Gigantyczny pomnik stanie pod Chęcinami?

Ziemowit Nowak
2009-11-14 , aktualizacja: 15.11.2009 15:05
A A A Drukuj
Prawie 22 tysiące 2,5-metrowych posągów na 25 hektarach. Gigantyczny pomnik ofiar Katynia może stanąć w podkieleckich Mostach. - Ten teren szalenie nam się spodobał - podkreślają autorzy inicjatywy.

Fot. Fundacja Pomnika Ofiar Katynia
Przedsięwzięcie ma nawiązywać do słynnej chińskiej terakotowej armii i pomnika Holocaustu w Berlinie. Krakowska delegacja kilka dni temu odwiedziła burmistrza Chęcin Roberta Jaworskiego, prosząc o dyskrecję. - Nie chcemy za wcześnie o tym mówić, zanim nie będzie lokalizacji. Wtedy dopniemy sprawę na ostatni guzik i poinformujemy opinię społeczną - mówi architekt Stanisław Drabczyński, pomysłodawca gigantycznego monumentu.

Nie oznacza to, że to tylko luźny pomysł. Fundacja Pomnika Ofiar Katynia jest zarejestrowana, ma zarząd i radę programową z takimi nazwiskami jak aktorzy Anna Dymna i Krzysztof Kolberger, reżyser Grzegorz Braun, redaktorzy naczelni kilku gazet. Uruchomiła własną stronę internetową www.pomnikofiarkatynia.pl, w końcu wyprodukowała film z prezentacją pomnika i muzyką Jana Kantego-Pawluśkiewicza. Zaczyna się on od motta: „Zamordowano 21 857 Polaków. Zbudujmy Im pomnik, figura po figurze”. Autorem projektu postaci jest rzeźbiarz Marian Gołogórski.

Jedni nazywają ten pomysł podniosłym, inni szalonym. Pomnik ma składać się z wielkiego kamiennego monumentu, przed którym staną, ustawione w wojskowym szyku, 2,5-metrowe figury odlane z brązu. Każda ma być podpisana imieniem, nazwiskiem i stopniem wojskowym zamordowanego. Taka instalacja może zająć nawet 25 hektarów, choć na początek miałoby stanąć kilkaset rzeźb. Kolejne dostawiane byłyby z czasem, w miarę zdobywania środków. A potrzebne są ogromne pieniądze, nawet ponad 100 mln zł. Autorzy pomysłu przyznają, że to zadanie być może dla dwóch, trzech pokoleń.

Wiosną ubiegłego roku mówiło się o lokalizacji pomnika pod Krakowem. Dlaczego teraz autorzy szukają innego miejsca? - Pomnik może być gdziekolwiek w Polsce, pod Krakowem, w Zielonej Górze. Zbieramy oferty terenowe. Do każdej robimy przymiarkę urbanistyczną. Teren w Chęcinach szalenie nam się spodobał. Przemawia za nim to, że w okolicy mieszkają patrioci, którzy nie będą protestować. Znakomici ludzie, znakomity teren. A pan burmistrz potraktował nas tak, jak Polak powinien potraktować Polaka - mówi Stanisław Drabczyński.

Robert Jaworski widzi w tym szansę na ściągnięcie do Chęcin przyjezdnych i rozwój gminy. - Mosty są w dobrym miejscu, ziemia skarbu państwa, mają plan zagospodarowania. Widziałem film z wizualizacją, bardzo mi się ta idea spodobała. Nie tylko jako gospodarz gminy, ale jako Polak uważam, że warto taki pomnik zbudować - mówi burmistrz.

Autorzy pomysłu liczą na odzew rodaków. - Nie zaczynajmy od rozmów o pieniądzach, w przeliczeniu na obywatela to nie jest tak wiele - mówi Drabczyński.

Nie przejmuje się tym, że nie zyskali poparcia prezesa Federacji Rodzin Katyńskich. - Na początku się tym zmartwiłem, ale teraz już wiem, że ono jest nam niepotrzebne. Myślę, że większość rodzin katyńskich nas popiera - twierdzi.

- Pomysł jest godny uwagi. To byłoby przemawiające do ludzi ostrzeżenie przed wojennym horrorem. Podczas wizyty u kardynała Dziwisza widziałam prezentację pomnika i zrobiła ona na mnie duże wrażenie. Ale od tego czasu nie miałam kontaktu z autorami pomysłu - mówi Anna Dymna.

Drabczyński nie chce używać słowa konkurencja, ale nie ukrywa, że nie tylko Chęciny bierze pod uwagę. - Wyobrażamy sobie, że jeżeli wyjdziemy z tym do społeczeństwa, to na moje oko każdy wojewoda powinien dać nam grunt. Niby 25 hektarów to wiele, ale ile jest w Polsce nieużytków stojących ugorem? Nie lepiej, żeby posłużyły jakiejś ważnej idei? - pyta retorycznie.

ziemowit.nowak@kielce.agora.pl

Podziel się

  • 53 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów