Znów zatrucia dopalaczami. Tym razem trzy nastolatki

Angelina Kosiek
04.10.2010 , aktualizacja: 04.10.2010 20:18
A A A Drukuj
Kolejne przypadki zatrucia dopalaczami. Tym razem ofiary tych groźnych specyfików to trzy gimnazjalistki.
Sklep z dopalaczami
Fot.Tomasz Wiech / AG
Sklep z dopalaczami
RAPORTY
Wszystkie pochodzą z gminy Mirów (powiat szydłowiecki). Dopalacze paliły prawdopodobnie w nocy z soboty na niedzielę na boisku sportowym. To miejsce, w którym często spotyka się tamtejsza młodzież.

14-latki źle się poczuły. Zaczęły wymiotować, skarżyły się na bardzo silne bóle głowy. Rok młodsza, która była w lepszym stanie, pobiegła do domu. Rodzice zawieźli ją do szpitala powiatowego w Skarżysku-Kamiennej. Dwie starsze przewieziono najpierw do skarżyskiego szpitala, a potem do Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Kielcach. - Wymagały natychmiastowej hospitalizacji. Zostaną u nas prawdopodobnie do wtorku - informuje Włodzimierz Wielgus, dyrektor lecznicy.

Trzynastolatkę na własne żądanie wypisała w poniedziałek matka. - Czuła się dobrze, trafiła do nas w dużo lepszym stanie niż jej koleżanki - informuje Andrzej Dembowski, p.o. dyrektora szpitala w Skarżysku-Kamiennej.

Nie wiadomo jeszcze gdzie kupiły dopalacze. W Szydłowcu są dwa takie sklepy, ale po sobotniej akcji policji i inspekcji sanitarnej zostały one zamknięte, podobnie jak wszystkie 26 sklepów w Świętokrzyskiem. - Będziemy ustalać, gdzie dziewczyny kupiły dopalacze. Myślę, że nie będzie to trudne, bo jedna z nich miała przy sobie opakowanie - wyjaśnia Dariusz Gawęda, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Szydłowcu.

Skarżyski szpital przebadał 13-latkę na obecność narkotyków w organizmie. - Nie wykryliśmy ich. Nie wiemy więc, jakie substancje wywołały takie objawy - tłumaczy Dembowski.

Do walki z dopalaczami włączyło się Polskie Radio Kielce. W siedzibie rozgłośni przy ul. Radiowej 4 zbierane są podpisy pod petycją do premiera Donalda Tuska o zakazanie handlu i produkcji dopalaczami. Podpisy pod petycją składać można też m.in. na Placu Artystów w Kielcach oraz izbie przyjęć szpitala dziecięcego przy ul. Langiewicza. - Już po dwóch godzinach zebraliśmy ich prawie 200 - mówi Magdalena Sitek-Majewska z Radia Kielce. W przyszłą środę petycja zostanie zawieziona do Warszawy.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów