Remont ul. Świętokrzyskiej. Znaki to dla niektórych za mało

marc
03.08.2010 , aktualizacja: 03.08.2010 19:33
A A A Drukuj
Po raz kolejny, rzec można tradycyjnie, kierowcy próbowali zignorować nowe oznakowanie w Kielcach. Tym razem to, które ustawiono w rejonie zamkniętej ul. Świętokrzyskiej. Pomogły dopiero mandaty i wyspany piach.

Fot. Jarosław Kubalski / Agencja
We wtorek drogowcy zamknęli dla ruchu ul. Świętokrzyską na odcinku od skrzyżowania z al. Solidarności do ul. Żniwnej w Kielcach. To pierwszy etap prac związanych z budową miejskiego odcinka drogi krajowej nr 74. Zgodnie z zapowiedziami potrwa on dwa miesiące. W tym czasie dojazd do budynków Uniwersytetu Jana Kochanowskiego będzie możliwy tylko od strony ulicy Górnej i Żniwnej i tylko po uzgodnieniu z kierownikiem budowy. We wtorek jednak niewielu kierowców przejęło się nowym oznakowaniem. - Niestety, mimo wielokrotnie powtarzanych apeli nagminnie wjeżdżali na zamknięty odcinek ulicy - mówi Grzegorz Dudek z zespołu prasowego policji. Funkcjonariusze mieli sporo pracy - jeden radiowóz był ustawiony przy skrzyżowaniu z al. Solidarności, a drugi w pobliżu z ul. Zbożową. Tam było najgorzej. W pewnym momencie zrobiła się nawet kolejka, bo kilku kierowców czekało na mandat. - Niestety, pouczenia nie wystarczyły i tylko przed południem wystawiono 10 mandatów na tysiąc złotych - informuje Dudek. - Jedna z kobiet z rozbrajającą szczerością mówiła, że ona widział znaki, ale zawsze tak jeździła, więc wjechała mimo zakazu - opowiadają policjanci. Sytuację ostatecznie rozwiązało wysypanie przez drogowców piachu na drodze wjazdowej.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy