, ostatnia aktualizacja 2009-01-02 09:54:28.0
Ta wieś nad Nidzicą należała niegdyś do Mikołaja Reja. A jej wójt Maciej Kupiec był prawdopodobnie pierwowzorem dla postaci z "Krótkiej rozprawy między panem, wójtem a plebanem".
Do rodu Reyów herbu Oksza Topola należała od drugiej połowy XV wieku, kiedy to córka właściciela wsi Jana Sławca Barbara wyszła za Mikołaja Reya z Szumska, do dziadka pisarza. Mieli ponoć aż 12 synów. Część z nich zaczęła się pisać Topolscy. Wśród tych, którzy pisali się Rey, był Stanisław, ojciec autora "Krótkiej rozprawy...".
Sławny Mikołaj, urodzony w 1505 roku w Żurawnie nad Dniestrem, wychowywał się w Topoli, chodził do szkoły parafialnej w pobliskim Skalbmierzu. Po ojcu przejął połowę wsi, a po śmierci bezdzietnego stryja Piotra jej drugą część oraz Nagłowice, z którymi jest najbardziej kojarzony.
Ale w Topoli też pamiętają o tym, który mawiał: "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają". Jego imię nosi miejscowa szkoła podstawowa. A z książki o Topoli wieloletniego dyrektora tej szkoły Witolda Markiewicza pt. "Ocalić od zapomnienia ludzi i wydarzenia" (Kraków 2005) dowiadujemy się, że pierwowzorem wójta z "Krótkiej rozprawy..." może być postać z tej wsi lub Bobina, który też należał do Mikołaja Reja. "Topolę jednak pisarz znał najlepiej, bo od czasów swego dzieciństwa. Tutaj też - jak podają pewne źródła - mieszkał człowiek odpowiadający opisowi wójta z "Krótkiej rozprawy..." - Maciej Kupiec, miejscowy wójt, a zarazem kmieć zmarły w 1554 roku, który "dla woźnych sądowych, przychodzących do Mikołaja Reja z pozwami sądowymi, był osobą bardziej godną zaufania niż rządca" - czytamy.
Z tej książki dowiedzieć się też możemy, że nazwa wsi Topola niekoniecznie pochodzi od topoli, które licznie rosną nad Nidzicą. Druga wersja jest taka, że wieś wyróżniały uprawy czosnku i cebuli, które upowszechnili tu Tatarzy. A przejeżdżający przez nią ludzie dziwili się na ich widok i powtarzali, że "te pola" są inne niż w ich stronach.
Stanisław M. Przybyszewski w książce "Ziemianie. Pałace, dwory i dworki nad Nidzicą i Szreniawą" (Kazimierza Wielka 2007) cytuje ciekawe wspomnienia Tadeusza Bukowskiego, właściciela odległych o kilka kilometrów Cieszków. Pisał on, że biskup krakowski osadził w Topoli jeńców tatarskich wziętych do niewoli podczas trzeciego najazdu na Polskę. Tatarzy szybko zorientowali się, że użyźniana przez wylewy Nidzicy ziemia idealnie nadaje się do uprawy cebuli, czosnku, ogórków i "pierwsi w Polsce rozpoczęli i rozpowszechnili uprawę tych warzyw, doprowadzając ją do perfekcji".
Bukowski twierdził też, że potomkowie Tatarów "wyróżniają się w miejscowym tłumie na targu lub w kościele w Skalbmierzu m.in. małym wzrostem, silną i krępą budową ciała, śniadą cerą, ukośnymi oczami, czarnymi włosami", a cechuje ich "niebywała wytrwałość w pracy, zaciętość i odwaga". I tak pisał: "Znałem osobiście takiego topolanina, który parą koni zawiózł czubatą furę surowych ogórków do schroniska w Morskim Oku i tam sprzedał je dziesięciokrotnie drożej niż na targu w Skalbmierzu. Jeden kosiarz z pomocą swej żony, też Tatarki, skosił i snopki ustawił w mendle z pięciu hektarów żyta w trzy dni. Było to w żniwa w 1930 roku na polu majątku Sielec pod Skalbmierzem".
Gdy byliśmy w Topoli, nie spotkaliśmy Tatarów, ale bardzo życzliwych ludzi. Stojące blisko siebie domy, przeważnie z czerwonej cegły, obszerne zabudowania gospodarcze, duża liczba maszyn na podwórkach świadczą, że są też pracowici. A na swoich urodzajnych polach uprawiają nie tylko cebulę, czosnek czy ogórki, ale także marchew, pietruszkę i kapustę.
Z dawnych czasów we wsi zachował się park z sędziwymi lipami z głębokim wąwozem, a także dworek stojący na niewielkim wzniesieniu za szkołą. Należał m.in. do Rzewuskich, a od 1907 roku do Tekli z Łopacińskich Konarskiej. Jej mąż Franciszek Ksawery Konarski w 1939 roku jako ochotnik zgłosił się do Wojska Polskiego, po klęsce wrześniowej przedostał się do Francji, był oficerem II Korpusu gen. Władysława Andersa, walczył pod Monte Cassino i Ankoną. Zmarł w marcu 1945 roku na skutek ran odniesionych w wypadku samochodowym podczas manewrów w Egipcie. Tekla Konarska udzielała schronienia uchodźcom z terenów włączonych do III Rzeszy i z Warszawy. We dworze w Topoli mieszkali m.in. znany historyk prof. Stefan Kieniewicz z rodziną, a także syn pisarza Ksawerego Pruszyńskiego - Aleksander. Budynek ucierpiał mocno podczas bombardowania w styczniu 1945 roku, potem był dewastowany przez okoliczną ludność. Po odbudowie służył m.in. jako biurowiec dla POM-u. Obecnie parterowy budynek z poddaszem ma prywatnych właścicieli. Kilkaset metrów na północ od niego stoi drewniany kościółek Wniebowzięcia NMP. Przeniesiony został wraz z dwoma barokowymi ołtarzami w 1973 roku z Kazimierzy Małej, gdzie był wzniesiony w pierwszej połowie XIX wieku.
W obniżeniu terenu pomiędzy dworem a kościołem znajduje się staw z białym kamiennym krzyżem na brzegu. To jedna z kilkunastu figur i kapliczek, jakie znajdują się w Topoli. Wyróżnia się wśród nich rzeźba Chrystusa na cokole, na którym umieszczone są postacie ewangelistów, św. Rozalii i św. Jana, patronów fundatorów, oraz napis: "Pamiątka wojny wszechświatowej 1914-1917". Stoi przy skrzyżowaniu głównej drogi przez wieś z drogą prowadzącą do kościoła, szkoły i dworu. Smutną pamiątką ostatniej wojny jest pomnik za wsią przy drodze do Skalbmierza, który upamiętnia 20 mężczyzn zamordowanych przez hitlerowców 28 stycznia 1944 roku. Niemcy zemścili się tak okrutnie za to, że partyzanci AK zatrzymali na linii kolejki wąskotorowej w pobliżu Topoli transport bydła wywożonego do Rzeszy.
Jak tam trafić
Topola to wieś w gminie Skalbmierz. Położona jest przy drodze wojewódzkiej 768, między Skalbmierzem a Kazimierzą Wielką.
Sławny Mikołaj, urodzony w 1505 roku w Żurawnie nad Dniestrem, wychowywał się w Topoli, chodził do szkoły parafialnej w pobliskim Skalbmierzu. Po ojcu przejął połowę wsi, a po śmierci bezdzietnego stryja Piotra jej drugą część oraz Nagłowice, z którymi jest najbardziej kojarzony.
Ale w Topoli też pamiętają o tym, który mawiał: "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają". Jego imię nosi miejscowa szkoła podstawowa. A z książki o Topoli wieloletniego dyrektora tej szkoły Witolda Markiewicza pt. "Ocalić od zapomnienia ludzi i wydarzenia" (Kraków 2005) dowiadujemy się, że pierwowzorem wójta z "Krótkiej rozprawy..." może być postać z tej wsi lub Bobina, który też należał do Mikołaja Reja. "Topolę jednak pisarz znał najlepiej, bo od czasów swego dzieciństwa. Tutaj też - jak podają pewne źródła - mieszkał człowiek odpowiadający opisowi wójta z "Krótkiej rozprawy..." - Maciej Kupiec, miejscowy wójt, a zarazem kmieć zmarły w 1554 roku, który "dla woźnych sądowych, przychodzących do Mikołaja Reja z pozwami sądowymi, był osobą bardziej godną zaufania niż rządca" - czytamy.
Z tej książki dowiedzieć się też możemy, że nazwa wsi Topola niekoniecznie pochodzi od topoli, które licznie rosną nad Nidzicą. Druga wersja jest taka, że wieś wyróżniały uprawy czosnku i cebuli, które upowszechnili tu Tatarzy. A przejeżdżający przez nią ludzie dziwili się na ich widok i powtarzali, że "te pola" są inne niż w ich stronach.
Stanisław M. Przybyszewski w książce "Ziemianie. Pałace, dwory i dworki nad Nidzicą i Szreniawą" (Kazimierza Wielka 2007) cytuje ciekawe wspomnienia Tadeusza Bukowskiego, właściciela odległych o kilka kilometrów Cieszków. Pisał on, że biskup krakowski osadził w Topoli jeńców tatarskich wziętych do niewoli podczas trzeciego najazdu na Polskę. Tatarzy szybko zorientowali się, że użyźniana przez wylewy Nidzicy ziemia idealnie nadaje się do uprawy cebuli, czosnku, ogórków i "pierwsi w Polsce rozpoczęli i rozpowszechnili uprawę tych warzyw, doprowadzając ją do perfekcji".
Bukowski twierdził też, że potomkowie Tatarów "wyróżniają się w miejscowym tłumie na targu lub w kościele w Skalbmierzu m.in. małym wzrostem, silną i krępą budową ciała, śniadą cerą, ukośnymi oczami, czarnymi włosami", a cechuje ich "niebywała wytrwałość w pracy, zaciętość i odwaga". I tak pisał: "Znałem osobiście takiego topolanina, który parą koni zawiózł czubatą furę surowych ogórków do schroniska w Morskim Oku i tam sprzedał je dziesięciokrotnie drożej niż na targu w Skalbmierzu. Jeden kosiarz z pomocą swej żony, też Tatarki, skosił i snopki ustawił w mendle z pięciu hektarów żyta w trzy dni. Było to w żniwa w 1930 roku na polu majątku Sielec pod Skalbmierzem".
Gdy byliśmy w Topoli, nie spotkaliśmy Tatarów, ale bardzo życzliwych ludzi. Stojące blisko siebie domy, przeważnie z czerwonej cegły, obszerne zabudowania gospodarcze, duża liczba maszyn na podwórkach świadczą, że są też pracowici. A na swoich urodzajnych polach uprawiają nie tylko cebulę, czosnek czy ogórki, ale także marchew, pietruszkę i kapustę.
Z dawnych czasów we wsi zachował się park z sędziwymi lipami z głębokim wąwozem, a także dworek stojący na niewielkim wzniesieniu za szkołą. Należał m.in. do Rzewuskich, a od 1907 roku do Tekli z Łopacińskich Konarskiej. Jej mąż Franciszek Ksawery Konarski w 1939 roku jako ochotnik zgłosił się do Wojska Polskiego, po klęsce wrześniowej przedostał się do Francji, był oficerem II Korpusu gen. Władysława Andersa, walczył pod Monte Cassino i Ankoną. Zmarł w marcu 1945 roku na skutek ran odniesionych w wypadku samochodowym podczas manewrów w Egipcie. Tekla Konarska udzielała schronienia uchodźcom z terenów włączonych do III Rzeszy i z Warszawy. We dworze w Topoli mieszkali m.in. znany historyk prof. Stefan Kieniewicz z rodziną, a także syn pisarza Ksawerego Pruszyńskiego - Aleksander. Budynek ucierpiał mocno podczas bombardowania w styczniu 1945 roku, potem był dewastowany przez okoliczną ludność. Po odbudowie służył m.in. jako biurowiec dla POM-u. Obecnie parterowy budynek z poddaszem ma prywatnych właścicieli. Kilkaset metrów na północ od niego stoi drewniany kościółek Wniebowzięcia NMP. Przeniesiony został wraz z dwoma barokowymi ołtarzami w 1973 roku z Kazimierzy Małej, gdzie był wzniesiony w pierwszej połowie XIX wieku.
W obniżeniu terenu pomiędzy dworem a kościołem znajduje się staw z białym kamiennym krzyżem na brzegu. To jedna z kilkunastu figur i kapliczek, jakie znajdują się w Topoli. Wyróżnia się wśród nich rzeźba Chrystusa na cokole, na którym umieszczone są postacie ewangelistów, św. Rozalii i św. Jana, patronów fundatorów, oraz napis: "Pamiątka wojny wszechświatowej 1914-1917". Stoi przy skrzyżowaniu głównej drogi przez wieś z drogą prowadzącą do kościoła, szkoły i dworu. Smutną pamiątką ostatniej wojny jest pomnik za wsią przy drodze do Skalbmierza, który upamiętnia 20 mężczyzn zamordowanych przez hitlerowców 28 stycznia 1944 roku. Niemcy zemścili się tak okrutnie za to, że partyzanci AK zatrzymali na linii kolejki wąskotorowej w pobliżu Topoli transport bydła wywożonego do Rzeszy.
Jak tam trafić
Topola to wieś w gminie Skalbmierz. Położona jest przy drodze wojewódzkiej 768, między Skalbmierzem a Kazimierzą Wielką.
