Są pieniądze na dokończenie przedszkola
14.07.2011
, aktualizacja: 14.07.2011 19:03
Niecałe 12 minut trwała nadzwyczajna sesja rady miejskiej, podczas której przesunięto pieniądze na dokończenie przedszkola na Ślichowicach. Nie obeszło się jednak bez zgrzytu na tle szpitala miejskiego.
ZOBACZ TAKŻE
- Po artykule "Gazety". Przyspieszone zmiany w Premie (17-07-11, 23:00)
- Marszałek pisze do premiera: Więcej na Fundusz Pracy (15-07-11, 10:40)
- Niezwykłe wybory szefa kieleckiej Premy (15-07-11, 08:00)
SERWISY
To pierwsza taka sesja w tym roku. Zwołano ją, gdy okazało się, że dwie oferty złożone przez firmy zainteresowane dokończeniem budowy przedszkola i żłobka na Ślichowicach są droższe niż kwota zabezpieczona w budżecie miasta na ten cel. Opiewają na około 4 mln zł. - W efekcie nie można rozstrzygnąć przetargu, a liczy się każdy dzień, żeby dokończyć budowę - mówi Tomasz Bogucki, przewodniczący rady miasta.
Z poprzednim wykonawcą inwestycji rozwiązano umowę, bo jak tłumaczyli urzędnicy, opóźnienie wynosiło już pięć miesięcy, a prace nie posuwały się naprzód.
Wczoraj dyskusji nad przekazaniem dodatkowego miliona złotych praktycznie nie było. Tylko radny Dariusz Kozak pytał, jak przesunięcie odbije się na innych inwestycjach. - To środki zaoszczędzone na innych przetargach, m.in. na budowie zespołu budynków przy ul. Hutniczej - odpowiedział Wojciech Dudzic, wicedyrektor wydziału budżetu. Radni zgodzili się jednogłośnie. Nie wiadomo jednak, czy uda się budowę zakończyć na czas, czyli do września. A do nowego przedszkola i żłobka już są zapisane maluchy.
Nie obyło się bez zgrzytu. Tuż przed sesją wicemarszałek województwa Grzegorz Świercz poprosił o zgodę na odczytanie listu marszałka w sprawie szpitala miejskiego. Ale do tego nie doszło. - To sesja nadzwyczajna. Wniosek w sprawie jej rozszerzenia może złożyć tylko wnioskodawca, w tym wypadku prezydent. Tak się nie stało. Poza tym propozycja padła bardzo późno i nie można było o tym powiadomić wszystkich radnych, którzy zwyczajnie są w rozjazdach - tłumaczył Bogucki.
- Były jakieś zastrzeżenia proceduralne, więc mogłem tylko złożyć list na ręce prezydenta. Zależy nam na czasie, żeby jak najszybciej uruchomić oddział internistyczny - mówi wicemarszałek Świercz. Wyjaśnia, że propozycja dotyczy zmiany formy przekazania szpitala. - Zaproponowaliśmy przejęcie nie udziałów w spółce, na co radni już się zgodzili, ale przedsiębiorstwa. To nowa forma, dopuszczalna od niedawna przez ustawę. Przejęcie przedsiębiorstwa daje większą elastyczność w zarządzaniu, na przykład włączenie szpitala miejskiego do innej naszej placówki - wyjaśnia wicemarszałek. Zaznacza, że ewentualny brak zgody na nową formę nie oznacza rezygnacji z przejęcia szpitala.
Z poprzednim wykonawcą inwestycji rozwiązano umowę, bo jak tłumaczyli urzędnicy, opóźnienie wynosiło już pięć miesięcy, a prace nie posuwały się naprzód.
Wczoraj dyskusji nad przekazaniem dodatkowego miliona złotych praktycznie nie było. Tylko radny Dariusz Kozak pytał, jak przesunięcie odbije się na innych inwestycjach. - To środki zaoszczędzone na innych przetargach, m.in. na budowie zespołu budynków przy ul. Hutniczej - odpowiedział Wojciech Dudzic, wicedyrektor wydziału budżetu. Radni zgodzili się jednogłośnie. Nie wiadomo jednak, czy uda się budowę zakończyć na czas, czyli do września. A do nowego przedszkola i żłobka już są zapisane maluchy.
Nie obyło się bez zgrzytu. Tuż przed sesją wicemarszałek województwa Grzegorz Świercz poprosił o zgodę na odczytanie listu marszałka w sprawie szpitala miejskiego. Ale do tego nie doszło. - To sesja nadzwyczajna. Wniosek w sprawie jej rozszerzenia może złożyć tylko wnioskodawca, w tym wypadku prezydent. Tak się nie stało. Poza tym propozycja padła bardzo późno i nie można było o tym powiadomić wszystkich radnych, którzy zwyczajnie są w rozjazdach - tłumaczył Bogucki.
- Były jakieś zastrzeżenia proceduralne, więc mogłem tylko złożyć list na ręce prezydenta. Zależy nam na czasie, żeby jak najszybciej uruchomić oddział internistyczny - mówi wicemarszałek Świercz. Wyjaśnia, że propozycja dotyczy zmiany formy przekazania szpitala. - Zaproponowaliśmy przejęcie nie udziałów w spółce, na co radni już się zgodzili, ale przedsiębiorstwa. To nowa forma, dopuszczalna od niedawna przez ustawę. Przejęcie przedsiębiorstwa daje większą elastyczność w zarządzaniu, na przykład włączenie szpitala miejskiego do innej naszej placówki - wyjaśnia wicemarszałek. Zaznacza, że ewentualny brak zgody na nową formę nie oznacza rezygnacji z przejęcia szpitala.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Są pieniądze na dokończenie przedszkola
alebabba
14.07.11, 23:10
Czy prawdą jest, że:To nie jest nowe przedszkole - chyba, że mówimy o nowym budynku?Czy nie jest tak, że Likwidowane jest przedszkole na osiedlu Pod Dalnią - i cała kadra i dzieci maja »
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
