Fuszerka na rynku. Fontanny nie działają, a miało być tak pięknie [WIDEO]
20.07.2011
, aktualizacja: 21.07.2011 09:23
Nie wiadomo, kiedy znów popłynie woda z fontann na kieleckim rynku. Ich naprawa miała się rozpocząć w tym tygodniu. Winni są projektant, który na czas nie wskazał, jak usunąć usterkę, i urzędnicy, którzy nie posłuchali wykonawcy podczas przebudowy serca miasta.
ZOBACZ TAKŻE
- Urzędnicy nie zauważyli parkingu na Bodzentyńskiej (21-07-11, 23:00)
- Świętokrzyskie dostało z MSWiA 25,6 mln zł na usuwanie skutków powodzi (21-07-11, 15:26)
- Kuba Wojewódzki nie chce kolacji z Beatą Kempą [POSŁUCHAJ] (20-07-11, 22:00)
- Święto policji z inspektorem Możejko [anegdoty z serialu] (20-07-11, 23:00)
- Wykreślili nieżyciowy przepis. Otworzą wszystkie drzwi autobusów (20-07-11, 23:00)
- Trąba powietrzna w gminie Mniów [ZDJĘCIA] (20-07-11, 19:12)
SERWISY
Kilkanaście fontann wbudowanych w płytę nowego rynku od miesiąca jest wyłączonych. Tuż po ich uruchomieniu okazało się bowiem, że część wody, zamiast zbierać się w kratkach odpływowych i wracać do obiegu, ucieka i zalewa ulicę Leśną.
Rozwiązanie miał znaleźć projektant płyty rynku, firma Chodor Projekt. Termin upłynął 15 lipca, ale odpowiedzi wciąż nie ma. - Czekamy cały czas, aż Chodor Projekt przedstawi nam przeprojektowanie tego odpływu. Jeszcze wczoraj [we wtorek - przyp. red.] były rozmowy na ten temat - informuje Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Jak się dowiadujemy, projektant rozważa wykonanie tzw. odwodnienia liniowego, czyli płytkiego kanału przykrytego żeliwną kratką, w którym zbierałaby się woda uciekająca z fontann. Problem polega na tym, że nie wiadomo, jak skierować ją z powrotem do obiegu. Najprostszym, ale kosztownym i nieekologicznym rozwiązaniem byłoby odprowadzenie wody do kanalizacji.
Nadzieje na szybkie rozwiązanie problemu są coraz mniejsze. Jeszcze w ostatni piątek prezydent Kielc był dobrej myśli. - To będzie zrobione, nie jest to poważna robota. Z tego, co wiem, prace mają zacząć się w środę - powiedział "Gazecie" Wojciech Lubawski.
Wczoraj żadnych robót nie było. Pytany o kolejny realny termin włączenia fontann na rynku rzecznik MZD odpowiada: - Wolałbym nie ryzykować terminu, kiedy one znowu zaczną działać.
Co na to projektant? - To trudny temat, pracujemy nad tym, aby grawitacyjnie woda wracała do obiegu. Prowadzimy uzgodnienia, przygotowujemy optymalny projekt. Myślę, że najpóźniej w poniedziałek projekt będzie gotowy - mówi Paweł Michalski, współwłaściciel Chodor Projekt. Wody nie da się zmusić, żeby płynęła pod górę, trzeba więc będzie wykopać pod płytą rynku dodatkowy kanał pod odpowiednim kątem, aby z odwodnienia liniowego ściekała do zbiornika obsługującego system fontann.
Wpadki najprawdopodobniej udałoby się uniknąć, gdyby kierownictwo MZD posłuchało wiosną zastrzeżeń Zakładu Instalacji Sanitarnych, wykonawcy instalacji pod płytą rynku. Szefowie ZIS sygnalizowali bowiem, że przy takiej konstrukcji placu woda może wypływać w kierunku ulicy Leśnej. Wprawdzie po interwencji budowlańców projektant próbował to skorygować - wykonano wgłębienia wokół fontann, aby woda nie uciekała - ale to nie wystarczyło.
Kilkanaście podświetlonych wodotrysków tryskających wodą rytmicznie, pod różnym ciśnieniem, miało zastąpić starą i brzydką fontannę, która przez dziesiątki lat chłodziła kielczan w gorące dni, ale wątpliwie ozdabiała rynek. Nowa inwestycja miała też zrekompensować utratę znacznej części zieleni w wyniku przebudowy tej części Kielc. Podobne wodotryski, działające między piętrowym parkingiem a ZUS-em oraz na placu Artystów, są ulubionym miejscem zabawy maluchów podczas letnich upałów.
Rozwiązanie miał znaleźć projektant płyty rynku, firma Chodor Projekt. Termin upłynął 15 lipca, ale odpowiedzi wciąż nie ma. - Czekamy cały czas, aż Chodor Projekt przedstawi nam przeprojektowanie tego odpływu. Jeszcze wczoraj [we wtorek - przyp. red.] były rozmowy na ten temat - informuje Jarosław Skrzydło, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach.
Jak się dowiadujemy, projektant rozważa wykonanie tzw. odwodnienia liniowego, czyli płytkiego kanału przykrytego żeliwną kratką, w którym zbierałaby się woda uciekająca z fontann. Problem polega na tym, że nie wiadomo, jak skierować ją z powrotem do obiegu. Najprostszym, ale kosztownym i nieekologicznym rozwiązaniem byłoby odprowadzenie wody do kanalizacji.
Nadzieje na szybkie rozwiązanie problemu są coraz mniejsze. Jeszcze w ostatni piątek prezydent Kielc był dobrej myśli. - To będzie zrobione, nie jest to poważna robota. Z tego, co wiem, prace mają zacząć się w środę - powiedział "Gazecie" Wojciech Lubawski.
Wczoraj żadnych robót nie było. Pytany o kolejny realny termin włączenia fontann na rynku rzecznik MZD odpowiada: - Wolałbym nie ryzykować terminu, kiedy one znowu zaczną działać.
Co na to projektant? - To trudny temat, pracujemy nad tym, aby grawitacyjnie woda wracała do obiegu. Prowadzimy uzgodnienia, przygotowujemy optymalny projekt. Myślę, że najpóźniej w poniedziałek projekt będzie gotowy - mówi Paweł Michalski, współwłaściciel Chodor Projekt. Wody nie da się zmusić, żeby płynęła pod górę, trzeba więc będzie wykopać pod płytą rynku dodatkowy kanał pod odpowiednim kątem, aby z odwodnienia liniowego ściekała do zbiornika obsługującego system fontann.
Wpadki najprawdopodobniej udałoby się uniknąć, gdyby kierownictwo MZD posłuchało wiosną zastrzeżeń Zakładu Instalacji Sanitarnych, wykonawcy instalacji pod płytą rynku. Szefowie ZIS sygnalizowali bowiem, że przy takiej konstrukcji placu woda może wypływać w kierunku ulicy Leśnej. Wprawdzie po interwencji budowlańców projektant próbował to skorygować - wykonano wgłębienia wokół fontann, aby woda nie uciekała - ale to nie wystarczyło.
Kilkanaście podświetlonych wodotrysków tryskających wodą rytmicznie, pod różnym ciśnieniem, miało zastąpić starą i brzydką fontannę, która przez dziesiątki lat chłodziła kielczan w gorące dni, ale wątpliwie ozdabiała rynek. Nowa inwestycja miała też zrekompensować utratę znacznej części zieleni w wyniku przebudowy tej części Kielc. Podobne wodotryski, działające między piętrowym parkingiem a ZUS-em oraz na placu Artystów, są ulubionym miejscem zabawy maluchów podczas letnich upałów.
- 34 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
-
Fuszerka. Fontanny na rynku jeszcze długo będą ...
kask666
20.07.11, 23:29
Ta firma Chodor Projekt ciągle robi jakieś buble.Ciekawe kogo to są znajomi, może szwagier kogoś z włodarzy?»
-
Fuszerka. Fontanny na rynku jeszcze długo będą ...
r_z
21.07.11, 08:56
Fachowcy z MZD mogą wszystko - zlecać i zatwierdzać z gruntu niedopracowane i wadliwe projekty, ignorować obowiazek rzetelnego nadzoru, nie monitorować na bieżąco w okresie gwarancyjnym »
-
Fuszerka na rynku. Fontanny nie działają, a mia...
fabon
21.07.11, 09:46
Gdzie sa ci obroncy rynku na forum co zongluja argumentem jakto jest lepiej niz gdy bylo rondo z rura suchym basenem? Choc teraz jest lepszy rynek to jeszcze wiele do niego dorzucimy na »
Najczęściej czytane24 htydzień




odtwórz
