Rowerem zimą nie pojedziesz. Przez oszczędności

...

Grzegorz Walczak 2012-01-24, ostatnia aktualizacja 2012-01-23 20:52:00.0

- W naszym mieście wciąż dominuje myślenie, że jeśli jest zima, to roweru lepiej nie wyciągać. Skutek jest taki, że na drogach pieszo-rowerowych chodnik jest odśnieżony, a ścieżka już nie - narzeka prezes Stowarzyszenia MTB Kielce Marcin Chłodnicki.

Stowarzyszenie zamierza wystosować w tej sprawie pismo do Miejskiego Zarządu Dróg. - Nie chodzi nam o usuwanie śniegu ze wszystkich ścieżek, bo to nierealne, ale z tych najważniejszych - mówi Chłodnicki. I podaje przykład ciągu pieszo-rowerowego przy al. IX Wieków. - Gdy śnieg napadał, tylko połowa została odśnieżona - ta dla pieszych. O drugiej części nikt nie pomyślał. A szkoda, bo zima też jest dla rowerzystów - przekonuje.

Do odśnieżania ścieżek nikt się jednak nie kwapi. - Za pielęgnację i utrzymanie drogi rowerowej, która przebiega przez nasz teren, nie odpowiadamy. To obowiązek miasta - mówi Zbigniew Kasperek, pełnomocnik zarządu Świętokrzyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Za drogi znajdujące się przy pasach drogowych odpowiada Miejski Zarząd Dróg. A za resztę? - Na razie nie wiadomo. Po tym, jak zlikwidowany został wydział usług komunalnych w ratuszu, dopiero zostanie podjęta decyzja, czy za utrzymanie tych dróg odpowiedzialni będziemy my, czy też nowo powstały wydział środowiska i gospodarki komunalnej - mówi Jarosław Skrzydło, rzecznik MZD.

Dodaje, że MZD rozumie rowerzystów, jednak za odśnieżanie wziąć się raczej nie zamierza. - Nie mamy na to pieniędzy - twierdzi rzecznik.

Przyznaje jednak, że w poprzednich latach, po interwencjach rowerzystów, MZD usuwał śnieg z najważniejszych ścieżek. - Wtedy mieliśmy więcej pieniędzy. Teraz otrzymaliśmy mniej na bieżącą działalność. Poza tym wychodzimy z założenia, że większość osób korzysta z chodnika, a nie drogi rowerowej - mówi rzecznik MZD.

Z tym nie do końca zgadza się jednak Chłodnicki. - To niby prawda, ale rowerzystów zimą z każdym rokiem jest więcej. W piśmie przedstawimy te dane. Ja sam z roweru korzystam co najmniej raz na dwa tygodnie. Takich osób jest coraz więcej i chcemy to uświadomić naszym władzom - mówi.

MZD obiecuje, że zajmie się problemem rowerzystów, ale szanse na to, że sytuacja zmieni się już tej zimy, są marne. - Rozumiemy argumenty rowerzystów, ale gdy mamy do wyboru odśnieżyć ścieżkę czy załatać dziurę, wybierzemy to drugie - tłumaczy Skrzydło.

Z odśnieżaniem nie tylko chodników, ale i dróg rowerowych próbują za to radzić sobie inne miasta. Jednym z nich jest Gdańsk. - Od czterech lat prowadzimy przetargi na odśnieżanie ścieżek - informuje Katarzyna Kaczmarek, rzeczniczka prasowa Zarządu Dróg i Zieleni. Dodaje, że dzięki temu z roku na rok na ulicach Gdańska widać coraz więcej "zimowych rowerzystów".

Czy takie rozwiązanie sprawdziłoby się w Kielcach? - Jak najbardziej. I to nawet bez ogłaszania przetargu. Cały czas uważam, że łatwiej po prostu odśnieżyć te kilka metrów więcej. I nie ma co się tu oszczędnościami usprawiedliwiać, bo to wcale nie są wysokie koszty - uważa Chłodnicki. Łącznie drogi rowerowe w Kielcach mają 15 km długości.