Policjant odpowie za kolizję konwoju
10.05.2010
, aktualizacja: 09.05.2010 18:57
Prokuratura uznała, że doszło tylko do wykroczenia i umorzyła sprawę kolizji policyjnego konwoju w podkieleckim Zgórsku. Teraz policjantem kierującym radiowozem zajmie się sąd grodzki.
ZOBACZ TAKŻE
- Trójka zatrzymanych za napad (31-05-10, 11:27)
- Trzy osoby ranne w Słupi. Sprawca uciekł (14-05-10, 19:41)
- Policja poszukuje świadków (10-05-10, 13:15)
- Strażacy świętowali w Kielcach (09-05-10, 19:01)
- Citroen uderzył w drzewo. Cztery osoby ranne (09-05-10, 15:24)
- Do aresztu najpierw za kradzież, a potem przekupienie policji (09-05-10, 13:32)
- Radiowóz z konwoju przejechał na czerwonym świetle. Kto zawinił? (13-03-10, 17:50)
SERWISY
Do kolizji doszło 13 marca na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej 762. Zderzył się tam prowadzący policyjny konwój fiat ducato z audi 80. - Radiowozy miały włączone sygnały świetlne, ale dźwiękowych nie. Wjechały na skrzyżowanie na czerwonym świetle i wtedy pierwszy z nich uderzył w audi, które przejeżdżało przez skrzyżowanie - opowiadali nam świadkowie wypadku. Do szpitala odwieziono cztery osoby - dwójkę z audi oraz dwóch policjantów z ducato. Na szczęście nie mieli groźnych obrażeń.
- Sprawę badała prokuratura w Ostrowcu Świętokrzyskim pod kątem spowodowania wypadku. Ale umorzono ją, bo poszkodowani ponieśli niewielkie obrażenia. Czekamy na uprawomocnienie się tej decyzji, bo to oznacza, że dalsze postępowanie będzie prowadzone pod kątem wykroczenia i spowodowania kolizji - informuje Grzegorz Dudek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji. Postępowanie dotyczy kierowcy radiowozu, którym teraz zajmie się sąd grodzki. - Zgodnie z przepisami przy kolizji drogowej ewentualny mandat można nałożyć w ciągu 14 dni od zdarzenia. W tym przypadku ten termin nie był dotrzymany, bo sprawę badała prokuratura. Dlatego o ewentualnym ukaraniu zdecyduje sąd - wyjaśnia Dudek. Czy to oznacza, że policjant kierujący radiowozem poza mandatem poniesie odpowiedzialność służbową. - To nie wykluczone, ale za wcześnie, żeby o tym mówić - odpowiada policjant.
- Sprawę badała prokuratura w Ostrowcu Świętokrzyskim pod kątem spowodowania wypadku. Ale umorzono ją, bo poszkodowani ponieśli niewielkie obrażenia. Czekamy na uprawomocnienie się tej decyzji, bo to oznacza, że dalsze postępowanie będzie prowadzone pod kątem wykroczenia i spowodowania kolizji - informuje Grzegorz Dudek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji. Postępowanie dotyczy kierowcy radiowozu, którym teraz zajmie się sąd grodzki. - Zgodnie z przepisami przy kolizji drogowej ewentualny mandat można nałożyć w ciągu 14 dni od zdarzenia. W tym przypadku ten termin nie był dotrzymany, bo sprawę badała prokuratura. Dlatego o ewentualnym ukaraniu zdecyduje sąd - wyjaśnia Dudek. Czy to oznacza, że policjant kierujący radiowozem poza mandatem poniesie odpowiedzialność służbową. - To nie wykluczone, ale za wcześnie, żeby o tym mówić - odpowiada policjant.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
