5 promili u 30-latka! Promil do rekordu
25.09.2009
, aktualizacja: 25.09.2009 17:48
I jeszcze siłę, żeby dmuchnąć w alkomat. Mężczyzna leżał na torach w Górkach Szczukowskich koło Kielc, przechodnie którzy go zauważyli zawiadomili policję.
ZOBACZ TAKŻE
- Wpadli rozbójnicy z Wołomina (28-09-09, 19:18)
- Galeria Korona. Centrum pomoże piłkarzom (25-09-09, 14:51)
- Mężczyzna przysypany piachem uratowany (25-09-09, 12:09)
- Dilerzy chcieli zapłacić za zdjęcia policjantów (25-09-09, 12:00)
- "Ojciec Mateusz" bije konkurencję (25-09-09, 11:00)
- Sprawcę napadu na bank nagrał monitoring? (25-09-09, 08:00)
SERWISY
To było w czwartek pół godziny przed północą. - Policjanci zostali powiadomieni, że obok torów leży mężczyzna. Pojechali na miejsce i zastali tam kompletnie pijanego 30-latka z okolic Skarżyska. Badanie alkomatem wykazało, że ma 4,97 promila alkoholu w organizmie - informuje Zbigniew Pedrycz, rzecznik świętokrzyskiej policji. Początkowo policjanci planowali odwieźć mężczyznę na izbę wytrzeźwień, ale ostatecznie zawieźli go do szpitala na odtrucie. Prawdopodobnie uratowali mu życie - gdyby nie interwencja służb mężczyzna leżąc przy torach przez cała noc mógłby umrzeć z wychłodzenia.
Ilość promili jakie wykazał alkomat jest niespotykana, ale w naszym województwie nie rekordowa.
W 2004 roku 40-letni mieszkaniec Grzybowej Góry wydmuchał aż 6,01. Zbadano go dlatego, że leżał na chodniku w centrum Skarżyska. Policjanci przypuszczali wtedy, że promili może być jeszcze więcej, bo 40-latek nie miał siły dmuchać w urządzenie i badanie przeprowadzono przy niepełnej objętości płuc.
W ubiegłym roku zapowiadał się jeszcze większy rekord, gdy policjanci zbadali alkomatem kierowcę który w święta wielkanocne spowodował wypadek drogowy w Kazimierzy Wielkiej. Urządzenie pokazało aż 7 promili. Ale gdy przyszły badania krwi rekord upadł - okazało się że sprawca wypadku miał "tylko" 1,32 promila, bo alkomat został źle użyty.
Wśród Encyklopedii Britannica dawka śmiertelna alkoholu wynosi 4 promile, ale nie dotyczy Polaków i Rosjan. Lekarze twierdzą jednak, że cechy narodowe nie mają tu nic do rzeczy, że raczej liczy się trening.
Ilość promili jakie wykazał alkomat jest niespotykana, ale w naszym województwie nie rekordowa.
W 2004 roku 40-letni mieszkaniec Grzybowej Góry wydmuchał aż 6,01. Zbadano go dlatego, że leżał na chodniku w centrum Skarżyska. Policjanci przypuszczali wtedy, że promili może być jeszcze więcej, bo 40-latek nie miał siły dmuchać w urządzenie i badanie przeprowadzono przy niepełnej objętości płuc.
W ubiegłym roku zapowiadał się jeszcze większy rekord, gdy policjanci zbadali alkomatem kierowcę który w święta wielkanocne spowodował wypadek drogowy w Kazimierzy Wielkiej. Urządzenie pokazało aż 7 promili. Ale gdy przyszły badania krwi rekord upadł - okazało się że sprawca wypadku miał "tylko" 1,32 promila, bo alkomat został źle użyty.
Wśród Encyklopedii Britannica dawka śmiertelna alkoholu wynosi 4 promile, ale nie dotyczy Polaków i Rosjan. Lekarze twierdzą jednak, że cechy narodowe nie mają tu nic do rzeczy, że raczej liczy się trening.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
Re: 5 promili u 30-latka! Promil do rekordu
pathos_phobos
28.09.09, 14:24
Niestety wiele rekordów nam przepada :-( w szpitalach często oznaczają stężeniealkoholu > 5.»
-
5 promili u 30-latka! Promil do rekordu
ewcia57
22.11.09, 06:00
sporo, tylko pogratulowac, ze przezyl. Ale gratulacje dla panow policjantow i lekarzy. Polak i Rosjanin potrafia. Maja duze doswiadczenia i ta odpornosc przekazuja sobie od pradziada w »
Najczęściej czytane24 htydzień





