagiellońskiej drogowcy wprowadzają w błąd kierowców - ustawili znaki pionowe jak i »
-
Przestańcie ujadać!
tornemorgren
26.07.11, 16:59
Przez te dwa dni był tylko jeden forowicz, który napisał jak on widziałby organizację ruchu. Reszta ujada, psioczy, że amatorzy, że dyletanci. A może jakieś propozycje złożycie - omnibusy »
-
Kłopoty kierowców na węźle Żytnia. Stoimy turbi...
thekaroten
26.07.11, 17:10
Gdyby kieleccy kierowcy jeździli żwawo, to korki zarówno tu, jak i na mini-rondzie Helinga-Grudzińskiego byłyby przynajmniej o połowę mniejsze. Znak A-7 ,,ustąp pierwszeństwa'' nie oznacza, »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
