Spór o Psie Górki. Jeśli budować, to szeregowce

Krzysztof Łakwa
15.07.2011 , aktualizacja: 15.07.2011 20:09
A A A Drukuj
Nie budować wcale, a jeśli już to domki jednorodzinne, a nie szeregowce - takie opinie przedstawiali kielczanie z okolic Psich Górek podczas piątkowych konsultacji społecznych w ratuszu.
Kielce. Psie Górki
Fot. Jarosław Kubalski / Agencja Gazeta
Kielce. Psie Górki
Popularne Psie Górki to teren położony w rejonie ulic Skalistej, Wojska Polskiego i Zakopiańskiej. Od lat temat jego zagospodarowania budzi wiele emocji, a sytuacja własnościowa jest mocno skomplikowana. Według planu zagospodarowania przestrzennego z 2009 roku cały obszar Psich Górek to tereny zielone z zakazem zabudowy i grodzenia.

O to właśnie od lat toczy się spór między magistratem a właścicielem części gruntów. Urzędnicy chcą, aby na tym terenie powstał park, zaś gospodarz wzniósł tam kilka budynków mieszkalnych i planuje następne.

Podczas wczorajszych konsultacji społecznych w kieleckim ratuszu miasto przedstawiło zaproponowany przez inwestora kompromis unormowania sytuacji własnościowej Psich Górek. Według niego zabudowanoby część terenów północnego stoku przylegających do ul. Skalistej. - Inwestor zobowiązał się pozostawić pomiędzy zabudowaniami przejścia szerokości od sześciu do piętnastu metrów, którymi spacerowicze mogliby przechodzić na zielone tereny na stoku. Przy skrzyżowaniu ulic Skalistej i Wojska Polskiego miałaby powstać zabudowa bez ogrodzenia. Myśleliśmy o jakiejś gastronomii z tarasem - tłumaczył Artur Hajdorowicz, dyrektor miejskiego Biura Planowania Przestrzennego.

Kolejne działki pod zabudowę miałyby się znaleźć w połowie długości ul. Zakopiańskiej. - Dokonalibyśmy dobrowolnej zamiany z regulacją własności gruntów. Oddalibyśmy działki budowlane, a dostalibyśmy niebudowlane, które przeznaczylibyśmy pod tereny rekreacyjne - wyjaśniał Hajdorowicz. Podkreślał, że właściciele terenów zgodzili się w ciągu 30 dni od spisania takiego porozumienia zdemontować ogrodzenia i doprowadzić teren do stanu przed jego wybudowaniem.

Większości mieszkańców nie spodobał się jednak pomysł choćby częściowego zabudowania terenów na Psich Górkach. Spierali się jednak co do tego, w jaki sposób sprawić, aby nie powstały tam nowe budynki.

- Niech będzie tak jak jest. To ogrodzenie może zostać pod warunkiem, że nikt nie będzie tam nic budował - mówił mężczyzna. Inna mieszkanka nalegała, aby miasto przekazało inwestorowi tereny zastępcze. - Taką posesją może być teren szpitala dziecięcego przy ulicy Langiewicza. Przecież i tak buduje się nowy na Czarnowie - proponowała.

Inna grupa mieszkańców godzi się jednak na zabudowę spornych terenów. Większość z nich chce jednak, aby budynki powstały przy ul. Zakopiańskiej. - Stok jest najbardziej atrakcyjny od strony ulicy Skalistej. To tam spacerowało najwięcej ludzi - podkreślała kobieta. Inna dodała, że pod uwagę trzeba wziąć, to że dzieci zjeżdżają tam w zimie na sankach, a stok jest pochylony w stronę Skalistej.

Kontrowersje budził także typ zabudowy. Tutaj większość mieszkańców była już zgodna: - Jeśli już coś musi tam powstać, to niech będą to ładne domki jednorodzinne, a nie szeregowce - mówili.

Przedstawione w piątek rozwiązania mają zostać wzięte pod uwagę podczas sesji rady miasta, na której zapadną decyzje w sprawie zagospodarowania Psich Górek.

krzysztof.lakwa@kielce.agora.pl

Podziel się

  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy