Wykreślili nieżyciowy przepis. Otworzą wszystkie drzwi autobusów
20.07.2011
, aktualizacja: 20.07.2011 19:25
Koniec jednego z najbardziej nieżyciowych przepisów w autobusach kieleckiej komunikacji miejskiej. Od 1 sierpnia dla pasażerów będą otwarte wszystkie drzwi.
ZOBACZ TAKŻE
- Urzędnicy nie zauważyli parkingu na Bodzentyńskiej (21-07-11, 23:00)
- Śmierć na dworcu PKP. Mężczyzna rzucił się pod pociąg (21-07-11, 11:25)
- Kuba Wojewódzki nie chce kolacji z Beatą Kempą [POSŁUCHAJ] (20-07-11, 22:00)
- Święto policji z inspektorem Możejko [anegdoty z serialu] (20-07-11, 23:00)
- Fuszerka na rynku. Fontanny nie działają, a miało być tak pięknie [WIDEO] (20-07-11, 23:00)
SERWISY
Stanie się tak dzięki temu, że przy okazji wprowadzania podwyżek cen biletów znowelizowano też „Przepisy porządkowe dotyczące przewozu osób i bagażu środkami komunikacji miejskiej w Kielcach”. Po dokładnej lekturze okazuje się, że wyleciał z niego podpunkt piąty, który brzmiał: „Pasażerowie są obowiązani wsiadać do pojazdu drzwiami oznaczonymi napisem »wejście «, a wysiadać przez drzwi oznaczone napisem »wyjście «. W przypadku braku napisów »wejście «, »wyjście «, wsiadanie odbywa się wszystkimi pomostami”. A potem była litania osób, których zapis ten nie dotyczył, m.in. pracowników służb kontrolnych, policjantów, inwalidów o widocznym kalectwie, kobiet z widoczną ciążą, pasażerów z dziećmi do lat czterech osób starszych i niepełnosprawnych.
- Ten zapis funkcjonował od lat, ale nie po to walczyliśmy o zakup autobusów trzydrzwiowych, żeby utrudniać pasażerom korzystanie z nich i wydłużać czas postoju na przystankach. Tymczasem ten punkt regulaminu mógł to powodować - tłumaczy Marian Sosnowski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. Dodaje, że podobne regulacje, nie tylko w stolicy świętokrzyskiego, słabo się sprawdzają. - W Częstochowie proponowano, żeby pasażerowie wsiadali tylko przednimi drzwiami. Ale to bardzo wydłużyło czas postoju na przystankach i przejazd całej trasy - opowiada Sosnowski. Nieoficjalnie mówi się, że powód korekty regulaminu był jeszcze jeden - pasażerowie skarżyli się, że nie wszyscy kierowcy otwierają przednie drzwi, powołując się na zapis w regulaminie. - Pojawiały się i takie podteksty. Ale generalnie chodzi o poprawę komfortu pasażerów i skrócenie czasu postoju na przystankach - mówi dyrektor ZTM-u.
- Po prostu został zlikwidowany nieżyciowy przepis, do którego chyba i tak mało kto się stosował - komentuje Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. Dodaje, że teraz oznakowanie na drzwiach, które jeszcze można spotkać, zostanie usunięte. - To akurat najmniejszy problem. Ważne, żeby tylko pasażerowie nie stali przy przednich drzwiach na wysokości szoferki, bo to często zasłania widoczność kierowcom - przypomina prezes Śreniawska.
- Ten zapis funkcjonował od lat, ale nie po to walczyliśmy o zakup autobusów trzydrzwiowych, żeby utrudniać pasażerom korzystanie z nich i wydłużać czas postoju na przystankach. Tymczasem ten punkt regulaminu mógł to powodować - tłumaczy Marian Sosnowski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach. Dodaje, że podobne regulacje, nie tylko w stolicy świętokrzyskiego, słabo się sprawdzają. - W Częstochowie proponowano, żeby pasażerowie wsiadali tylko przednimi drzwiami. Ale to bardzo wydłużyło czas postoju na przystankach i przejazd całej trasy - opowiada Sosnowski. Nieoficjalnie mówi się, że powód korekty regulaminu był jeszcze jeden - pasażerowie skarżyli się, że nie wszyscy kierowcy otwierają przednie drzwi, powołując się na zapis w regulaminie. - Pojawiały się i takie podteksty. Ale generalnie chodzi o poprawę komfortu pasażerów i skrócenie czasu postoju na przystankach - mówi dyrektor ZTM-u.
- Po prostu został zlikwidowany nieżyciowy przepis, do którego chyba i tak mało kto się stosował - komentuje Elżbieta Śreniawska, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Kielcach. Dodaje, że teraz oznakowanie na drzwiach, które jeszcze można spotkać, zostanie usunięte. - To akurat najmniejszy problem. Ważne, żeby tylko pasażerowie nie stali przy przednich drzwiach na wysokości szoferki, bo to często zasłania widoczność kierowcom - przypomina prezes Śreniawska.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Wykreślili nieżyciowy przepis. Otworzą wszystki...
pindrals
21.07.11, 10:02
Dziwne, że we wszystkich krajach Europy na zachód od nas wsiada się przednimi drzwiami, a wysiada środkowymi i tylnymi. I jakoś nie przedłuża to u nich czasu wsiadania. od razu uprzedzam »
Najczęściej czytane24 htydzień





