Kielecki Rynek. A jednak braki. Woda sobie płynie, jak chce

Ziemowit Nowak
20.06.2011 , aktualizacja: 19.06.2011 18:54
A A A Drukuj
Jeszcze w środę drogowcy chwalili się, że wyremontowany rynek jest bez wad, a już następnego dnia okazało się, że trzeba poprawić fontanny. No i na upiększenie czekają budki kwiaciarek. Oby tylko nie popsuły się grające ławki...

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja
Nowe fontanny na rynku pełną parą zaczęły pracować w czwartek, po odbiorze technicznym płyty rynku, którego dzień wcześniej dokonała komisja z Miejskiego Zarządu Dróg.

Niestety, szybko okazało się, że coś jest nie tak. Część wody nie wraca do kratek, tylko płynie strumieniem w kierunku ul. Leśnej.

- Czy to nie rozrzutność wylewać tyle wody? Czy nie powinno się poprawić odwodnienia? Jak można było nie zauważyć tego podczas odbioru technicznego? Wygląda to na fuszerkę - zauważył w e -mailu do redakcji Adam Przydatek.

Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg, przyznaje, że jest problem z fontannami i MZD już się tym zajęło. - Rynek został odebrany technicznie, ale właśnie podczas prób fontanny komisja zwróciła uwagę, że woda się rozlewa na zbyt dużej powierzchni. Istniejący tam wydłużony kanał odwodnieniowy powinien ją przejmować w całości, a tak się nie dzieje. Dostaliśmy też sygnały od mieszkańców, że woda rozlewa się nadmiernie. Zwróciliśmy się już z pismem do projektanta, żeby zabrał głos w tej sprawie, czy są potrzebne ewentualne poprawki, czy na przykład wystarczy zmniejszyć siłę strumienia wody - wyjaśnia rzecznik MZD.

Póki co fontanny wyłączono.

Ale to niejedyne zmartwienie władz miasta i mieszkańców. Zarówno urzędnikom, jak i przychodniom nie podoba się surowy, szary, blaszany wygląd nowych budek dla kwiaciarek. O ich upiększenie ma z kolei zadbać Rejonowe Przedsiębiorstwo Zieleni. - Chcemy, żeby ściany z zewnątrz były pokryte jakimś ładnym w wyglądzie materiałem, coś jak fototapeta, na przykład ze zdjęciami starych Kielc. I jeszcze zamontujemy coś na kształt pergoli, po których wić się będą zielone rośliny. Ta koncepcja jest przyjazna, trochę zmienilibyśmy wygląd budek, a do tego pojawiłoby się więcej zieleni - mówi Michał Miszczyk, prezes RPZ.

Ale to nie koniec. RPZ chce jeszcze ustawić donice z zielenią między budkami i ewentualnie zadaszenie z winobluszczem lub podobną wijącą się rośliną oraz podesty do ekspozycji sprzedawanych przez kwiaciarki kwiatów. - Na rysunkach wygląda to bardzo ładnie - zapewnia Miszczyk.

Kwiaciarnie to niejedyne miejsce do upiększenia. Pozostały jeszcze dwa kwadraty na roślinność, pozostawione pod ratuszem. Jeden wypełniły już cisy, i to nie byle jakie. Zanim przyjechały z Niemiec, przez cztery lata były tam formowane.

Obok nich mają stanąć w tym tygodniu specjalne ławki. Co w nich specjalnego? Będą miały zamontowane głośniki, z których będzie się sączyć relaksująca muzyka.

Podziel się

  • 27 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów